Szukam osoby do pomocy

Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Zdrowie

Posty: 24 Strona 3 z 3
Rejestracja: 2016
  • 2164 / 393 / 0


Ogólnie nie jestem zwolenniczką terapii psychodelicznej, podchodzę do niej bardzo sceptycznie, choć kiedyś lubowałam się w halucynogenach. Jedynie do szałwii mam szacunek, pokazała mi coś czego nigdy nie nazwałabym nawet tripem. Zmiana stanu świadomości po szałwii była jak dla mnie dalece bardziej posunięta niż przy DMT i wielu użytkowników obu substancji potwierdza, że większy potencjał leży w SD. Nie wiem jak to by wyglądało w przypadku aya na ceremonii, na pewno więcej przemyśleń bo chociażby czas doświadczenia dłuższy. Moje raporty z szałwii i DMT są na neurogroove: https://neurogroove.info/tripy/misspill
Uważam, że trzeba generalnie dostać od substancji niezły wpierdol, żeby się ogarnąć i przede wszystkim mieć dobrego tripsittera, który pokieruje, przeprowadzi rozmowę jeszcze przed i po lub (jeśli się da) w trakcie.
A skąd nacisk na ibogainę? binding affinities mnie najbardziej ciekawią, nastawiają mniej więcej pogląd z czym to się je i TR-y zagraniczne. Wolałabym zobaczyć swoje ewentualne piekło, a nie płakać ze szczęścia w kolorowych fraktalach i mieć afterglow, to mi (już) nic nie daje. Nie używam psychodelików dlatego, że nie chcę, a prędzej, że nie mogę, bo leczę się psychiatrycznie. Może to i lepiej bo w sumie na cholerę komu te, jak to się kiedyś mówiło psychomimetyki po 30-stce, w dodatku kiedy często same sny pokazują wiele więcej? :korposzczur: Oczywiście wszystko o czym mówię to osobnicza kwestia.
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2019 przez misspill, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2018
  • 872 / 159 / 2


W sumie najcięższe badtripy miałem po dużych dawkach tryptamin typu 50mg 4-AcO-DMT (jak jeszcze było legalne), wtedy rzeczywiście dostałem "wpierdol psychiczny" i był to u mnie punkt zwrotny, żeby zainteresować się leczeniem swoich zaburzeń. Ale nic dobrego z tego nie wyszło, bo z terapii rezygnowałem, a potem jedynie wsiąkłem w ćpanie innych substancji, także też nie jestem zwolennikiem tego typu eksperymentów na własną rękę, co już opisałem na pierwszej stronie tego tematu.
Po mniejszych dawkach miewałem przyjemne i kolorowe tripy, także dalej utrzymuję swoje zdanie, że każdy psychodelik z grupy tryptamin w odpowiednio wysokiej dawce może być bardzo mocny i nie koniecznie musi to być ibogaina.

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

Druga partia medycznej marihuany trafiła do Łodzi

W łódzkiej hurtowni pojawiła się druga partia medycznych konopi. W związku z tym od tego tygodnia surowiec ma znów trafić do aptek. Zła wiadomość jest taka, cena za gram medycznej marihuany się nie zmieniła.
Rejestracja: 2017
  • 270 / 13 / 0


Grzyby pomagają,na zespół Hortona.MDMA było stosowane,kiedyś np na stres pourazowy itp,ale moim zdaniem,to działa,jak jest stosowane u ludzi w średnim wieku,które nigdy,nie miały kontaktu z narkotykami i nie maja głowy ćpaka.To ma sens,tylko kiedy nie mamy predyspozycji do brania,a najlepiej to widać u osób np po 40+ które wcześniej z własnego wyboru,nigdy się nie odurzali.Ponoć są psychiatrzy,którzy stosują,na pacjentach MDMA nielegalnie w krajach zachodnich.Musi to mieć jakiś pozytywny wpływ,jak stosowane jest od lat 80.MDMA zakazano stosować/leczyć z powodu histerii przeciw narkotykom,choć 75% terapeutów na świecie,było temu przeciw.Jednym słowem trzeba spełniać warunki,pod okiem specjalisty,Trzeba byłoby podejść do tego,jak do leku,którego przestajemy brać,jak zdrowiejemy i nie wrócimy do niego,póki naprawdę znowu nie zachorujemy.Nie wiem czy coś co leczy chorobę,jednocześnie wpędza/powoduje następną(uzależnienie)może być lekiem,może pomagać.
Rejestracja: 2018
  • 4 / 1 / 0


Fajnie, że są chętni by dalej udzielać się w tym wątku :) Z mojej strony mogę na chwilę obecną powiedzieć tyle, że umówiłem się do psychoterapeuty na terapię za namową @Jamedris (btw. sprawdź PW :) i zobaczymy co będzie. Jestem nastawiony pozytywnie. Nie omieszkam mu wspomnieć, że planuje jakiegoś tripa z kimś ogarniętym, kto jest w miarę kompetentny.
Posty: 24 Strona 3 z 3
Wróć do „Sytuacje kryzysowe”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość