Ośrodki Leczenia Uzależnień - skuteczność, atmosfera, warunki

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
Posty: 2541 Strona 253 z 255
Rejestracja: 2014
  • 234 / 4 / 0


Dziękuję wszystkim za odpowiedzi!

@Mniemanolog

Wybrałam ośrodek Nowy Dworek. Wtedy co pisałam poprzedniego posta byłam już po wstępnej rozmowie, ale Pani mi powiedziała, że dzwonie, za wcześnie i żebym zadzwoniła jak załatwię detox i wtedy umówimy się, żebym przyjechała do nich bezpośrednio po detoxie. Tak też zrobiłam i jestem tam zapisana, na za jakieś 2 tyg. Jutro zaczynam detox. Kolejki w ogóle nie miałam, ale podejrzewam, że jest to spowodowane tym, że nie jestem osobą z podwójną diagnozą, a to oni mają ponoć najwięcej czekania.

Mam jeszcze kilka pytań, bo staram się jak najbardziej zminimalizować panikę, a im więcej wiem, tym jest mi łatwiej.
!. Czy potrafi ktoś się wypowiedzieć na temat kradzieży w Nowym Dworku? Trzeba mocno pilnować swoich rzeczy czy raczej na luzie? Pokoje są zamykane na klucz?
2. Będzie mógł mnie ktoś odwiedzić?
3. Czy przeszukują od razu po przyjeździe lub później?
4. Co z rzeczami typu pasta do zębów, szampony itp? Będzie można coś tam kupić tez na miejscu czy trzeba robić zapasy na 6 miesięcy pobytu tam?
4.a) Może macie w ogóle jakieś rady co ze sobą zabrać?
5. Czy proszek do prania, trzeba sobie wziąć swój?
6. Mogę sobie wziąć ze sobą słodycze?- bo bardzo je lubię
7 Pytanie dodatkowe, jeśli ktoś będzie się orientował n.t. detoxu Suchy Jar w Krk- Można mieć tam telefon? Jeśli tak, to czy jest dostępny internet i kontakt obok łózka lub gdzieś w ogólnodostępnych miejscach?
Rejestracja: 2014
  • 5017 / 463 / 0


7 - w 2013 nie można było mieć. Telefon był w dyżurce i można było tylko odbierać rozmowy od wcześniej wskazanych osób.

Jak to jest prowadzić największą na świecie internetową encyklopedię narkotyków ?

Strona Kenana Sulaymana o nazwie PsychonautWiki jest internetowym źródłem informacji na temat ponad 300 środków psychoaktywnych....
Rejestracja: 2016
  • 486 / 49 / 0


Ktoś wie jak z leczeniem substytucyjnym w Chorzowem? Jak leczą, po jakimś czasie można dostać porcje na tydzień do domu?
Rejestracja: 2014
  • 234 / 4 / 0


Dzięki Jezus, prawie było tak jak napisałeś opròcz tego, że teraz można wszędzie dzwonić, a właściwie puścic sygnała i ktoś oddzwania.

Teraz jednak mam ważniejsze pytania.
Na detoksie powiedzieli mi, że nowy dworek teraz to juz jest straszna komercha, tylko żeby przepchać dalej ludzi, prawda to?

Druga sprawa i ważniejsza. Wypisałam się na własne żądanie z detoxu, a miałam wyjsc 15 tego. Nowy Dworek tez mam dopiero 16 a ja nie wytrzymam tyle czasu sama. Skręta jako takiego nie mam chociaż czy nie będzie jeszcze to też nie wiem, bo wypisałam sie wczoraj i wczoraj rano wzięłam ostatni raz, mały bonondol, chyba dwójkę. Ale psychicznie leże totalnie i mimo wszystko nawet na witaminach wolałabym być na detoksie. Lub ośrodku, ale tam dzwoniłam i powiedzieli, że nie ma miejsc i dopiero na wyznaczony termin. A ja się boję, że w wyznaczony termin już nie będzie takiej potrzeby. Macie jakis pomysł co mam ze sobą zrobić, albo może ktoś miał podobny problem ( chociaż wątpie)
Rejestracja: 2014
  • 46 / 3 / 0


Poszukuje krótkoterminowego ośrodka, w którym można mieć telefon chociażby codziennie na te kilka godzin. Dla zainteresowanych możliwości takie oferuje terapia alkoholowa w Ciborzu, 56 dni, telefon codziennie na 2h jednak brak nawrotówki i terapii indywidualnej sprawił, że wypisałem się na żądanie.
Rejestracja: 2014
  • 5017 / 463 / 0


AzureDream pisze:
11 stycznia 2019
Wypisałam się na własne żądanie z detoxu, a miałam wyjsc 15 tego. Nowy Dworek tez mam dopiero 16 a ja nie wytrzymam tyle czasu sama. Skręta jako takiego nie mam chociaż czy nie będzie jeszcze to też nie wiem, bo wypisałam sie wczoraj i wczoraj rano wzięłam ostatni raz, mały bonondol, chyba dwójkę. Ale psychicznie leże totalnie i mimo wszystko nawet na witaminach wolałabym być na detoksie.
To po co wypisywałaś się teraz? : ) Pewnie jakiś impuls i nieprzemyślana decyzja.
Jeśli zależałoby mi na ośrodku jako wyjściu z uzależnienia, to siedziałbym na tyłku i nic nie kombinował (wiem, że łatwo mówić :)) do tego 16-tego.
Nic nie wiem o Nowym Dworku (nigdy nie byłem w ośrodku jako pacjent - wizyta na stołówce w SJ w ramach detoksu się nie liczy :))
Powodzenia.
Rejestracja: 2007
  • 672 / 93 / 0


AzureDream pisze:
01 stycznia 2019

!. Czy potrafi ktoś się wypowiedzieć na temat kradzieży w Nowym Dworku? Trzeba mocno pilnować swoich rzeczy czy raczej na luzie? Pokoje są zamykane na klucz?
2. Będzie mógł mnie ktoś odwiedzić?
3. Czy przeszukują od razu po przyjeździe lub później?
4. Co z rzeczami typu pasta do zębów, szampony itp? Będzie można coś tam kupić tez na miejscu czy trzeba robić zapasy na 6 miesięcy pobytu tam?
4.a) Może macie w ogóle jakieś rady co ze sobą zabrać?
5. Czy proszek do prania, trzeba sobie wziąć swój?
6. Mogę sobie wziąć ze sobą słodycze?- bo bardzo je lubię
7 Pytanie dodatkowe, jeśli ktoś będzie się orientował n.t. detoxu Suchy Jar w Krk- Można mieć tam telefon? Jeśli tak, to czy jest dostępny internet i kontakt obok łózka lub gdzieś w ogólnodostępnych miejscach?
W Nowym Dworku nie bylem, ale zasady we wszystkich ośrodkach monar są bardzo podobne, więc bardzo możliwe, że jest tak:

1. Będąc w ośrodku znajdujesz się w grupie ćpunów, którzy jeszcze calkiem niedawno kradli, wynosili z domu itd by ogarnąć hajs na towar, więc kradzieże się zdazaja w kazdej placówce tego typu, jednak przynajmniej w tych, ktorych ja bylem, były one rzadkością, ale jesli już się zdarzyła, to od razu byly wyciągane konsekwencje wobec całej grupy, jesli nie znalazł sie/nie przyznał się winny. I nie, nie spotkalem się by gdziekolwiek pokoje byly zamykane na klucz, poza pokojem "monarowców" (osoby na ostatnim etapie leczenia, ktorzy mają juz dostęp do tel, lapka, internetu itp). Często jak masz jakies cenne rzeczy, badz takie z ktorymi przyjechałeś a nie mozesz z nich korzystac na początku (przykładowo - tablet, laptop, komorka, kosa, gazówka) to są one trzymane w jakimś depozycie, bądź biurze.
2. Zobacz w regulaminie ośrodka, ale wszędzie gdzie byłem, istniała taka możliwość odwiedzin przez najbliższą rodzinę raz na jakiś czas, za zgodą społeczności i terapeuty prowadzącego, będąc na etapie domownika. Jeśli chodzi o odwiedziny "kumpli" to raczej na to nie licz, ciężko czasem nawet o przyjazd dziewczyny. A jeśli kiedyś z taką osobą zażywałeś, to jakakolwiek forma kontaktu może być zakazana w trakcie terapii.
3. Przeszukanie jest od razu na wstępie i w trakcie pobytu są też wyrywkowe kipisze rzeczy pacjentów, pokoi, paczek które dostajesz, rzeczy które ktoś kupi/sam kupisz, po powrocie z przepustek są też robione testy.
4. Najlepiej przywieźć fabrycznie zamknięte środki higieniczne, bo niektóre ośrodki widząc otwarte szampony czy pasty itd się nie pierdolą w sprawdzanie tego i od razu wypieprzają takie, albo przelewają do słoika. Zależy od ośrodka.
4. a) wiadomo - środki higieny: szczoteczki, pasta do zęb, płyn do płukania ust (btw, tu ważna uwaga - takie płyny nie mogą zawierać alkoholu). W ogóle w każdej placówce w której byłem nie można było posiadać produktów z alkoholem w składzie. Wyjątkiem byly antyperspiranty w kulce, czy też jakaś maść, gdzie głównym składnikiem nie jest alkohol. Na dojadanie jakieś rzeczy - słodycze (uwaga na czekolady owocowe bo niektóre zawierają zawrotne 0,02% spirytusu i niby to śmieszna ilosc, niewyczuwalna właściwie, ale zazwyczaj zabierają), owoce. Jak grasz na gitarze to zapytaj czy możesz przywieźć, książki sobie weź, krzyżówki, sudoku. Jak palisz to spory zapas szlugów polecam. Kawa, chociaż o to warto dopytać, bo w większości ośrodków można było ją pić na etapie domownika, więc leżała przez 2 miesiące nim się jej napiłem, ale no była i czekała na mnie. Słuchawki i odtwarzacz mp3 (prędzej go dostaniesz do użytku niż telefon). Notes, długopis. Strój do ćwiczeń, ciuchy i buty do roboty, wygodny dresik na codzień. Kapciochy - klapki, japonki. Ręcznik. Warto mieć swój proszek do prania, do codziennego prania. Hajs.
5. Zależnie od ośrodka. Dopytaj.
6. Jak w punkcie 4 wspomniałem - nie mogą one zawierać nawet śladowych ilości alkoholu.

Mam nadzieję, że pomogłem, ale tak jak wspomniałem - nie byłem w tym konkretnym ośrodku, więc nie daję 100%, że będzie jak mówię, jednak w każdym monarze jest podobnie i te zasady są podobne.
Rejestracja: 2014
  • 234 / 4 / 0


jezus_chytrus pisze:
11 stycznia 2019
Bo jestem popierdolona- tak w skrócie. A konkretniej wyjeżdżając na detox i do ośrodka postanowiłam sobie, że nie nawiążę tam żadnych bliższych relacji tzn ani przyjaźni (takich na stałe), a tym bardziej chłopaka. O ile detoxu w ogóle nie brałam pod uwagę o tyle ośrodek to już dłuższy pobyt i muszę się ściśle trzymać planu. Mądry pomysł, no nie? Zajebiście, tylko w trakcie tłumaczenia tego na detoksie już praktycznie miałam chłopaka. No i tak to wyszło, że mu nie pozwolono zostać dłużej, więc ja wyszłam wcześniej. Mieliśmy przeczekać ze 2-3 dni i pojechać razem do, na dodatek, innego ośrodka. Na szczęście mój brat nam w tym przeszkodził, za co jestem mu bardzo wdzięczna, ale moje 170 zl na hostel poszło się jebać. Kurwa, no aż mi skręt wraca, jak sobie pomyślę, że jestem aż tak zjebana.

ps Dzięki, bardzo mi się przyda

Nozer pisze:
11 stycznia 2019
Dzięki! Bardzo pomogłeś!
Z tym, że w produktach nie może być alko to już się na detoksie przekonałam, zabrali mi odżywki do włosów, bo jest tam ceteryl alkohol. No kurwa, większość odżywek na nim jest i jest emolientem. Nawet jak bym zjadła 10 kg tych odżywek to bym nic nie poczuła.

A to jeśli skończą mi się fajki lub kawa, albo jej nie będę miała, to nie mogę sobie później kupić jakoś? Bo na detoksie codziennie, ktoś chodził i można była składać zamówienia.
Rejestracja: 2014
  • 5017 / 463 / 0


Detoksowe romanse muszą się tak skończyć : )
Tam towarzystwo zawsze jest szemrane. Jak ja tam byłem, to połowa pacjentów miała za sobą całkiem długie wyroki. Nie zapomnę takiego Benka z Warszawy (pewnie już świętej pamięci).
Był naprawdę dobry w manipulowaniu słabszymi. Przekonał jednego kolesia, by ten wymknął się z terenu detoksu i udał się na pobliską stację, by nakraść plecak (mój) browarów. Urabiał go pół dnia w tym celu : D
W sumie dobrze się stało, bo te 2 piwa smakowały wtedy bosko : )
Rejestracja: 2014
  • 234 / 4 / 0


No właśnie ja mam trochę bardziej skomplikowaną sprawę, bo mój się właśnie nie skończył.

U nas dwie osoby jarały zielsko tylko były na tyle nieogranięte, że wyrzucili butelkę do śmieci w łazience i chyba po godzinie ich wyjebali. Było zebranie bo nie wiedzieli kto był druga osobą, a na pewno były dwie. Nawet, jak się później dowiedziałam byłam w gronie podejrzanych, bo na mnie leki nasenne tak mocno działały, że się od ścian odbijalam. Ale zanim zanim się zjawiłam już mnie ten chłopak usprawiedliwił, bo w tym czasie byliśmy w kilka osób na tv :)
Ale za piwo bym nie ryzykowała (choć z drugiej strony łatwiej ukryć), szczegolnie, że dostawaliśmy lepsze smakołyki :p
Posty: 2541 Strona 253 z 255
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości