Alkohol - Uzależnienie

Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 4205 Strona 283 z 421
Rejestracja: 2009
  • 508 / 34 / 0


19 stycznia 2019Karolrdm99 pisze:
Sam zawsze zauwazalem,ze owiele mocniej ciagnie psychicznie mnie do :liść: niz do :wino:,tyle ze zawsze pilem wiecej owiele i czesciej,niz jaralem bo to tansze i jest zawsze,a tematu moze nie byc.Moim zdaniem, jak sie nie pije w ciagach dlugich,to alko jakos mocno nie uzaleznia psychicznie chyba ze ma sie sklonnosci do nalogow,bo ja np nie wyobrazam sobie pic miesiac codziennie pod rzad po 5-10 piw np,a codziennie jarac to molbym i po kilka gram dziennie.
Ja jestem nałogowym palaczem mj ale miałem okres w życiu że 2 lata nie trzeźwiałem... 2 lata cugu, nawet o zielsku nie myślałem wtedy , tak pochłonęło mnie to bagno. alkohol to był mój raj, którym żyłem, choć pijany byłem lub kaca miałem, ale wytrzeźwieć chciałem. Złudny raj, ale piekło później było naprawde XD
Rejestracja: 2018
  • 282 / 30 / 0


20 stycznia 2019LadyPink pisze:
Dzień dobry.
Od 198 dni jestem trzeźwa.
Miłego dnia :)
Gratulacje:)

Dramat w szpitalu psychiatrycznym. Pacjenci trafiają na OIOM z przedawkowania

Adam jest pacjentem szpitala psychiatrycznego w Lubiążu. – Możesz tu ćpać co chcesz. Musisz mieć tylko pieniądze – mówi.

Medyczna marihuana na cenzurowanym NICE

Zdaniem ekspertów instytucji - leki na bazie konopi indyjskich powinny przejść dalsze, pogłębione badania oceniające zasadność ich stosowania.
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 32 / 0


20 stycznia 2019LadyPink pisze:
Dzień dobry.
Od 198 dni jestem trzeźwa.
Miłego dnia :)
Gratulacje, ja jestem trzeźwy od alkoholu 27 dni. Cieszę się, bo czuję się już okej a i organizm dochodzi spowrotem do pełnego zdrowia. Wczoraj odkryłem piwo bezalkoholowe, smakujące bardzo podobnie do normalnego (być może jak ktoś by mi je podał jako normalne kiedyś, to bym od razu się nie pokapował że to alc free).
Nazywa się Birell (ten zwykły lager, nie belgijski!) i kosztuje ok. 4 PLN za puszkę - polecam. Dla formalności- alkohol do 0,5% obj. Spiłem tego ze 4 wczoraj do filmu, dzisiaj też kupię - dostępne są u mnie w jednej z okolicznych żabek (ale tylko w tej jednej).

Na bezrybiu i rak ryba %-D
Rejestracja: 2010
  • 2369 / 373 / 0


@up pisałem chyba niedawno jak moje odstawianie się zakończyło jak odkryłem piwo 'bezalkoholowe'... Tak, ono nie jest w 100% bezalkoholu - ma jakieś śladowe ilości. Będziesz go pić w takich ilościach, aż zacznie cię coś 'smyrać'. W końcu stwierdzisz, że to co robisz jest bezsensu i pójdziesz kupić czteropaka. Albo i dwa bo po tak długiej przerwie to będzie Ci się należeć ;)
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 32 / 0


No właśnie, dokładnie tak jak piszesz.
Już dzisiaj rozbudziło się u mnie ciśnienie na normalne piwo, ale się nie dałem.
Popijam właśnie Heinekena, prawilne 0,0 %:)
Również czuć goryczkę chmielową i smakuje całkiem jak piwo, no ale jednak tamten BIRELL był 'browarniejszy'.
Rejestracja: 2019
  • 35 / 6 / 0


@snake3ater
Człowieku jak wychodzisz z tego to nie rób takich akcji , To oszukiwanie Siebie . Gdzieś już zaczynasz takim zachowaniem walić w chuja swoją podświadomość... Że jednak możesz ...
Dwa pytania bo admini nie chcą mi doklepać tematu , pytanie nadaje się podobno tutaj ...
Co Robić gdy przyjdą nawroty ? Jak z tym walczyć jak to wygląda i dlaczego to następuje ?
Czytam kozacką książkę o inteligencji emocjonalnej . I czuję że mój umysł racjonalny mówi mi że wszystko idzie dobrze , praca , dodatkowa praca , cele na styczeń zostaną osiągnięte które Sobie założyłem siłownia ,4x na tydzień i basen raz w tygodniu . Micha 5 razy dziennie do tego witaminy i kwas omega . Wszystko idzie naprawdę dobrze jak na to że miałem 2 stycznia Delirium , i ostre paranoje przez 3-4 dni . Po czym z 14 dni delikatne paranoje ... Wszystko idzie elegancko ... ALE ALE
Mój umysł emocjonalny odpierdala mi takie akcję w których kończy się jakakolwiek logika ... Ciągle jestem przybity , Wahania nastroju skrajne około 10-15 razy na dobę . Wpadam do domu bajerka pozytwyna śmieje się z ludzmi z którymi mieszkam gdzie jak wracałem do niego to chciało mi się płakać np w opór ... Rano się budzę nie mogę wstać z łóżka taka zamułka ... To co się dzieje nie jest logiczne w żaden sposób
POMOCY POMOCY . Bo zaczyna być coraz gorzej przez ostatnie 3-4 dni ...
Rejestracja: 2006
  • 307 / 18 / 0


Wytrzymałem całe 7 dni :/ Ten tydzień był tak dziwny, że aż ciężko go opisać. Godziny euforii, gdzie byłem w stanie zrobić tyle pracy, że aż się dziwiłem (nie przez pierwsze 3 dni, które były tragiczne) przeplatane z napadami gorąca, zimna, trzęsienia, nagłego spinania mięśni, nerwów, trzasków, pisków w głowie i tej jebanej bezsenności.
Byłem dziś na obiedzie na takim pseudo bankiecie, gdzie nie piłem bo i tak byłem samochodem. Ale tam i tak mało alko było. Potem wróciłem do mieszkania, cały wieczór na luzie, koło 22 przypomniało mi się, że nie odebrałem leków z apteki, a że niedziela bez sprzedawania to chwilę musiałem poszukać i jeżdżąc samochodem po prawie pustym mieście nagle trafiłem na nocny. I teraz siedzę już sobie po sześciu piwach, mam jeszcze dwa i 100% pewności, że je wypiję. Decyzja o kupnie według mnie zapadła już podświadomie w mieszkaniu, bo wcale nie musiałem ich odbierać w niedzielę w nocy...
Po ostatnich akcjach poszedłem jednak do lekarza. Mam skierowanie na badania, które chciałem zrobić jutro rano, ale jednak trzeba przełożyć.
Pierwsze dni przetrzymałem, wypociłem. Idąc spać nie wiedziałem czy zamykać wszystko żeby było ciemno, czy uchylić żeby był taki półmrok. Jak było ciemno całkiem to widziałem jakieś pojebane rzeczy, jak półmrok taki zacieniony to te cienie jakoś modulowały, ale to było dla mnie łatwiejsze bo tłumaczyłem sobie, że to moja głowa to tworzy, ale to też było w chuj ciężkie. Jak było całkiem ciemno to widziałem to samo bez różnicy czy miałem zamknięte oczy czy otwarte, wolałem już ten półmrok.
Najbardziej wkurwiło mnie to, że przez ostatnie prawie 3 doby leżałem w łóżku całą noc i nie usnąłem nawet na jebaną minutę. Usypiałem na kilkanaście minut dopiero koło południa. Już się kurwa przewracałem ze zmęczenia, a rozmowa ze mną mijała się z celem co widać było po ludziach, z którymi gadałem. Do tego z braku snu i zmęczenia serce nakurwiało jakieś nierówne tańce. Wczoraj jak w nocy jechałem samochodem to nagle zaczęły się jakieś lęki, poty, trzęsienie, pocenie i nagłe łaknienie na coś słodkiego. Ledwo dojechałem do stacji, wypiłem fante, zjadlem 3 batony i nagle wszystko minęło poza zmęczeniem.
Ale chyba też przez to zmęczenie nie muszę brać tyle benzo. Wcześniej brałem co 2 dni 3mg albo więcej + palenie, a wczoraj byłem już tak zniszczony tą bezsennością i byciem trzeźwym, że jak położyłem się godzinkę po wzięciu 2mg i spałem jak dziecko. Ale to też przez 3 godziny bo obudził mnie maksymalny ból dołu brzucha... Od kiedy zacząłem się zdrowiej odżywiać, a potem przestałem pić nakurwia i pali mnie wszystko od pępka w dół.
Jednym zdaniem. Ta trzeźwość jest pojebana :D Nie no, żartuję, wiem że mi organizm wariuje od nagłej zmiany wszystkiego. Całe życie prawie mam bezsenność, ale to co się działo przez ostatnie dni to już myślałem, że w jakąś psychozę wpadam bo traciłem kontakt z rzeczywistością ze zmęczenia, a snu dalej nie było.
Nigdy nie zrozumiałem ludzi, którzy łączą senność ze zmęczeniem. Ja mogę być zmęczony, ale nie senny. Ciało leży w łóżku, a mózg napierdala swoje..
Kończąc to pisać już to wszystko wypiłem i lecę w kimono. Mam nadzieję, że jutro obudzę się z poczuciem, że jednak nie było warto, chociaż teraz myślę zupełnie inaczej.
Pozdro
Rejestracja: 2017
  • 880 / 202 / 0


20 stycznia 2019snake3ater pisze:
Cieszę się, bo czuję się już okej a i organizm dochodzi spowrotem do pełnego zdrowia. Wczoraj odkryłem piwo bezalkoholowe, smakujące bardzo podobnie do normalnego...
nie ma alkoholu bez alkoholu. poza tym alkoholik nie pije dla smaku, alkoholik pije, zeby sie napierdolic.
Rejestracja: 2016
  • 122 / 5 / 0


Dokładnie. Sama kiedyś opowiadałam jak bardzo brakuje mi smaku piwa, tej goryczki...
Taaaaaaa. Fazy mi brakuje i tyle.
Rejestracja: 2018
  • 282 / 30 / 0


Otóż to. Alkus chleje zeby sie najebac. Smak to tylko wymowka
Posty: 4205 Strona 283 z 421
Wróć do „Etanol”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości