Kodeina może nie działać?

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 321 Strona 32 z 33
Rejestracja: 2015
  • 59 / 7 / 0


Dawno już nie byłem na tym forum, bo i dawno nic nie brałem. Dzisiaj natomiast postanowiłem, że spróbuję kodeiny. Poszedłem do apteki, kupiłem 2 opakowania Thiocodinu (20 tabletek po 15 mg) i ponad godzinę temu zarzuciłem 150 mg i kolejne 150 mg po pół godzinie.
Efekt? Żaden. Dosłownie zero. Ani senności, ani pobudzenia.
Może, zaznaczam - może - lekkie osłabienie mięśni, ale kto wie, czy to nie kwestia autosugestii lub późnej pory. Trudno, straciłem 20 zł.
I nie interesuje mnie gadanie, że to pierwszy raz i że receptory muszą się 'obudzić'. Czyli co, mam wydać 100 zł za banię, która może wejdzie, a może nie? Dzięki, to ja już wolę 'Żubrówkę' z sokiem.
Rejestracja: 2014
  • 5255 / 507 / 0


Da się odczuć w tym poście wyraźną pretensję... tylko do kogo? : )
Do innych użytkowników, do apteki, PiS... ?

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

Kontrakt z NFZ dla Poradni Monar w Poznaniu - podpisz petycję

Pacjenci poznańskiej poradni Monar napisali petycję do NFZ w której apelują o przedłużenie kontraktu tak, żeby mogli kontynuować swoją terapię. Zachecamy do pomocy.
Rejestracja: 2017
  • 101 / 4 / 0


22 grudnia 2018Lukas1983 pisze:
Dawno już nie byłem na tym forum, bo i dawno nic nie brałem. Dzisiaj natomiast postanowiłem, że spróbuję kodeiny. Poszedłem do apteki, kupiłem 2 opakowania Thiocodinu (20 tabletek po 15 mg) i ponad godzinę temu zarzuciłem 150 mg i kolejne 150 mg po pół godzinie.
Efekt? Żaden. Dosłownie zero. Ani senności, ani pobudzenia.
Może, zaznaczam - może - lekkie osłabienie mięśni, ale kto wie, czy to nie kwestia autosugestii lub późnej pory. Trudno, straciłem 20 zł.
I nie interesuje mnie gadanie, że to pierwszy raz i że receptory muszą się 'obudzić'. Czyli co, mam wydać 100 zł za banię, która może wejdzie, a może nie? Dzięki, to ja już wolę 'Żubrówkę' z sokiem.
Bierzesz najsłabszy opioid , nie masz na niego wygrzanych receptorów i zdziwiony że nie działa?
Napewno zadziałało tylko tego nie poczułeś , bo spodziewałeś sie bani jak po jakimś ketonie albo kwasie.
Tak jakbyś wypił piwo i chciał sie schlać. To tak nie działa.
kodeina jest gówniana ogólnie, jej potencjał czuje jakieś 10% populacji.
Jak chcesz poczuć moc opio to wstrzyknij sobie morfine. Chociaż podejrzewam że byś sie porzygał i był blisko zapaści ;-)
Opio jest specyficzne a kodeina jest bardzo kapryśna i słaba. Lepiej popłukać maczek
Rejestracja: 2018
  • 1458 / 231 / 154


[mention]syluro[/mention] Moim zdaniem przesadzasz. Z receptorami zdania są podzielone, ale rzeczywiście sporo osób twierdzi, że powinno się najpierw wyrobić receptory, aby kodeina zadziałała. Poza tym jeśli chodzi o siłę działania, to tramadol jest imho słabszy, a już na peno jeśli chodzi o typowo ,,grzejące'' opio - trampek to SNRI, więc często wręcz pobudza.

Kolejna sprawa - 10% populacji? Przesadziłeś. 10% populacji to jest ultrametabolizerami, a potencjał za którymś razem po ew. wyrobieniu receptorów powinna poczuć znaczna większość, pod warunkiem braku / niewielkiej tolerancji na opio. Zwykle od kody właśnie się zaczyna złą drogę na opio i wtedy często działanie jest odczuwalne, wręcz błogie.

Pisząc z perspektywy ultrametabolizera - kodeina była moim pierwszym pozamedycznie branym opio i już 60 mg za pierwszym razem zadziałało na mnie naprawdę wyraźnie. Tolerancja rosła, fakt, i doszłam do etapu, na którym nawet ~800 mg mnie nie robiło. Ale na początku było jednak zupełnie inaczej. Z czasem, jak się jednak można domyślić, przeszłam na silniejsze opio (majka).
Rejestracja: 2014
  • 5255 / 507 / 0


Nie zgadzam się, że kodeina jest "gówniana". Wiele osób przyzna mi rację, że te pierwsze razy ekstraktu z Antidolu były najlepsze. Nawet jeśli potem były dużo mocniejsze opio (czyli w większości przypadków), to wiele osób najlepiej wspomina właśnie kodeinę.
Z drugiej strony może to dlatego, że najlepiej wspomina się te pierwsze grzania... co nie zmienia jednak faktu, że dopóki działa, to kodeina jest jedną z najprzyjemniejszych substancji ever.
Rejestracja: 2015
  • 96 / 3 / 0


Czytam sobie ten wątek i może ja dorzucę swoje trzy grosze. Pamiętam moje pierwsze razy, to był antek, chyba dwie lub trzy próby, ekstrakcja ok, prosta rzecz, napój wychodził klarowny, ale kompletnie nic nie czułem, oprócz wq, że kasa idzie w błoto rzecz jasna xD aż już taki zrezygnowany któregoś razu kupiłem dyszkę tjokodynu po robocie, i jakie było moje zdziwienie, jak po ok 30 min mnie pogrzało, ten pierdolony błogostan, który tak wciąga.
Rejestracja: 2017
  • 14 / / 0


Jak to jest , z zarzuceniem kody po długiej abstynencji ? Zarzucać od razu dawkę którą chcę , czy lepiej mniejsza a następnego dnia tą właściwą ?

lol

Rejestracja: 2006
  • 2355 / 165 / 0


Możesz od razu
Rejestracja: 2018
  • 20 / 1 / 1


Ja po kilku dniach niskich dawek wrzuciłam najpierw 100mg (nic, zmulenie, łaziłam po aptekach za thiocodinem xd), potem spałam do 21 i o 21 wrzuciłam 300. Po jakichś 40 minutach więcej zmulenia, takiego nawet fajnego - ogólnie ja lubię nawet takie coś, na chwilę było mi fajnie i zrobiło mi się ciepło, ale trwało to może 10 minut. Całą noc się budziłam co chwilę, w kółko śniło mi się tylko, że ktoś do mnie pisze wiadomości, budziłam się i patrzyłam na telefon, oczywiście nic tam nie było xdd

Będzie coś z tego? Dzisiaj idę na egodropa, będę wrzucać emkę, pewnie dużo (jak to ja). Myślałam, czy by rano nie wrzucić 150mg? I tak pewnie pójdę spać.

wiwka14
Rejestracja: 2018
  • 20 / 1 / 1


Bardzo proszę o scalenie. Nie da się (nie umiem?) zedytować.

Ad.:
topic64758-10.html (temat został zamknięty)

Ech, ludzie... Po pierwsze autor tematu i ja to dwie różne osoby. Podpięłam się pod niego, bo uznałam, że zakładając nowy będę tylko niepotrzebnie zaśmiecać podforum.
Czytałam nt wyrabiania receptorów, przeczytałam "opowieść" Warszawskiego Ćpuna vel xxxzzzxxx, czytałam o ekstrakcji, tak samo główny temat. Nie czuję się bynajmniej "wyedukowana", niemniej jeśli chodzi o podstawowe informacje, uważam, że się z nimi zaznajomiłam.
Post powstał nie po to, żeby "zmusić" użytkowników do powtórzenia wszystkiego, co już zostało powiedziane tysiąc razy. Chodziło mi o analizę konkretnej sytuacji, bo o ile koncept "może nawet za 11 razem dopiero zadziałać" udało mi się "ogarnąć", o tyle "a jeśli chyba zadziałało na chwilę" ciężko mi było znaleźć w Guglu.

I tak, już wiem, że przesadziłam z dawkami.
Pierwszego i drugiego dnia - po 45mg.
Trzeciego dnia - najpierw 100mg w pracy (tak, wiem), ok 8h później 300mg w domu (i tak, wiem, że dawka była przesadzona kilkukrotnie).

Ogólnie pytanie brzmi - czy jeśli w takim rozrachunku tak jakby poczułam troszeczkę "ciepełka", euforii niet, całą noc spędziłam w dziwnym "półśnie" w kółko śniąc o tym samym i budząc się co chwilę - ogólnie czy to może być np. znak, że mam za mało odpowiedniego enzymu i na lepsze efekty nie mam co liczyć? A może właśnie próbować dalej, bo receptory się "budzą"?

Nie wiem, może rzeczywiście ten post jest bez sensu, ale jakoś mnie naszło napisać.
Nie spróbowałam w końcu tych 150mg po imprezie.

wiwka14
Posty: 321 Strona 32 z 33
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 48 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: klapekmojzesza i 1 gość