Przygodna i nagminna masturbacja a poziom testosteronu (trolling = ban)

Moderatorzy: Knajpa, Zdrowie

Posty: 2597 Strona 227 z 260
Rejestracja: 2009
  • 2330 / 3 / 0


I tak ostatecznie, prędzej czy później, każdy bedzie w tym samym punkcie.
Ta, jedzenie, woda, oddychanie, sen to dla zwykłych śmiertelników...
Myślę że każdy ma równe szanse rozwoju, no, może nie każdy, ale większość z nas. Kwestia tego czy robi coś w tym kierunku.
Typ na filmiku widać, że nie zna się na rzeczy, przy wytrysku zgoda, że traci się trochę cynku i selenu, ale przy odpowiedniej suplementacji uzupełniasz to o wiele szybciej niż tracisz, nawet jakby walić kilka razy dziennie.
Istnieje wiele innych związków poza selenem i cynkiem w nasieniu, zakładam, które uzupełnić jest nieco dłużej, i co z tą prolaktyną, która utrzymuje się w organiźmie nawet po zaprzestaniu walenia długi czas.
Rejestracja: 2009
  • 2330 / 3 / 0


10 stycznia 2019LOBO87 pisze:


Tak to na 100% wina porno, a nie ketonów i zarwanej nocki... Ja bez porno, masturbacji i ćpania po zarwanej nocce czuję się jak gówno.
To chyba oczywiste, że to miało największy impakt, więc nawet o tym nie wspomniałem, bo po co? Myślę, że każdy, podobnie jak i Ty domyśli się tego.

Moją myślą przewodnią jest to, że te czynniki + porno, potęgują porycie i zwałe w jakimś stopniu bardziej na pewno. .
Spoiler:

Dlaczego konsumenci konopi w stanach z legalną marihuaną wciąż wybierają czarny rynek?

Marihuana jest teraz w Kalifornii legalna... czemu więc mieszkańcy tego stanu wciąż masowo korzystają z usług tradycyjnych dilerów?

Legalizacja marihuany na wyspie Jersey. Ma przyciągnąć turystów

Sposobów na przyciągnięcie turystów jest naprawdę wiele. Jedni dają poczęstunki, inni rabaty na hotele, a jeszcze inni – legalizują narkotyki. Szczególnie łasi na tego typu atrakcje są przyjezdni, którzy w swoim kraju nie mogliby sobie pozwolić na zapalenie trawki.
Rejestracja: 2012
  • 697 / 75 / 0


Samorozwoj i ketony nie tworzą związku frazeologicznego, moim zdaniem. Polecam siłkę :)
Rejestracja: 2009
  • 2330 / 3 / 0


Przynajmniej się czegoś nowego nauczyłem.

Z każdego doświadcenia, a tym bardziej upadków, należy wyciągać naukę, to nas rozwija.

Nie ma progresu bez regresu, ale z czasem tak wypierdalasz na tabeli w górę, że jak jesteś w swojej strefie upadku, to i tak jesteś wyżej w rozwoju niż byłeś wcześniej na wyżynie. wyobraź sobie to jako sinusoidę idącą do góry jak na wykresach.
Rejestracja: 2009
  • 2330 / 3 / 0


ZANIM wziąłem, już zalowalem tej decyzji. Teraz wiem, ze to pozegnanie z mefedronami, nie będą juz klepac i tyle. Czas wracać na tory.
Pochylnia zycia zbyt stromo zjeżdża w dół. Z każdym upadkiem coraz bardziej stanowczo i szybciej.

Widzę wzór, widzę Droge. Pan otworzył mi oczy zdjął łuski, oto widzieć mogę. Proście a bedzie wam dane, tylko wierzcie, jakoby już wam dane to zostało, a dla pełnej radości mieć bedziecie. Temu co smigał po Nazarecie. Bo wiecie, "czyny wieksze ode mnie działać bedziecie" Wierzcie, Wiara jest kluczem nic niemożliwe nie jest, tylko nasze przekonania tak mówią, bo nie mamy na tyle wystarczająco determinacji, by to osiągnąć i trwać w tym, a nie jak flaga na wietrze sie rwać. Przede wszystkim wierzcie, wtedy otwieracie Bramy na wejście. Według Wiary wam sie stanie w waszym wlasnym przekonaniem manifescieczegoś tylko gdy skupienie idzie wraz z energią.

Uuu... Panie Jezu.
Ja wyciągnąłem właśnie takie jak i Ty.
Chce z tym skończyć raz na zawsze.

To nie sluzy mojemu rozwojowi a wręcz przeciwnie. Czuje sie lepiej na trzeźwo i tak.

Nie ma to jak te naturalne flow :liść: i u :ręka: ważność
Rejestracja: 2009
  • 2330 / 3 / 0


A przynajmniej ketony nie służą rozwojowi, bo do substancji psychodelicznych czy dysocjacyjnych mam w sumie szacunek.

I mam też 4 ho meta :korposzczur: :grzybki: Tutaj każdy szanujący badacz by się odnalazł hehe. :extasy:

Ale wydaje mi sie że dobrze sie stało, że tak caly czas pornuchy ogladalem, dzięki temu moglem sie nim przyjrzeć dokładniej niż tylko walić gruche jak debil, to jedna wielka korporacja, zła. Pełno odniesień do satanizmu przecież w tej pornografii, a to wszystko takie sztuczne i schematyczne. Jest to robione celowo, aby nas w niej zniewolić przez nasze instynkty i pożądania. Dzięki temu czerpią z nas energię, zabierają sobie ją, bo w prawdziwym świecie, walutą nie są pieniądze a energia właśnie. Skupcie sie na niej i kumulujcie jej jak najwiecej możecie, to wg. mnie najważniejsza rzecz na jakiej mamy sie skupić. Na koncentrancji na naszym wnętrzu. Tam leży prawdziwa siła, w wielowymiarowym znaczeniu. A jednym z nich jest oddawanie energii demonom seksu za bezcen, śmieją się z nas i czerpią z nas życie niczym wampiry, niszcząc przy okazji życie na tyle sposobów ile sie da.

Ja te pornuchy teraz na tej ketonowej bani 2 nocki przewertowalem, a nie tylko 5 minut, wtedy widać w nich wiecej. Póki co na ten moment, czuje do nich obrzydzenie.

Pamietaj o tym zanim znowu zwalisz konia do pornola, że jakiś skurwysyn się Tobą żywi jak jebany pasożyt.

A tak w ogóle, to dorwalem noonept, dzisiaj bedzie 2gi dzień jak zazywam, przydatne gówno trzeba przyznać.
Rejestracja: 2011
  • 154 / 22 / 0


10 stycznia 2019ShadySharky pisze:
Istnieje wiele innych związków poza selenem i cynkiem w nasieniu, zakładam, które uzupełnić jest nieco dłużej, i co z tą prolaktyną, która utrzymuje się w organiźmie nawet po zaprzestaniu walenia długi czas.
Tylko cynk w ilościach znaczących, powiedzmy jeszcze selen, reszta występuje w ilościach tak małych, że nie ma to żadnego wpływu. Prolaktyna wpływa korzystnie na rozwój mięśni. Nie neguje korzyści z no fapu, sam ich doświadczyłem, po prostu uzasadnianie ich oszczędnością jest bez sensu, to akurat najmniej ważna korzyść.
Rejestracja: 2017
  • 2 / / 0


10 stycznia 2019ShadySharky pisze:
ZANIM wziąłem, już zalowalem tej decyzji. Teraz wiem, ze to pozegnanie z mefedronami, nie będą juz klepac i tyle. Czas wracać na tory.
Pochylnia zycia zbyt stromo zjeżdża w dół. Z każdym upadkiem coraz bardziej stanowczo i szybciej.

Widzę wzór, widzę Droge. Pan otworzył mi oczy zdjął łuski, oto widzieć mogę. Proście a bedzie wam dane, tylko wierzcie, jakoby już wam dane to zostało, a dla pełnej radości mieć bedziecie. Temu co smigał po Nazarecie. Bo wiecie, "czyny wieksze ode mnie działać bedziecie" Wierzcie, Wiara jest kluczem nic niemożliwe nie jest, tylko nasze przekonania tak mówią, bo nie mamy na tyle wystarczająco determinacji, by to osiągnąć i trwać w tym, a nie jak flaga na wietrze sie rwać. Przede wszystkim wierzcie, wtedy otwieracie Bramy na wejście. Według Wiary wam sie stanie w waszym wlasnym przekonaniem manifescieczegoś tylko gdy skupienie idzie wraz z energią.

Uuu... Panie Jezu.
Ja wyciągnąłem właśnie takie jak i Ty.
Chce z tym skończyć raz na zawsze.

To nie sluzy mojemu rozwojowi a wręcz przeciwnie. Czuje sie lepiej na trzeźwo i tak.

Nie ma to jak te naturalne flow :liść: i u :ręka: ważność
Proponuję Ci rzucić to wszystko i zająć się sobą. Zająć się rozwojem własnej osoby. Myślisz dobrze, bo najważniejsze jest to co mamy w środku, lecz samo gadanie o tym nigdy tego nie zmieni. Nie chcę Cię tutaj pouczać ani zakazywać czegokolwiek, ale zrób sobie taki nawet chwilowy detox(odrzuć te wszystkie gówna, nie wiem na dwa tygodnie? Miesiąc?), i wtedy zobacz jak będziesz się czuł. Po takim czasie już nie będziesz chciał do tego wracać, a jak wrócisz - to znowu będzie dół, ale nie bój się tego. Jesteśmy tylko ludźmi.
scalono.lobo
11 stycznia 2019munieslaw pisze:
10 stycznia 2019ShadySharky pisze:
Istnieje wiele innych związków poza selenem i cynkiem w nasieniu, zakładam, które uzupełnić jest nieco dłużej, i co z tą prolaktyną, która utrzymuje się w organiźmie nawet po zaprzestaniu walenia długi czas.
Tylko cynk w ilościach znaczących, powiedzmy jeszcze selen, reszta występuje w ilościach tak małych, że nie ma to żadnego wpływu. Prolaktyna wpływa korzystnie na rozwój mięśni. Nie neguje korzyści z no fapu, sam ich doświadczyłem, po prostu uzasadnianie ich oszczędnością jest bez sensu, to akurat najmniej ważna korzyść.
Wow, prolaktyna wpływa korzystnie na rozwój mięśni!? Skąd wziąłeś takie rewelacje, albo kto wpoił Ci takie bzdury do głowy?
Rejestracja: 2009
  • 2330 / 3 / 0


Co mi jeszcze przyszlo do głowy, to że branie na NF i tego typu smaczkach, branie stymulantow mija sie z celem.
Po co, jak czujesz sie caly czas jak nankoksie i nie ma zjazdu.

I CO ZROBIĆ Z TĄ CHUJOWATA PROLAKTYNA KTORA NIESTETY UTRZYMUJE SIE W ORGANIZMIE TAK DLUGI CZAS NA NASZA NIEKORZYŚĆ.

Może tak powinienem to sformułować, przepraszam.
Rejestracja: 2015
Użytkownik nieaktywny
  • 1251 / 148 / 0


Prolaktyna jest nawet spoko, można się przytulać. A tak to jak jej nie ma to Chujowo, dosłownie :korposzczur:
Wam po prostu dopaminy brakuje, a nie że prolaktyna przeszkadza. Trzeba zmienić ramy przekonania, żeby sobie nie potrzebnie nie utrudniać. :mniam:
Posty: 2597 Strona 227 z 260
Wróć do „Knajpa pod Przychodnią”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość