Chcę być normalny

Moderator: Zdrowie

Posty: 10 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2017
  • 212 / 7 / 0


Zacznę od tego, że korzystałem z wszelakiego rodzaju używek. Zakończyłem tę felerną przygodę wiosną ubiegłego roku. Potem były kilkukrotne epizody ze stimami i benzo. Od kilku miesięcy pracowałem wraz z dziewczyną w Holandii, nie muszę mówić, iż nic a nic z rzeczy (używek) kojarzących się z tym krajem nie interesowało mnie. W tym momencie jestem w Polsce na urlopie, moja dziewczyna mieszka w innym mieście a mnie dopadł straszny dołek. Doszło do tego, że zamówiłem sobie kilka tabsów klona i flualpry. Szczęście w nieszczęściu, że nic złego nie nawyrabiałem. Od zawsze byłem nieśmiały, nie lubiłem poznawać ludzi, trzymałem się wąskiego grona, któremu mogłem zaufać. Jestem też osobą bardzo emocjonalną, przeżywam w środku przeszłość, teraźniejszość, zastanawiam się nad przyszłością. Miewam myśli samobójcze. Od zawsze gdy coś mnie zainteresowało, wciągało mnie to na całego, tak również było z dragami. Obecnie nie mam ochoty na nic, najchętniej przeleżałbym cały dzień w łóżku. Gdyby nie to, że mam kochającą mnie dziewczynę to nie wiem co by się stało. Wiem, że pewnie powiecie, że każdy tak ma, ale czasem jest to bardzo trudne. W zwykłych, codziennych sytuacjach dopada mnie panika, ratuje mnie przed tym tylko głęboki oddech i uspokajanie myśli w głowie. Gdy dzieje się coś złego, nie mogę spać po nocach.
Myślałem o rozmowie ze specjalistą, ale obawiam się, że większość ludzi ma to samo w dzisiejszych czasach.
I co najgorsze - nie chcę benzo, bo wiem co to oznacza - ale z drugiej strony wiem, że bardzo by mi to pomogło. Czy są jakieś inne specyfiki które mogłyby mi pomóc?
Ostatnio zmieniony 20 lutego 2019 przez modest, łącznie zmieniany 1 raz.

Sem

Rejestracja: 2008
Użytkownik zbanowany
  • 796 / 13 / 0


tak kurkuma.

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

Próbowali odbić narkotyki z rąk policjantów

Akcja niczym z filmu rozegrała się na jednym z podwórek przy ul. Wyszyńskiego w Gnieźnie...

ZX

Rejestracja: 2018
  • 52 / 12 / 0


Przygodę zakończyłeś wiosną tamtego roku to jeszcze do siebie nie doszłeś. Po rzuceniu dragów jest okres depresji. Jeśli masz tendencje do popadania w nią, to normalnie żyj tak, żeby jej nie mieć. Zajmij się jakimś introwertycznym hobby, na siłkę się zapisz itp. To nie jest tak, że weźmiesz tabletke pyk i lata ćpania uchodzą.
Na depresję post narkotyczną dobre jest 5-HTP. I to jest naturalny środek i możesz go brać więcej nawet 300 mg dziennie.
Pomaganie sobie benzo to najgorszy pomysł ze wszystkich, to już gorzej być nie może.
Lekarz może zapisać ci SSRI jednak to jest chemia działająca na mózg. Nikt nie mówi, że po takiej kuracji ci się nic nie stanie bo możliwych uboków tam są setki.
Rejestracja: 2016
  • 532 / 56 / 0


Spróbuj SSRI albo Sulpirydu
Rejestracja: 2017
  • 212 / 7 / 0


Co mam zrobić? Do kogo się udać? Zwykły lekarz rodzinny? Do psychiatry pewnie bym się zapisał prywatnie to dałby mi alprę i tyle. Sam nie wiem
Rejestracja: 2011
  • 1179 / 408 / 0


Nie dałby Ci alpry, jeśli jest dobry. Ja mam tak samo, w każdym aspekcie który opisałeś. W zasadzie miałem, plus ataki paniki nie do opanowania, mi psych dał SNRI, dopiero 3 lek pozwolił mi się ogarnąć, nigdy mi benzo nie dał bo wiedział że się wjebie pewnie, biorąc pod uwagę moją przeszłość, a różne podchody robiłem. Fakt zjebałem terapie bo wróciłem do mj, po długiej przerwie i to był mega błąd, teraz płacę za to cenę, choć działanie leków wraca do normy. A uboki są na początku, teraz prawie ich nie odczuwam, jedynie potliwość, choć z tym i tak miałem problem bez leków, one tylko go wzmożyły, ale to niska cena za spokój w bani.
Rejestracja: 2019
Użytkownik nieaktywny
  • 48 / 8 / 0


20 lutego 2019modest pisze:
Co mam zrobić? Do kogo się udać? Zwykły lekarz rodzinny? Do psychiatry pewnie bym się zapisał prywatnie to dałby mi alprę i tyle. Sam nie wiem
Jak ćpasz to normalny nie będziesz. Tu się oszukujesz. Mówiąc prościej zryłeś sobie banie na własne życzenie.
W dzisiejszym społeczeństwie jest przeogromne lenistwo. Pigułki są doraźne. Natomiast żeby "coś" osiągnąć, osiągnąć trwałego trzeba popracować.
Zalecał bym terapie.
Rejestracja: 2018
  • 274 / 25 / 0


SSRI na neurotyzm, najlepiej escitalopram.
Rejestracja: 2017
  • 151 / 6 / 0


20 lutego 2019ZX pisze:
Przygodę zakończyłeś wiosną tamtego roku to jeszcze do siebie nie doszłeś. Po rzuceniu dragów jest okres depresji. Jeśli masz tendencje do popadania w nią, to normalnie żyj tak, żeby jej nie mieć. Zajmij się jakimś introwertycznym hobby, na siłkę się zapisz itp. To nie jest tak, że weźmiesz tabletke pyk i lata ćpania uchodzą.
Na depresję post narkotyczną dobre jest 5-HTP. I to jest naturalny środek i możesz go brać więcej nawet 300 mg dziennie.
Pomaganie sobie benzo to najgorszy pomysł ze wszystkich, to już gorzej być nie może.
Lekarz może zapisać ci SSRI jednak to jest chemia działająca na mózg. Nikt nie mówi, że po takiej kuracji ci się nic nie stanie bo możliwych uboków tam są setki.
Mi osobiście 2 tygodnie na ssri bardziej poryło styk niż 2 lata ćpania. Od tego czasu uważam, że napierdalanie dragów od lekarzy to debilny pomysł.
Rejestracja: 2017
  • 87 / 5 / 0


Bierzcie SSRI w małych dawkach + noopept do tego to wam nie poryje
Posty: 10 Strona 1 z 1
Wróć do „Opisz swój przypadek”
Na czacie siedzi 47 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości