Ile czasu człowiek jest w stanie maksymalnie nie spać?

Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 74 Strona 7 z 8
Rejestracja: 2018
  • 0 / / 0


alfa swoje robiła nawet kiedy byłem wypoczęty trzeba przyznać, ale wydaje mi się że omamy wzrokowe są spowodowane brakiem snu i zmęczeniem mózgu. Ale z tymi jazdami po alfie w pełni się zgadzam, bycie obserwowanym i ciągłe napięcie. Najgorzej wspominam szkołę i to uczucie że wszyscy na mnie patrzą i "wszystko wiedzą"
Rejestracja: 2018
  • 21 / 1 / 0


Dla mnie brak snu przez >30 godzin objawia się najpierw tym ze mam uczucie odrealnienia, obraz staje się mniej wyraźny, dźwięki jakby wyciszone, z początku lekki niepokój a później to już jest takie mocne zmęczenie ze bym się wszędzie położył i spał.

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

Chińczyk na czele Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości?

Przedstawiciel Chin już niebawem może stanąć na czele jednej z globalnych struktur zajmujących się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej, narkobiznesu oraz terroryzmu.
Rejestracja: 2015
  • 394 / 57 / 0


U mnie po 24 godzinach bez snu pojawia sie derealizacja, delikatne powidoki, lęk (?) no może nie lęk, tylko takie delikatne uczucie niepewności i napięcia jakby coś się miało zaraz stać. Przełomowa jest dla mnie 2 doba, po 36 godzinach świat wygląda dla mnie tak samo ale jednak inaczej, nie da się tego opisać. Niby wszystko jest tak jak zawsze, ale w głębi jest poczucie takiej inności, dziwności i sztuczności jakby. Dodatkowo po 24 i 36 godzinach bez snu jestem w stanie zasnąć praktycznie wszędzie i wytrzymanie jest trudne ale gdy przekroczę granice magicznych 48 godzin wszystko się zmienia o 180 stopni. Nagle znika zmęczenie, apetyt i pragnienie a także libido takie że pożal się boże. Wtedy właśnie zaczynają się paranoje związane z tym że już nigdy nie zasnę, że tak już będzie do końca życia a warto dodać że ten stan to już taki delikatny wstęp do porycia sobie mózgu według mnie. Oczywiście po stymulantach dawno temu miałem nawet epizod ponad 90 godzin bez snu ale to nie to samo, wtedy wiedziałem że to przez dragi i czułem że odeśpię i będzie gitara a dodatkowo nawet te 90 godzin bez snu nie robiło wrażenia. Na trzeźwo jest inaczej, po 48 godzinach mam kurewsko chujowe uczucie że jeszcze kilka godzin nie spania i mózg mi się spali a ja wyląduje w psychiatryku. Nie polecam toczyć sporu z organizmem w kwestii snu bo i tak zawsze nam wpierdoli
Rejestracja: 2010
  • 4025 / 475 / 11


4 tygodnie na ciągu na gieblu.
Od pierwszego dnia do ostatniego.
Starałem się cały czas być na haju, nie spać.
Ale urywało mi film na 2 -3 h. W ciągu tygodnia to spałem może 10h, tylko jak polałem tyle giebla, że padałem na ryj.
Raz dusiłem się podczas snu... Depresja UO, wiecie o co biega.
Piłem dużo alko, jakieś benzo bardzo duużo giebla. Film mi się urwał na łóżku, muzyka grała na full, ale obudziło mnie to, że się dusiłem. Walczyłem, żeby nie zasnąć, bo wiedziałem że już rano nie wstanę do pracy... Zaznaczam, że mieszkałem sam i nikt nawet by mnie nie znalazł. oczywiście byłem nawalony.
Po pewnym czasie miałem schizy, że sąsiedzi mnie podglądają, słyszałem muzykę z radia w głowie, oraz halucynacje słuchowe.
W sumie ciekawe doświadczenie i cenne. Nie żałuje.
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 27 / 4 / 0


Ja w sumie nie wiem jaki mam rekord bez snu, wiem, ze cos miedzy 5 a 8 dni, z czego 3 ostatnie w szpitalu. Wszystko przez ciulowe piguly ktore mialy w sobie jakis zjebany stim co mi mozgownice przetrzepal, do tego musialem ciagle chodzic do szkoly i stres z tym zwiazany mi nie pomagal. W szpitalu mialem omamy sluchowe, do tego dochodzilo przysypianie na doslownie 5 sekund, mozg mi sie wylaczal na chwile i wydawalo sie po prostu jakbym dluzej mrugal. xD
Rejestracja: 2019
  • 37 / 5 / 0


Nie mam pojęcia, ale dla mnie 80-85 godzin (nie liczyłem, sorry) na stimach była wystarczająca. 3 miesiące dochodziłem do siebie po tym gównie, a to były lata dziewięćdziesiąte i jeszcze nie mieliśmy przyjemności przyjmować w swoje ciała ścierwa, które gwarantuje zawał po trzydziestu godzinach co-kilkugodzinnego wpierdalania.
Rejestracja: 2018
  • 189 / 20 / 0


Ja po 5 dniach na amfetaminie straciłam przytomność po zajebaniu kreski. Do tego wyglądałam jak trup, prawie mdlałam przy każdej zmianie pozycji, trzęsłam się jak galareta, nie miałam w ogóle siły, dłonie, kostki i kolana miałam siwo-bordowe, szczękościsk nie opuszczał mnie na krok...mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Podsumowując - okropny stan.
Rejestracja: 2015
  • 648 / 123 / 0


Też mam na koncie ponad 5 dni bez snu na ketonach przeplatanych fenidatami, to było w 2015 roku. Pod koniec widziałem ciekawe scenki, np. po drugiej stronie matowej szyby w drzwiach rozgrywały się czarno-białe filmiki animowane, plus silne omamy słuchowe - głosy i muzyka wyłaniająca się z szumów tła, np. działającego komputera. Korzyść z tego doświadczenia była przede wszystkim taka, że dowiedziałem się, że na pewno nie jestem normalny pod względem psychicznym. Mam nadzieję, że tego typu akcje mam już daleko za sobą.
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0


Po 7 dniach jadąc samochodem widziałam różne rzeczy, które najpewniej nie istniały. Plątał mi się język, zasysały policzki, trudno mi się rozmawiało z innymi ludźmi, nie potrafiłam dobrze złożyć zdania, nie rozumiałam albo nie pamiętałam bardzo prostych czynności, typu jak włożyć kartę płatniczą do terminala albo włączenie elektrycznego czajnika. Jednak po chwili, kiedy skupiłam się na jednej czynności, wiedziałam co mam zrobić.
Bardzo niemądre przeżycie, nie polecam.
Rejestracja: 2017
  • 818 / 188 / 0


raz nie spalam rowne 4 doby. nie polecam.
ciag na fecie oczywiscie.
Posty: 74 Strona 7 z 8
Wróć do „Substancje psychoaktywne”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość