Życie na trzezwo?

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1721 Strona 145 z 173
Rejestracja: 2011
  • 1882 / 630 / 0


Dla mnie antydepresanty to po prostu wybór mniejszego zła. Byłem trzeźwy całkiem i nie byłem nawet w połowie tak stabilny i szczęśliwy, jak na dobrze dobranej dawce, odpowiedniego antydepa. Nawet jeśli miałbym je żreć do grobu, to wybieram taką drogę, bo na nich jestem najlepszą wersją siebie.
Rejestracja: 2017
  • 901 / 207 / 0


11 marca 2019LOBO87 pisze:
Nie wiem czy ja mogę nazwać swoje życie, życiem na trzeźwo, bo jade na antydepresantach i beta-blokerze, czasem neurol na sen lub melatonina. Ale chlałem i jarałem później, można powiedzieć hurtowo, uzależnienie było skutkiem zaburzeń lękowych, ale to uświadomiłem sobie jak już byłem wjebany, a terapia u psychiatry to potwierdziła. Jednak nie czuję się nietrzeźwy, bardziej czuję się wreszcie po kilkunastu latach normalnie. Nie zawalam nic, ogarniam powoli życie, a nie upierdolony jak ułom non stop, nie wypierdalam w chuj kasy na alko czy zioło, nie myśle jakby się tu upierdolić i mieć wyjebane na wszystko. To jest życie na trzeźwo, czy nie jest jednak?
nie, ale moim zdaniem masz naprawde duze szanse. czas najwyzszy na kolejny krok ( eliminacja lekow ).

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Tony narkotyków i substancji narkotycznych na czarnym rynku w Polsce

Poczucie bezpieczeństwa należy do podstawowych potrzeb każdego człowieka i ma decydujący wpływ na funkcjonowanie każdej społeczności.
Rejestracja: 2011
  • 1882 / 630 / 0


Na razie jest to niemożliwe, ale oczywiście mam to w planie :extasy:
Rejestracja: 2017
  • 901 / 207 / 0


rozumiem, nie od razu Rzym zbudowano. ja bedac juz trzezwa od wszystkiego, zdazylam sie jeszcze wpakowac w benzo, ale i z tego wyszlam. dlatego ja mowie, ze czlowiek jak chce to zawsze da rade.
Rejestracja: 2010
  • 402 / 48 / 0


Gorsza sprawa jest, jeśli na tabletkach zaczął człowiek żyć. Znalazł pracę itd. Wiem że jak wrócę do trzeźwosci do dalej będe zamuleńcem.
Rejestracja: 2017
  • 3097 / 1038 / 0


@up tak to akurat jest problem na bombie przenosiłem gory byłem Bogiem.
Wszyscy mnie podziwiali dostalem podwyżkę i nie byłem zmęczony.
Tak moj kolega mial energy drink + DMAA i podobne plus efedryna i amfetamina .
Dużo nie brał ale to wystarczyło by byc lepszym.
Później trzeba było żyć na trzeźwo byl problem.
Rejestracja: 2018
  • 286 / 26 / 0


11 marca 2019siostrorelanium pisze:
Spider321 - trzymaj się swoich postanowień i staraj się więcej wprowadzać w życie, niż myśleć o tym. Mam na myśli, że warto wyprzeć te tabletki i alko z umysłu, póki jeszcze możesz bo jesteś nieuzależniony fizycznie. To już jest trochę trudne zadanie, bo musisz znaleźć sobie jakieś wypełniacze czasu i zmienić przyzwyczajenia. Trzeba wprowadzać zmiany jak najszybciej, w jak najszerszym zakresie, wtedy to się nie będzie "przeciągało" latami. Powodzenia!
dzieki za wsparcie i tobie również życzę wytrwałości! Masz racje-troszkę grono znajomych się skurczyło- z kim się nie raz i nie dwa razy popijało...,przyzwyczajenia także trzeba zmienić- wypełniacze czasu/tutaj cos robię w tym kierunku ;), wróciłem do swoich muzycznych korzeni- czyli słucham szeroko pojętego rocka i nie tylko- wszystko co dobre- ale muza rock to jakby moja korzenie, rockiem zafascynowałem się już jako młody nastolatek, dużo radia słucham, nerwowość już mnie tak nie męczy jak w pierwszych dniach po odstawce alko i benzo- wieczorami jakiś dobry film obejrzeć lubię- pod wpływem używek ciężko mi było obejrzeć jakiś film powyżej godz do końca-- bo szło jedno piwko, drugie, trzecie.. i albo ciężko było skupić uwagę na filmie, albo senność dopadała, przez dragi troszkę mam brak cierpliwości- ale może taki spokój wewnętrzny i cierpliwość wróci z czasem- nie cierpię stać w korkach, w kolejkach sklepowych etc.- od razu mam nerwa- pomimo, że to nie ode mnie zależne, że jest np korek na drodze.
podsumowując; jak jest ciężko to znaczy, że się idzie w dobrą stronę i masz sto procent racji- postanowienia postanowieniami- ale trzeba je konsekwentnie wdrażać w życie, wiadomo~ od słów ważniejsze są czyny, zgadzam się, że zmiana przyzwyczajeń, wypełniaczy czasu musi być- bo nie mam zamiaru chlać jak wcześniej, a takie "dryfowanie" dzień pijany, dzień trzeźwy- to już ten etap mam zamknięty- i w tej kwestii mam nadzieję, że etap zamknięty, a drzwi dobrze zatrzaśnięte ;)

----------------------------------------------------------------------------
11 marca 2019Ankaaa pisze:
rozumiem, nie od razu Rzym zbudowano. ja bedac juz trzezwa od wszystkiego, zdazylam sie jeszcze wpakowac w benzo, ale i z tego wyszlam. dlatego ja mowie, ze czlowiek jak chce to zawsze da rade.
szacun i powodzenia

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2019
  • 21 / 2 / 0


Po stymulantach które przez 2.5 roku brałem zauważyłem że stan trzeźwości jest bardzo apatyczny nic mnie nie cieszy lecz potrafię to zmienić zmuszając się do jakiejś czynności np czytania książki momentalnie łapie mnie faza. Poprostu muszę wyjść poza monotonne krąg.

Najgorsze jest to że przez ten czas popełniłem sporo błędów lecz nie zauważyłem ich więc teraz ciężko mi się pozbierać.Naszczescie nie jestem w tym sam. Nawet pisanie tej wiadomości jest wyjściem z tego kręgu Już mam w głowie jak ktoś mi odpowiada I się z tego cieszę trochę dziecinne no ale nic :p
Rejestracja: 2009
  • 512 / 23 / 0


Ja już nie wyrabiam, nie zniosę tej nudy. Nic nie da wypełnienie dnia byle czym. Nie mam środków by sobie fundować przyjemności 24h, a uciekanie w bezsensowne obowiązki czy wymyślanie coraz to nowych zajęć zwiększa moją frustrację. To jest oszukiwanie samego siebie. Skoro ćpanie mi szkodzi to czemu psychika nadal mnie oszukuje i chce mi się ćpać, cokolwiek nawet, byleby tylko czymś zmienić stan na inny/odmienny ?
Coraz poważniej myślę o samobójstwie, to wszystko bez sensu, nie ma logiki, matrix pierdolony.
Ośrodek z podwójną diagnozą i 2 lata terapii gówno dały.
Rejestracja: 2012
  • 659 / 53 / 0


Zacznij pracować, uczyć się, poznawaj nowych ludzi. No jest pełno różnych alternatyw, zainteresowań, które można pogłębiać, na tym polega życie, nie na ćpaniu tylko.
Posty: 1721 Strona 145 z 173
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości