Choroby psychotyczne wywołane amfetaminą

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 97 Strona 10 z 10
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


Hey, w sumie powiem coś od siebie bo takiego tematu szukałam. Biorę sporadycznie od 5 lat amfe/mewe/ zdarzyło się 2x trochę coco rzadko długie ciągi .. I powiem tak bywałam w miejscach różnych i widziałam ludzi na psychozach i do dziś wspominam co wtedy miałam w głowie "przerabane maja, ale to mnie nie dotyczy ,przecież to trzeba mieć realne predyspozycje w mózgu do jakiejś jebanki psychicznej" :-D abstynencja ? 2 lata.
Lipiec 2018 zaczelam na nowo - ino feta ! ;-)
Pamiętam ten dzień jak do dziś i moje wizje,omamy wzrokowe. Dinozaury, latające borsuki, angry birdsy, lesne wrozki, wesele na plazy w nocy po prostu kurwa pełen disneyland :nuts: Ziomek musiał mnie uspokaja nie
Leciałam grubo do końca wakacji cały czas, aktualnie "w kratke" 3 dni ciąg,2 dni przerwy itd;d Te omamy pojawiają się sporadycznie, czasem krótko trwają, czasem do godziny dwóch, ale są coraz bardziej obrzydliwe, lekąją mnie ,zaczynam wtedy gadać bez sensu np dziś o antychryscie i diable. Kolega prawie modły odprawial, a ja nie umiałam mieć nad tym kontroli. Czasem pojawiają się blisko mnie omamy i aż podskakuje, bo tak się wystrasze. Zaczyna się robić poważnie, a te gadki o mocnej psychice to wiecie... :-D gowno prawda. Nie ma co wplatywac się w gowno, teraz to wiem ,może nie jest dla mnie za późno .
Pozdrawiam, właśnie zaczynam zejście %-D
Rejestracja: 2011
  • 11 / 2 / 0


Dobra to ja też napiszę wam coś od siebie. Mam 23 lata pale zioło od 9 lat, od 4 lat zażywam inne środki na początku bardziej tabletki amfetamina od niechcenia. Obecnie mi się zmieniło głównie amfetamina tabletki od niechcenia.Objaw mam od chuja najbardziej boli mnie to że nie mam już żadnych przyjaciół ani znajomych, odwróciłem się od wszystkich dosłownie bez powodu najbliższe mi osoby olałem zablokowałem na facebooku, telefon najczęściej w trybie samolotowym żeby nikt do mnie nie dzwonił i nie wyciągał mnie gdzieś, ogólnie jak słyszę telefon to serce mi skacze do gardła bo boje sie kto to dzwoni i czegoś ode mnie chce. Aktualnie nie mam już nikogo do kogo mogę się odezwać. Czasami z nudy wchodzę na czat żeby tylko z kimś porozmawiać bo siedząc samemu naćpanemu w pokoju idzie oszaleć. Nie wychodzę wcale z z domu jak już to samochodem bo w środku czuje się bezpiecznie, a jak na piechotę to zawsze po zmroku i chodzę tak żeby nie spotkać nikogo znajomego. Nawet wejście do sklepu jest dla mnie problemem muszę pierw zastanowić się i przygotować sobie formułkę co mam mówić, mam wrażenie że każdy mnie obserwuje ludzie w sklepie że o mnie gadają że każdy mnie obgaduje. Jak wracam po ciemku do domu mam wrażenie że ktoś za mną idzie. Wkręca mi się że ludzie chcą zrobić mi krzywdę. Wystarczy że spotkam kogoś na swojej drodze w biały dzień i już boję się koło niego przejść. Odwracając się od przyjaciół wymyśliłem sobie jakiś swoje własne bezsensowne powody czemu to zrobiłem. Jak jeszcze gdzięś wychodziłem miałem paranoje że np moi znajomi robią jakiś podstęp że specjalnie chcą mnie wyciągnąć z domu żeby mnie pobić albo porwać.Wszędzie widże jakieś spiski podstępy. Ostatnio zwolniłem się z pracy bo wjebało mi się że mnie wykorzystują, pracowałem w delegacji i jak tam nie miałem dostępu do fety to potrafiłem ludzi zaczepiać po imprezach albo ulicach czy nie maja nic. Jak się zwalniałem wjebało mi się że mój szef chce mnie zabićza to że sie zwolniłem. Żyje w ciagłym strachu . Chwilowa iluzja bycia mocnym i potężnym, a za chwile depresja. Brak jakiejkolwiek chęci do podejmowania decyzji życiowych o pójściu do pracy czy ogólnie zaczęciu robienia czegokolwiek. Kiedyś miałem pasję ćwiczyłem na siłowni, teraz strasznie schudłem, nie mam żadnych zainteresowań. Czuje pustkę, nic mnie nie cieszy, wszystko jest bez sensu jedynie cieszy mnie jak jestem naćpany. Ciągle oszukuje sam siebie że przestanę walić że dojem tylko to co mam i koniec, a jak uda mi się zrobić przerwę to prędzej czy później wracam czy to po tygodniu czy miesiącu... nie nawidzę ćpania i siebie za to że ćpam. Potrafię wziąć pakiet, naćpać się, jak jestem naćpany mam wizje że przestaje walić sprzedaje to wszystko co mam po czym następnego dnia łatwie od nowa xd Teraz siedzę właśnie 2 noc bez snu spaliłem od chuja trawy i nie mam co robić to pisze wam tego posta, dlatego może wydawać się trochę chaotyczny ale chuj tam. Jak się najebie najczęściej płaczę, czasami płacze nawet samemu w pokoju bo mam dość już tego wszystkiego. Na początku też myślałem że mam silną psychikę, nie odczuwałem zejścia, czułem się pobudzony. Teraz jak ktoś pisał raczej odwrotnie jestem zamulony jak zajebie nic mi się nie chce, chyba że wale pierwszy raz po jakiejś dłuższej przerwie. Mam wrażenie że ktoś mnie ciągle podsłuchuje, Kilka razy zdarzyło mi się spędzić noc na sprawdzaniu w oknie czy nikt mnie nie obserwuje. Kładłem się za minuty szedłem popatrzeć do okna potem znów sie na chwile kładłem i tak w kółko, nawet zainstalowałem sobie na telefonie aplikację do bezprzewodowej kamerki internetowej którą postawiłem w oknie, Dzięki temu nie musiałem wstawać, wystarczyło spojrzeć na ekran komputera, Kiedyś cieszyły mnie zwykłe rzeczy np. zjedzenie kebaba czy czegoś innego, przeczytanie książki, pójście na siłownie czy popływać.... teraz wszystko szare czarnobiałe bez uczuć apatia

Gdzie jesteśmy po dziesięciu latach wojowania z narkotykami?

ONZ powoli orientuje się, że „świat wolny od narkotyków” nie istnieje. Chciałoby się to skomentować słowami: dlaczego tak późno? Ale to w zasadzie wiemy.

USA: Google pomoże znaleźć miejsce utylizacji leków

Firma Google ma umożliwić użytkownikom wyszukanie najbliższego miejsca do utylizacji niepotrzebnych lekarstw. Funkcja ta zostanie uruchomiona w ramach walki z uzależnieniem od narkotyków w Stanach Zjednoczonych.
Rejestracja: 2017
  • 141 / 20 / 0


Przejebana sprawa mam to samo tylko,że u Ciebie poszło to krok dalej.To jest tak chujowe uczucie a mimo to wraca się do tego .Pierwsze 24h jest nawet fajnie a ssześć kolejnych dni ciągu cierpisz psychicznie, popierdolona sprawa.Non stop w kurewskim stresie,cały czas skupiony,z mózgiem 24/h czujnym i gotowym.Pozdrawiam.
Rejestracja: 2018
  • 10 / 2 / 0


U mnie początkowo trąba powodowała rzadsze pojawianie się psychoz, a jeśli te nawet się pojawiały, były mniej intensywne i przerażające, ale dłuższe. Teraz w życiu codziennym mam częściej halucynacje słuchowe i pojawiły mi się halucynacje wzrokowe, a poza tym zaostrzyła się moja depresja. Poza tym sama feta powoduje u mnie stany psychotyczne i raz, po braniu codziennie przez 15 dni, po wzięciu 3 g speeda i piksy PP różowej i połówce zielonego Maybacha dostałam 5- godzinnej psychozy, podczas której praktycznie nie miałam kontaktu z rzeczywistością. Może brzmi to dość okropnie, nie zatrzymuje mnie to przed braniem, bo i tak już miałam psychozy i depresję, więc nie jest to aż tak problematyczne. Ważne jest też to, że odstawiłam swoje leki- olanzapinę, sertralinę i lamotryginę, co na 100% ma wpływ na zaostrzenie się moich objawów - nie mogę zrzucać mojego stanu na samą fetę.
Rejestracja: 2018
  • 835 / 116 / 0


Podstawowe utrudnienie z amfetaminą to brak apetytu, zapierdalasz na pełnych obrotach a nie jesz nic i organizm nie dostaje energi i witamin różnych a Polak głodny to Polak zły, i nie jest to bezpośrednia psychoza, ale pózniej łazi się wkurwionym bo zupa była za słona.
Rejestracja: 2009
  • 379 / 24 / 0


04 grudnia 2018caseas pisze:
Dobra to ja też napiszę wam coś od siebie. Mam 23 lata pale zioło od 9 lat, od 4 lat zażywam inne środki na początku bardziej tabletki amfetamina od niechcenia. Obecnie mi się zmieniło głównie amfetamina tabletki od niechcenia.Objaw mam od chuja najbardziej boli mnie to że nie mam już żadnych przyjaciół ani znajomych, odwróciłem się od wszystkich dosłownie bez powodu najbliższe mi osoby olałem zablokowałem na facebooku, telefon najczęściej w trybie samolotowym żeby nikt do mnie nie dzwonił i nie wyciągał mnie gdzieś, ogólnie jak słyszę telefon to serce mi skacze do gardła bo boje sie kto to dzwoni i czegoś ode mnie chce. Aktualnie nie mam już nikogo do kogo mogę się odezwać. Czasami z nudy wchodzę na czat żeby tylko z kimś porozmawiać bo siedząc samemu naćpanemu w pokoju idzie oszaleć. Nie wychodzę wcale z z domu jak już to samochodem bo w środku czuje się bezpiecznie, a jak na piechotę to zawsze po zmroku i chodzę tak żeby nie spotkać nikogo znajomego. Nawet wejście do sklepu jest dla mnie problemem muszę pierw zastanowić się i przygotować sobie formułkę co mam mówić, mam wrażenie że każdy mnie obserwuje ludzie w sklepie że o mnie gadają że każdy mnie obgaduje. Jak wracam po ciemku do domu mam wrażenie że ktoś za mną idzie. Wkręca mi się że ludzie chcą zrobić mi krzywdę. Wystarczy że spotkam kogoś na swojej drodze w biały dzień i już boję się koło niego przejść. Odwracając się od przyjaciół wymyśliłem sobie jakiś swoje własne bezsensowne powody czemu to zrobiłem. Jak jeszcze gdzięś wychodziłem miałem paranoje że np moi znajomi robią jakiś podstęp że specjalnie chcą mnie wyciągnąć z domu żeby mnie pobić albo porwać.Wszędzie widże jakieś spiski podstępy. Ostatnio zwolniłem się z pracy bo wjebało mi się że mnie wykorzystują, pracowałem w delegacji i jak tam nie miałem dostępu do fety to potrafiłem ludzi zaczepiać po imprezach albo ulicach czy nie maja nic. Jak się zwalniałem wjebało mi się że mój szef chce mnie zabićza to że sie zwolniłem. Żyje w ciagłym strachu . Chwilowa iluzja bycia mocnym i potężnym, a za chwile depresja. Brak jakiejkolwiek chęci do podejmowania decyzji życiowych o pójściu do pracy czy ogólnie zaczęciu robienia czegokolwiek. Kiedyś miałem pasję ćwiczyłem na siłowni, teraz strasznie schudłem, nie mam żadnych zainteresowań. Czuje pustkę, nic mnie nie cieszy, wszystko jest bez sensu jedynie cieszy mnie jak jestem naćpany. Ciągle oszukuje sam siebie że przestanę walić że dojem tylko to co mam i koniec, a jak uda mi się zrobić przerwę to prędzej czy później wracam czy to po tygodniu czy miesiącu... nie nawidzę ćpania i siebie za to że ćpam. Potrafię wziąć pakiet, naćpać się, jak jestem naćpany mam wizje że przestaje walić sprzedaje to wszystko co mam po czym następnego dnia łatwie od nowa xd Teraz siedzę właśnie 2 noc bez snu spaliłem od chuja trawy i nie mam co robić to pisze wam tego posta, dlatego może wydawać się trochę chaotyczny ale chuj tam. Jak się najebie najczęściej płaczę, czasami płacze nawet samemu w pokoju bo mam dość już tego wszystkiego. Na początku też myślałem że mam silną psychikę, nie odczuwałem zejścia, czułem się pobudzony. Teraz jak ktoś pisał raczej odwrotnie jestem zamulony jak zajebie nic mi się nie chce, chyba że wale pierwszy raz po jakiejś dłuższej przerwie. Mam wrażenie że ktoś mnie ciągle podsłuchuje, Kilka razy zdarzyło mi się spędzić noc na sprawdzaniu w oknie czy nikt mnie nie obserwuje. Kładłem się za minuty szedłem popatrzeć do okna potem znów sie na chwile kładłem i tak w kółko, nawet zainstalowałem sobie na telefonie aplikację do bezprzewodowej kamerki internetowej którą postawiłem w oknie, Dzięki temu nie musiałem wstawać, wystarczyło spojrzeć na ekran komputera, Kiedyś cieszyły mnie zwykłe rzeczy np. zjedzenie kebaba czy czegoś innego, przeczytanie książki, pójście na siłownie czy popływać.... teraz wszystko szare czarnobiałe bez uczuć apatia
Miałem podobnie.. stary rzuć te gówno... od fety gorsza tylko helupa. to co robi w bani to masakra, ja nie wale ponad pół roku a do tej pory męczą mnie demony i mam kłopoty ze snem. przez to gówno wylądowałem w psychiatryku co mnie uratowało.
Rejestracja: 2019
  • 18 / 1 / 0


Jak miałem 19 lat lubiłem przywalić kreseczke, po szkole , na weekendy zdarzało się często. Pewnego wieczoru w czasie kilku godzin wzięliśmy parę kresek. Ostatnia zadziałała na mnie dopiero jak wrócilem do domu. Zacząłem czuć mocne i szybkie bicie serca, zacząłem czytać o skutkach przedawkowania - udar, zawał, zapaść . Spanikowałem ,serce zaczęło bić jeszcze szybciej ,tego wieczoru myślałem ,że umieram, tętno utrzymywało się na poziomie 160-170. Wszystko uspokoiło się okolo 10 rano i naszedł mega zjazd. Od tego zdarzenia dostałem ataków paniki i ostrej nerwicy lękowej na którą leczę się paroksetyną do dziś, a ścierwa od 8 lat już nie bralem i nie zamierzam ( innych stymulantów tez ). Wydaje mi się ,że amfa wyjęła moje problemy psychiczne na wierzch a już od dzieciaka byłem nerwowy i lękliwy. Często mierze puls i ogólnie wsłuchuję się w organizm a przed tym przećpaniem nigdy tego nie miałem. Może to i dobrze ,że mnie to spotkało bo feta bardzo mi się podobała i prawdopodobnie dalej bym ćpał.
Posty: 97 Strona 10 z 10
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 29 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości