Osobowość anankastyczna - jak sobie radzicie?

Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.

Moderator: Zdrowie

Posty: 5 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 272 / 16 / 0


Osobowość ananktystyczna, jak sobie radzicie? Co wam pomaga, a co przeszkadza w bytowaniu i kondycji psyczicznej?

Używacie jakiś środków psychoaktywnych? Czy może jesteście czyści?


U mnie zamiast OCD prawdopodobnie zostanie stwierdzona:)

:huh: Pozdro!

note - poprawiona pisownia tytułu /Hash_Oil
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 272 / 16 / 0


Chciałbym odświeżyć temat. Mam tak przejebane ostatnio bo muszę mieć wszystko perfekcyjnie a otoczenie nie mogę kontrolować i niewiem jak sobie poradzić. Może ktoś ma również tą osobowość i powie jak sobie radzi?
Żadne substancje mi nie pomagają bo świadomie sobie narzucam te sztywne reguły, jedynie psychodeliki które mnie wypierdalaja i zmieniaja percepcję. Jestem już zmęczony.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Plantacja marihuany w Lubiczu. Surowy wyrok się utrzyma? Obrońcy plantatorów walczą w SA w Gdańsku

Gdy CBŚP wkroczyło do hali produkcyjnej w Lubiczu pod Toruniem, odkryli w niej super aparaturę, pół tysiąca "dorosłych" krzaków i narkotyki warte ponad pół miliona zł. Plantatorzy recydywiści usłyszeli już surowe wyroki, ale ich obrońcy walczą w apelacji.
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0


Perfekcjonizm jest dobijający. Kiedyś uważałem to za zaletę.
Rejestracja: 2018
  • 879 / 161 / 2


04 listopada 2018DrYale pisze:
Chciałbym odświeżyć temat. Mam tak przejebane ostatnio bo muszę mieć wszystko perfekcyjnie a otoczenie nie mogę kontrolować i niewiem jak sobie poradzić. Może ktoś ma również tą osobowość i powie jak sobie radzi?
Żadne substancje mi nie pomagają bo świadomie sobie narzucam te sztywne reguły, jedynie psychodeliki które mnie wypierdalaja i zmieniaja percepcję. Jestem już zmęczony.

Ja tez tak mam. Zawsze miałem OCD, ale moja osobowość na pewno pasuje do kryteriów, raz nawet ktoś mi zasugerował taką diagnozę, że właśnie zaburzenia osobowości, ale ja zawsze wiedziałem swoje, heh. Rujnowało mi to wszystkie związki i życie społeczne, a chory perfekcjonizm - zamiast pomagać w pracy tylko przeszkadza, bo bardzo się stresuje przy popełnianiu błędów i świadomie rezygnuje np. z lepszego stanowiska, żeby nie narażać się na większą odpowiedzialność za wykonaną pracę, bo to powoduje u mnie lęk (jest to połączone z fobią społeczną).
Ogólnie pojebane, wiem jak się czujesz i szczerze mówiąc nie mam pomysłu jak można zorganizować sobie życie mając takie zaburzenia.

Psychodeliki kiedyś brałem, od nich zaczynałem swoją "przygodę" z narkotykami, wtedy uważałem je za "medycynę alternatywną" i takie pierdolenie pogubionego dziewiętnastolatka. Teraz uważam, że sobie tylko nimi bardziej zaszkodziłem i na dłuższą metę moja nerwica się pogłębiła, a osobowość wypaczyła jeszcze bardziej. Plus doszło uzależnienie krzyżowe od opio i benzo, bo tylko to mi pomagało względnie normalnie funkcjonować. Teraz już nie robię ciągów, od benzo trzymam się z daleka, raz na miesiąc kodeina lub morfina (niestety, ale dla tej chwili przyjemności nie potrafię sobie odmówić i czasem po prostu muszę przyjebać). Na co dzień pregabalina i trazodon (na noc) - to od psychiatry.

Skupianie się na szczegółach - chyba to mnie teraz najbardziej męczy. Próbuję pracować nad tym na psychoterapii, ale kiepsko mi idzie. Po trzech sesjach terapeutka od CBT powiedziała, że się nie nadaję (sic!) i przeniosła mnie do kogoś innego. Wkurwiłem się, ale zamiast obrażać się i olewać te sesje może jednak postaram się zaufać im i kontynuować terapię.

Jak to u Ciebie z leczeniem, chodzisz gdzieś na terapię?
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 272 / 16 / 0


Tak. Terapeuta jest świetny, zawsze widzi wyjscie i nie uprzedza bez sensu- rozumie.

Próbowałem moklobemidu, sertraliny, ale niezbyt to pomaga.
Co prawda moklo był lepszy bo była energia. Teraz jestem w dołku, jestem młody i niewiem co robić....
Nadal czuje jakiś opór do ludzi ciężko się zrelaksować i wszystko działa na nerwy.
W dodatku jak ktoś zrobi coś nie tak jak chce to wpadam w złość agresje i niechęć do tej osoby. Dodatkowo blokada lękowa bo mam tez nerwice:)
Idę do magika wkrótce wezmę jakieś benzo (raz miałem xan i nie działał) kode rzuciłem, niewiem jaki dostanę główny lek lecz głównie stawiam na terapie.
@ethO
Posty: 5 Strona 1 z 1
Wróć do „Substancje psychoaktywne a choroby”
Na czacie siedzi 53 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości