Wjebaliście kogoś w dragi?

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 545 Strona 55 z 55
Rejestracja: 2010
  • 4025 / 475 / 11


Wszystkich.
Rejestracja: 2018
  • 731 / 167 / 0


Parę osób by było. Zaczęło się od MDMA, potem coraz ciężej. Daje dwa lata aż się wjebią w opio i benzosy. Inną osobę wjebałem hardo w opio, ale w sumie żaden z nas tego nie żałuje.

Kompot. Historia polskiej heroiny

Wystarczyło mieć słomę makową i kilka innych nietrudnych do zdobycia substancji, by zapewnić sobie odlot w PRL-u. Ten romans z polską heroiną kończył się jednak tragicznie.

W trakcie nalotu kryminalnych próbował zniszczyć narkotyki

Kiedy do kryminalnych z Pragi Północ zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej dotarła informacja o mieszkańcu Targówka, który ma przechowywać zabronione substancje, natychmiast postanowili to sprawdzić...
Rejestracja: 2015
  • 10 / 3 / 0


d33nied pisze:
@up A no... to zawsze tak jest... widziałem podekscytowanie moich znajomych gdy im opowiadałem o doświadczeniach na LSD.... wcale bym się nie zdziwił gdyby w niedalekiej przyszłości sami spróbowali.
Nigdy nie żałujcie, że ktoś poprzez Was zetknął się z kwasem czy innymi dobrymi psychodelikami.

LSD to "Lustro Alchemiczne"
Widzisz po nim siebie takim jakim jesteś, bez tych wszystkich masek społecznych i sposobów na oszukiwanie samego siebie.
Używając psychodelików można się wiele dowiedzieć o sobie. Tylko co zrobisz jeśli to co zobaczysz nie spodoba Ci się bo ujrzysz siebie takim jakim jesteś naprawdę, a nie takim jakim uważasz, że jesteś ? Jednych takie doświadczenie rozwinie , a inni nie chcąc uznać prawdy o sobie odrzucą to i stwierdzą, że kwas to najgorsze gówno jakiego doświadczyli.
Jeszcze innych przerośnie to co zobaczą.

Jednakże uważam, że każdy człowiek powinien w pewnym momencie życia doświadczyć LSD.
Tyle tylko , że powinien wiedzieć po co to robi i być na to gotowym.

Pewnego razu po latach odezwał się do mnie kumpel z liceum. Zapytał czy miałbym załatwić jakąś siupę. (Chyba wszyscy moi znajomi wiedzą, że zawsze jestem w stanie coś ogarnąć[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ] . ) Pomyślałem o tym ilu znajomych już nie żyje przez to , że walili jakieś gówniane zanieczyszczone czy wzbogacone truciznami substancje. Zwłaszcza stymulanty. Nie chciałem aby najlepszy kumpel z ławki faszerował się jakimś ścierwem. Stwierdziłem jednak, że skoro o to prosi to i tak to napierdala, więc jeśli mu odmówię to nic się nie zmieni. Po prostu ktoś inny mu to załatwi.
Mogłem jednak sprawić aby dostał dobry towar. Specjalnie dla niego kazałem wyprodukować czystą amfetaminę. Gdy poczęstował nią swoich ziomków to byli w szoku. Ludzie, którzy walili kreski dzień w dzień powiedzieli : "Skoro to jest amfa to czym jest to co myśmy non stop wpierdalali ? "

Jednakże zanim to zrobiłem spotkaliśmy się i poczęstowałem go MDMA ( kupiłem kryształ za 500zł specjalnie po to aby pokazać mu różnice pomiędzy dobrym dragiem , a ścierwem. ) Był zszokowany i zafascynowany jednocześnie.
Niedługo potem zapytałem czy pożyczy mi 1000zł , żeby kupić jakiś większy kamień. Powiedział, że na co innego to by nie dał ale na coś takiego to z chęcią się dołoży [ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ] .
Zaczęliśmy poważne badania nad MDMA i dobrymi pigułami. Urządzaliśmy "Konferencje Naukowe " i wspólnie zrzucaliśmy się na "kryształy many".
Kupowaliśmy kamienie po 1000- 2500 zł.
Jak były dobre Pixy to braliśmy wszystko co było dostępne. W trakcie naszych intensywnych sesji naukowych w całym Krakowie nie dało się uświadczyć dobrej ekstazy, bo kupowaliśmy nawet półprodukty .

Pewnego razu zrobiliśmy "imprezę za kafla" na dwie osoby poszło 700 zł na MDMA i 350 na najlepsze palenie.

Często w naszych sesjach uczestniczyła też moja żona (wcześniej nic mocnego nie brała, po pewnym czasie jej się znudziły te nasze zabawy i już ze dwa lata jest całkowicie trzeźwa, a przerobiła razem ze mną mnóstwo substancji ).

Później inny kumpel zaczął do nas przychodzić na "konferencje". Rozwiązywaliśmy życiowe problemy ludzi , którzy przychodzili do naszej "Jaskini Alchemika". Gdyby nie ja to nikt z nich nie zetknął by się z takimi substancjami. Jednak używaliśmy ich w taki sposób, że nawet mój dostawca wolał sprzedać wszystko mi na potrzeby "Instytutu Alchemii" bo stwierdził, że robimy z jego dragów lepszy użytek niż inni. Przy okrągłym stole w Jaskini Alchemika ludzie podejmowali jedne z najważniejszych decyzji w swoim życiu.

Używaliśmy mnóstwa odczynników; Kwasów , Ekstazy, benzodiazepin, marihuany , dobrej kokainy , DXM, kodeiny , Tramalu a nawet Hexenu.
Wracając do tematu to "wjebałem w dragi " (chociaż to określenie niezbyt tu pasuje ) moją żonę , i paru najlepszych przyjaciół. Zajebiście dużo kasy na to wszystko poszło. Każdy dawał ile mógł. Jednak były to duże kwoty. Chociaż najwięcej to chyba ja zainwestowałem w Instytut Alchemii [ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]. Szkoda, że teraz nie stać mnie na taki rozmach [ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

Kiedyś przyjaciel powiedział mi , że początkowo przychodził po prostu po to, żeby się naćpać ale podczas tych sesji podjął najlepsze życiowe decyzje, i podziękował mi za to, że mu umożliwiłem kontakt z tymi wszystkimi dragami bo inaczej dalej by gnił w matrix'ie.
I kilka innych osób też mi dziekowało za to co razem robiliśmy ; za to co zrozumieli i czego doświadczyli podczas tych spotkań.

Jestem terapeutą. I jestem dumny z tego , że poprzez mnie sporo osób po raz pierwszy zetknęło się z różnymi substancjami dlatego, że mnie znali.
Dlatego , że pokazałem im, jak się rozwijać używając Alchemii.
Tylko , że jak komuś coś podaję to dbam o jego bezpieczeństwo....
Nikt tych osób nie uzależnił się od niczego. A jeśli by tak się stało to bym ich wezwał na konferencję [ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
Rejestracja: 2014
  • 1533 / 217 / 0


@up, LOL
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 32 / 0


Nikogo. Namówiłem kiedyś dobrego ziomka co od gimnazjum nie palił - bo wtedy przed każdą lekcją i każdym posiłkiem hehe, już parę lat później. Kilka lat już nie jarał ale się spiknęliśmy i ogarnęliśmy coś bo ja chciałem głównie. Obaj palimy od tamtego czasu juz z 10 lat.
Posty: 545 Strona 55 z 55
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 60 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość