Grzyby - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 5358 Strona 503 z 536
Rejestracja: 2018
  • 59 / 1 / 0

Golden ticher to start od 2g . Mniej to trochę nie warto podchodzić . Zagraniczne troszkę przyjemniejsze niż polskie ale mocy to im brakuje . Wiec polecam jeść grzyby w październiku .

cr

Rejestracja: 2017
  • 78 / / 0

1) Ci co korzystają z odwilżacza, mozecie jakiś wskazać w sklepie? Bo nie mogę znaleźć takich zwykłych sypkich.

2) po ile u Was w ogóle chodzą grzyby? jakie ceny

Ketamina może zmniejszyć chęć sięgnięcia po alkohol

Pojedyncza dawka ketaminy może pomóc osobom nadużywającym alkohol w zmniejszeniu jego spożycia – wynika z nowych badań.

To octan tokoferylu zabija palaczy e-papierosów?

Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zidentyfikowały substancję, która może być odpowiedzialna za uszkodzenia płuc i zgony osób palących e-papierosy.

cr

Rejestracja: 2017
  • 78 / / 0

Hej hodowcy:)

Jak w miarę sterylnie zdejmujecie ten odcisk? Zrobiłem wg. metody z książki, wypalilem słoik w 150 o w piecu, to się wewnątrz guma popaliła :o
Rejestracja: 2018
  • 210 / 141 / 0

Zakrętka od słoika musi być bez tej gumy. Da się ją zdjąć za pomocą noża, chociaż to dość upierdliwa czynność.

Zdejmowanie odcisku ma to do siebie, że można się zesrać podczas zapewniania sterylności, ale jednego, kluczowego elementu wysterylizować się nie da - samego grzyba. Trzeba mieć nadzieję, że z kapelusza na folię żadne syfy nie pospadają. No, ale w 90% przypadków jest git, jeśli się dopilnowało reszty.
Ogólnie, ja to robię tak: słoik dokładnie myję, suszę, a potem jeszcze wycieram w środku jałową gazą wysmarowaną spirytusem. Na nakrętce kładę odpowiednio kawałek folii aluminiowej, który także przecieram spirytusem dokładnie i czekam aż wyschnie (! ważne!). Kiedyś sterylizowałem folię aluminiową w piekarniku, ale mam wrażenie, że nie zmieniało to kiełkowalności odcisków, więc odpuściłem. Potem jest kwestia grzyba. Trzeba zerwać jakiś ładny owocnik i wbić w kapelusz opaloną w ogniu szpilkę. Potem chwytam za tę szpilkę i sterylnymi nożyczkami (także opalonymi w ogniu) odcinam nóżkę - ważne, nożyczki powinny być bardzo ostre, żeby się nie szarpać. Potem kładę kapelusz na foli, przykrywam słoikiem i zostawiam na 24 albo 36 godzin. Słoik po prostu leży na zakrętce, nie jest zakręcony - chodzi o to, żeby wilgoć miała jak uciekać. Jak czas minie, zabieram kapelusz i zamykam odcisk. Tzn zdejmuje słoik, zabieram grzyba, wyjmuję odcisk pęsetą (sterylną) na (przetartą spirytusem) powierzchnię i zamykam dłońmi (w rękawiczkach, także przetartych spirytusem). Gotowy odcisk ląduje w torebce strunowej i w zamrażarce, natomiast kapelusz idzie do wysuszenia i dołącza do swoich już wyschniętych kolegów.

W chuj tego nie lubię. Kiedyś zakręciłem słoiki na nakrętkach, zapomniałem o odcisku i mi wszystko zgniło.

cr

Rejestracja: 2017
  • 78 / / 0

Dzięki za odpowiedź, no tak upierdliwa czynność, tez myślałem o wygotowaniu a potem wytarciu spirytusem.

Ja chciałem tym razem bez foli, chciałem kapelusz w słoiku umieścić, tam po zrzuceniu zarodników już tylko dolac wody i robić strzykawki.

Ten proces strzykawek tez jest fhj nie sterylny.....chociaż moje 2 "siewy" wyszły bardzo dobrze w efekcie tzn bez pleśni.

Widać, że sie przykładasz, dodasz jeszcze swoją metodę na strzykawki ?

cr

Rejestracja: 2017
  • 78 / / 0

13 lutego 2019cr pisze:
Dzięki za odpowiedź, no tak upierdliwa czynność, tez myślałem o wygotowaniu a potem wytarciu spirytusem.

Ja chciałem tym razem bez foli, chciałem kapelusz w słoiku umieścić, tam po zrzuceniu zarodników już tylko dolac wody i robić strzykawki.

Ten proces strzykawek tez jest fhj nie sterylny.....chociaż moje 2 "siewy" wyszły bardzo dobrze w efekcie tzn bez pleśni.

Widać, że sie przykładasz, dodasz jeszcze swoją metodę na strzykawki ?

Tego gotowania w szybkowarze strzykawek w foli aluminiowej, nie rozumiem do końca. Powiedzmy mam użytą już strzykawkę, jak ją od początku przygotować na nowo?
Rejestracja: 2018
  • 210 / 141 / 0

13 lutego 2019cr pisze:
Ten proces strzykawek tez jest fhj nie sterylny.....chociaż moje 2 "siewy" wyszły bardzo dobrze w efekcie tzn bez pleśni.

Widać, że sie przykładasz, dodasz jeszcze swoją metodę na strzykawki ?
Akurat strzykawki można łatwo zrobić 99% sterylnie. Piszę 99, bo wiadomo że 100 to tylko w laboratorium, ale mam dopracowaną metodę na bardzo wysoką skuteczność. I wygląda to tak:

- wyjmuję blachę z piekarnika (tę taką jak półkę) i bardzo dokładnie ją myję -> to jest mój "stół roboczy"
- zdejmuję z kuchennego stołu wszystko włacznie z obrusem i wycieram spirytusem, po czym kładę na nim blachę z piekarnika
- blachę także przecieram spirytusem i układem na niej następujące akcesorium: kieliszek do wódki, nóż kuchenny, najlepiej z zaokrągloną końcówką, ale każdy się nadaje, no i pęsetę. Wszystkie trzy przedmioty oczywiście wcześniej myję.
- rozpalam piekarnik do 220 stopni i umieszczam w nim blachę razem z kieliszkiem i nożem
- to wszystko piecze się kulturalnie 20 minut. Można dłużej.
- czekam aż piekarnik podstygnie i wyciągam blachę z powrotem na stół. Do wyciągania wystarczą dokładnie umyte ręce, ale blachę dotykamy tylko na krawędziach, najmniej jak się da.
- teraz szykujemy odcisk i akcesoria: strzykawkę, igłę, WODĘ DO INIEKCJI - tyle ile trzeba do wypełnienia strzykawki. Kładę to wszystko gdzieś z boku, nie na blasze, tylko na stole. Wody, strzykawki i igły nie trzeba sterylizować: są fabrycznie wysterylizowane.
- teraz myjemy ręce: dokładnie w chuj. Można mydłem, a można tez czymś specjalnym, kiedyś miałem takie medyczne mydło do dezynfekcji używane w aptekach. Na ręce zakładamy rękawiczki lateksowe, jednorazówki i je też myjemy, dokładnie tak samo jak ręce. jak podeschnie, możemy działać. Maska chirurgiczna jest polecana, ale niekonieczna, tylko przy drapaniu odcisku trzeba pamiętać, żeby na niego broń boże nie oddychac. Wstrzymywać oddech, a do oddychania najlepiej się podnieść, odwrócić, odetchnąć i wrócić do roboty.
- do kieliszka na wódkę wlewamy wode do iniekcji
- wyciągamy odcisk: ja je trzymam w strunowych pakietach. Otwieramy pakiet i wyciagamy odcisk wysterylizowaną pęsetą, którą bierzemy z blachy do pieczenia, a potem kładziemy na samej blasze.
- ostrożnie otwieramy odcisk za pomocą pęsety i palców.
- bierzemy nóz i zdrapujemy zarodniki. One są suche, więc można nóż lekko w tej wodzie do iniekcji zmoczyć. Robimy na zmianę drapu drapu a potem maczamy końcówkę noża w wodzie, tak długo aż wszystkie zarodniki albo ich większośc trafi do wody.
- odkłądamy sprzęt
- otwieramy strzykawkę, otwieramy igłe, nasadzamy igłę, kapturek do igły ostrożnie odkładamy albo trzymamy w dłoni, jak wygodniej, byle nie dotykał w międzyczasie żadnej nieumytej powierzchni
- strzykawką i igła ostrożnie mieszamy zawartośc kieliszka, bo farfucle lubią opadać na dno, i naciagamy wszystko.
- zakładamy kapturek
- voila, mamy strzykawkę.

Strzykawka jest gotowa do użycia i szczelnie zamknięta. Nadaje się do natychmiastowego użycia albo można ją zostawić na później. Jeśli planuję ten drugi przypadek, wtedy razem z nożem, pęsetą i kieliszkiem sterylizuję jeszcze arkusz folii aluminiowej. Potem owijam, strzykawkę w folię i wrzucam do lodówki (lodówki już sterylizować nie trzeba).
Cała procedura zajmuje maksymalnie godzinę, z czego większośc to stygnięcie blachy w piekarniku

No i to tyle. Z tą procedurą nie ma opcji, żeby coś zjebać, jeszcze nigdy mi się nie udało zakazić strzykawki odkąd dopracowałem powyższy schemat (a to łatwo rozpoznać, bo po zakażeniu strzykawki ma się sto procent zakażonych słoików).
Rejestracja: 2018
  • 210 / 141 / 0

Już nie mogę edytować, więc jeszcze dodam, że warto mieć asystenta/asystentkę, który/a zajmie się otwieraniem strzykawki, igły i pakietu z odciskiem. Asystent, także mający umyte ręce, otwiera rzeczy, a my - w sensie zaszczepiający - wyciągamy sterylne fabrycznie strzykawkę i igłę z opakowania, za pomocą wyczyszczonych rąk i rękawic. Asystent może też zająć się nalewaniem wody do kieliszka. Chodzi oczywiście o to, że chociaż wszystkie te przedmioty są czyste, to opakowania, w których się znajdują, na zewnątrz mają masę plugawej mikroflory, która nie powinna wylądować ani na blasze, ani, tym bardziej, na dłoniach zaszczepiającego.
13 lutego 2019cr pisze:
Tego gotowania w szybkowarze strzykawek w foli aluminiowej, nie rozumiem do końca. Powiedzmy mam użytą już strzykawkę, jak ją od początku przygotować na nowo?
W poradnikach faktycznie piszą o gotowaniu strzykawek (wiem o który chodzi), ale to jest jakaś bzdura, bo jak kupujesz w aptece strzykawkę w opakowaniu to ona jest fabrycznie wysterylizowana i to tak, że w domowych warunkach nie da się takiego poziomu sterylności osiągnąć. Jedyne co trzeba zrobić, to tę sterylność zachować, a to nie jest takie trudne. Strzykawka, igła i woda do iniekcji są już fabrycznie całkowicie sterylne.
No a używanych strzykawek nie ma sensu recyklingować, to grosze kosztuje przecież, a zużytej nie wysterylizujesz w domu tak, żeby była jak nowa.

Żeby nie było, na samym początku przygody gotowałem strzykawki w folii tak jak pisali w tym poradniku i nie zauważyłem żadnej różnicy w wydajności, a tylko masa pierniczenia się z tym jest.

Strzykawki są stosunkowo łatwe do przygotowania, najłatwiejszy etap do schrzanienia to samo zaszczepianie. Wystarczy że na igle pojawi się jakiś minimalny syf, na przykład przywiany z oddechem zaszczepiającego, i można spieprzyć cały słoik.

cr

Rejestracja: 2017
  • 78 / / 0

bardzo dzięki za wyczerpującą odpowiedź, ja używałem deminarelizowanej wody.
Myślałem o prostym sposobie, zagotowac strzykawki Z WODĄ - którą po wystygnieciu była by juz czysta i gotowa do wstrzyknięcia do słoika z zarodnikami, i mamy gotowy płyn.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 26 / 5 / 0

50 łysiczek na pizzy to było to. Dobrze wspominam cubansisy (chyba taka była nazwa choć mogę się mylić) ze shopów w Holandii.
Posty: 5358 Strona 503 z 536
Wróć do „Grzyby”
Na czacie siedzi 120 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości