Kiedyś się ogarniesz??

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 567 Strona 57 z 57
Rejestracja: 2015
  • 588 / 88 / 0


Na podstawie własnych doświadczeń stwierdziłem, że najważniejszą sprawą i kluczem do ogarnięcia się jest zrozumienie i przyjęcie do wiadomości, że narkotyków nie da się niczym zastąpić, one są jedyne w swoim rodzaju i to całe bajanie o zamianie ich na jakieś hobby czy jakieś tam alternatywne aktywności życiowe to pic na wodę przelatujący przez głowę osoby uzależnionej - wlatuje jednym uchem, drugim wypada. Jest to oczywiste, bo narkotyki to nie tylko śmiercionośne trucizny ze szkolnych pogadanek, ale dają też zajebiste wrażenia, niedostępne w normalnym życiu, taka prawda, dlatego właśnie są popularne mimo swojej nielegalności i dlatego tak ciężko się z nimi rozstać. Żeby się ogarnąć, trzeba przede wszystkim pogodzić się z tym, że te stany na dragach muszą przejść do sfery przeszłości i należy nauczyć się bez nich żyć, tak jak np. po śmierci bliskiej osoby. Sam wiem, jak trudno to zaakceptować, 2 lata temu taka myśl napawała mnie zgrozą i wrażeniem, jakby była mowa o rozstaniu z ukochaną osobą. To jest chyba najbardziej chore w całej tej "zabawie" z używkami. Traktujesz je jako coś specjalnego, cennego i nieodzownego w swoim życiu. Ja pierdolę, to jakaś masakra, totalne wypaczenie mózgowe, degradacja sposobu myślenia. Trzeba pogodzić się z tą stratą, choćby tylko wstępnie, zakładając, że to nie na zawsze, czasami może nawet warto tak oszukać samego siebie, żeby w ogóle spróbować zaszczepić w sobie myśl o trzeźwym życiu. To włącza zupełnie inne myślenie - człowiek zaczyna patrzeć w przyszłość, zamiast wywlekać "stany pięknej pizdy" z przeszłości i do nich nieuchronnie wracać.

Piszę to jako osoba, która ogarnęła się mniej więcej rok temu i stwierdzam, że warto, chociaż na co dzień wcale nie jest różowo i sielankowo, skutki 3 lat latania poza realnym światem na "napędzie chemicznym" wciąż dają się odczuć, od czasu do czasu jeszcze pojawia się ochota na szczura czy bombkę, ale coraz rzadziej - ostatnio po raz pierwszy od chyba 3 miesięcy poczułem to charakterystyczne "ale bym zajebał". Zagłębiłem się w to uczucie i z obecnej perspektywy wydało mi się ono egzotyczne, dziwaczne i wręcz mnie rozbawiło (a raczej wzbudziło politowanie nad własną głupotą), o zrealizowaniu tej chętki nie było już mowy. Podstawa to wysłać cały swój ćpuński okres życia na zasłużoną emeryturę do przeszłości. Czas działa tu na naszą korzyść, te wspomnienia coraz bardziej się oddalają i coraz mniej się z nimi identyfikujemy.
Rejestracja: 2008
  • 350 / 23 / 0


29 grudnia 2018mmigotka pisze:
Chciałabym się kiedyś ogarnąć. Nie wyobrażam sobie mieć męża i dzieci(a taki jest plan!) i ćpać nadal, oj nie. Jeszcze zioło ziołem, ale chciałabym zrezygnować kiedyś całkowicie ze stymulantów(a właściwie z jedynego jaki biorę - amfetaminy). Kończę liceum w tym roku, mam nadzieje że się ogarnę po tym.
masz 18 lat :zombie: w jakim Ty wieku zaczęłaś ćpać?

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

Kartele narkotykowe blokują badania w Meksyku

Peptyd zawarty w jadzie nietoperzy wampirowatych może przyczynić się do stworzenia nowych leków - jego badanie jest jednak trudne ze względu na kartele narkotykowe, które zajmują tamtejsze tereny.
Rejestracja: 2019
  • 17 / 1 / 0


Tak , Ogarniam się w tym roku . Kończę z tym wszystkim , napisałem swoje story w dziale detox ale czekam na zaakcepotwanie , a trochę by to może pomogło . Staram się pogodzić z tym co było , zaczynam myśleć zupełnie inaczej ... Dzień po dniu wiem że moja głowa się naprawia . Życie z Dragami i alkoholem tak naprawdę to ciągłe uciekanie od Siebie samego ...
I zabijanie się po prostu w wielu przypadkach ... Wiadomo że przeażnie są to imprezy czas ze znajomymi ... Ale póżniej prowadzi zawsze to do złych rzeczy ...
Rejestracja: 2011
  • 5493 / 405 / 0


Po chuj się ogarniać.Trzeba zapierdalać i ćpać.
Do czasu kiedy skończymy z wenflonem i będą nam podawać morfinę - można powiedzieć z ćpaniem przez życie.Czy to za młodu czy za dziadka. %-D
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 31 / 0


Ja się ogarnąłem - nie stukam w ogóle alko już prawie 3 tygodnie (ani nic na GABA).
Rejestracja: 2016
  • 127 / 18 / 0


Kiedy się ogarnę?
Oczywiście, że jutro.
Rejestracja: 2019
  • 21 / 2 / 0


Ogarniam sie jak tylko skoncze ten worek fuki do konca.
Posty: 567 Strona 57 z 57
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości