Kwetiapina - Wątek ogólny

Leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Zobacz też: Wikipedia

Moderator: Leki

Posty: 1087 Strona 95 z 109
Rejestracja: 2012
  • 827 / 142 / 0


Po prostu każdy lek powinien być dopasowany do danego człowieka. Tak jest z lepiarzami, antydepami czy nawet benzo.
Rejestracja: 2009
  • 510 / 34 / 0


Tak btw bo ktoś pisał o dawkach 300 - 600 mg nawet. Czytałem na necie że kwetiapina działa nasennie w dawkach do 100 mg. Najlepiej 25-50 mg ponoć wyższe dawki nie podwiększają efektu nasennego tylko mają działanie przeciwpsychotyczne.

Mnie z kolei jeszcze nurtuje jedno, jak kwetiapina i inne neuroleptyki wpływają na strukturę snu, REM, itd. Bo mam wrażenie że rozpierdalają całą strukture snu i ciekawi mnie czy nagminne używanie ich nie doprowadzi do jeszcze większych zaburzeń snu w przyszłości.

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

YouTube tak bardzo nie lubi ćpunów, że… zbanował gościa, który ostrzega

O ponownym zbanowaniu Mestosława... ale spokojnie, jest też akapit o nas ;)
Rejestracja: 2017
  • 126 / 6 / 0


@up ja w przeszłości brałem 100mg kwetiapiny na sen codziennie i teraz nie mam problemów ze snem
tyle ze za dużo śpie ale to niekoniecznie przez kwete
Rejestracja: 2018
  • 117 / 2 / 0


@rooney
Na mnie 150mg nie robiło wrażenia... Dopiero skok na 300 spowodował sen.
I biorę XR.
Rejestracja: 2016
  • 822 / 105 / 0


Dużo zależy od tego, czy się przed kwetą ćpało, nie ćpało, co ćpało, jak żyło.

Przykładowo:
- ja, waga około 50kg, ciąg na dopach typu klefedron iv przez parę msc, potem jeszcze innych gównach betaketonach itd. to mnie 200mg tak sobie do snu kładło, a za dnia po 100mgx2 normalnie funkcjonowałam. Do tego jadłam rolki, klony i to też w sporych ilościach i za dnia i na sen, ale to jako odstawka bo w to jednocześnie też byłam wjebana.

- kumpel, waga około 80kg, nie ćpający, pracujący, "normalnie/przeciętnie" żyjący zarzucił 25mg i spał 18h.

Więc jak już coś piszecie to dodajcie do tego jakieś szczegóły, żeby posty w ogóle miały jakiś sens.
Rejestracja: 2009
  • 510 / 34 / 0


No jeśli chodzi o mnie to mnie 50-75 mg ładnie usypia, nawet nie wiem kiedy zasypiam co mnie dziwi, niemam żadnej fazy zmulenia i w pewnym momencie nistąd nizowąd nagle zasypiam, a tolerancje na tego typu leki mam sporą. Kiedyś dużo ćpania fety i chlania. Waga koło 65-70 kg 185 cm. Relanium musiałem ze 15 mg conajmniej wziąć by coś poczuć (choć przy tutejszych benzożercach to i tak śmieszna dawka).
Amitryptyline brałem nasennie ale po paru miesiącach przestała działać. Zolpikon musiałem ze 2-3 też conajmniej wziąć by usnąć. Gówno zwane chlorprotyksenem nie działa na mnie wogóle nawet w kosmicznych dawkach. Trazodon jest fajny ale nie działa na mnie nasennie. Dlatego do tej kwetiapiny też sceptycznie podszedłem bo jestem dość lekooodporny ale jednak działa. Martwi mnie w niej jednak coś innego, czuję że rozregulowuje strukturę snu, mimo iż budzę się po niej wyspany.
Rejestracja: 2018
  • 18 / 1 / 0


Ja biorę kwete od roku obecnie pinexet 400sr
Zaczynałem od 25mh kwentiaxu,który wtedy dosłownie ścinał mnie z nóg.
Z czasem zwiększałem dawkę i raczej przy większych dawkach nie zwalalo już tak z nóg. A teraz przy braniu pinexetu Sr raz mnie zmuli raz nie. Nie wiem od czego to zależy. Ktoś wspominał o hydroksyzynie...brałem po 10x25mg i zero jakiegokolwiek efektu.
Rejestracja: 2014
  • 1602 / 308 / 0


27 stycznia 2019Ivival pisze:
Dużo zależy od tego, czy się przed kwetą ćpało, nie ćpało, co ćpało, jak żyło.

Przykładowo:
- ja, waga około 50kg, ciąg na dopach typu klefedron iv przez parę msc, potem jeszcze innych gównach betaketonach itd. to mnie 200mg tak sobie do snu kładło, a za dnia po 100mgx2 normalnie funkcjonowałam. Do tego jadłam rolki, klony i to też w sporych ilościach i za dnia i na sen, ale to jako odstawka bo w to jednocześnie też byłam wjebana.

- kumpel, waga około 80kg, nie ćpający, pracujący, "normalnie/przeciętnie" żyjący zarzucił 25mg i spał 18h.

Więc jak już coś piszecie to dodajcie do tego jakieś szczegóły, żeby posty w ogóle miały jakiś sens.
Trudno mi ocenić wpływ walenia ciągów na późniejsze działanie neuroleptyków ale szczerze wątpię, byśmy przez te ciągi stawali się na nie odporniejsi.

Przeorałem się gównami ze wszelkich grup w przeszłości, a dziś jak i wtedy 25mg kwety utytłałoby mnie jak Twojego kolegę. Z innej beczki- takiego terminatora jak london usypia hydroksyzyna na przykład. Także to nie są takie proste zależności.
Rejestracja: 2018
  • 23 / 2 / 0


Czy ketrel ma jakaś tolerancje krzyżowa z zolpidemem?

Ile zjeść w celu nasennym? Wazę 57kg/168
Chciałabym wprowadzić go jako zamiennik zolpidemu.

Jakie są skutki uboczne, czy uzależnia, rośnie tolerancja? Nie jem regularnie żadnych benzo, jakaś tam tolerancje mam, bo czasami jem xanax 2mg (powiedzmy raz na miesiąc, dwa) no i codziennie 10mg stilnoxu (na noc, żeby zasnąć - wciąż ta dawka mnie usypia)

I najważniejsze - czy lekarze chętnie go wypisują? Mam doktorka, który bez problemu wypisuje mi zolpi, ale boje się, ze jak zarzucę tekstem, ze chce Ketrel to zapali mu się jakaś czerwona lampka.
Rejestracja: 2018
  • 117 / 2 / 0


@Oniri

Nie ma tolerancji krzyżowej. Ja bym zaczął od 25mg i dokładał z czasem. Tolerancja jak dla mnie nie rośnie, zredukowałem z 600mg do 300mg i nadal dobrze śpię. Ogólnie kwetiapine biorę już 3 miesiąc i działa idealnie. Lekarz pierwszego kontaktu raczej Ci jej nie przepiszę. Trzeba uderzać do psychiatry.
Nawet jeśli, to nie wiem czy będzie skory do przepisania. Ten lek przepisuje się schizofrenikom.
Posty: 1087 Strona 95 z 109
Wróć do „Neuroleptyki”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości