Kanna (Sceletium tortuosum) - Wątek Ogólny

Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 391 Strona 36 z 40
Rejestracja: 2018
  • 7 / 1 / 0


Właśnie skonsumowałem ekstrakt kanna x 10 z pewnego smartshopu w Holandii i mogę śmiało powiedzieć, że dawki z rzędu 25 mg , które zaleca producent są aktywne. Zdecydowanie czuć serotoninę i dopaminę, nie jest to jebnięcie z rzędu koko lub MDMA, ale czuć stymulacje i lekko rozmazany obraz, gadatliwość. Dobry zamiennik chrzanu ;)
Rejestracja: 2018
  • 5 / / 0


A ja dwa dni pod rząd wciągałam x15 po 50g. Wczoraj lekka euforia, błogostan, dzisiaj nic. Jestem raczej na nie, bo ma okropnie gorzki smak spływając po gardle i powoduje mdłości.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Policja ostrzega przed słodyczami niewiadomego pochodzenia ;)

Policjanci z Targówka zabezpieczyli kolorowe żelki niewiadomego pochodzenia. Badania osób, które je spożyły, wykazały ponoć, że w ich składzie znajdowało się LSD.
Rejestracja: 2012
  • 31 / 4 / 0


Ja przywiozłam kanne z Holandii, sloixzek o nazwie Golden Rush. Fajne efekty, plusem jest krótki okres 'haju' a największym minusem zdecydowanie smak przy spływaniu do gardła
Rejestracja: 2018
  • 819 / 110 / 0


Będę miał do dyspozycji 10 gram mielonych fermentowanych liści z polskiego sklepu internetowego. Jak to wykorzystać żeby porządnie się sfazować nie tracąc materiału? Ja najchętniej zalałbym w szklance gorącą wodą i wypił z zawiesiną, ale to chyba inaczej się spożywa. Na stronach forum nie znalazłem nic o liściach tylko same ekstrakty, i to ściągane lub kupowane z zagranicy.
Rejestracja: 2005
  • 3072 / 211 / 0


Z reguły używa się jak tabake. Palenie też wchodzi w gre.
Rejestracja: 2018
  • 819 / 110 / 0


@jogurt

No ale co? jak wypiję porcję z wodą to też się chyba zmetabolizuje? Wiem że niuchanie to rytuał, ale mi chodzi o pełne wykorzystanie materiału z jednoczesną myślą ekonomiczną. Jak będę miał te 10 gram mielonych fermentowanych liści, to ile skonsumować dla odpowiedniego efektu? Mam wagę, ale tylko co 1 gram. :flaszka:
Rejestracja: 2005
  • 3072 / 211 / 0


Nic nie wiem o innych metodach niestety. Ja z kanną zmieloną i ekstraktami miałem do czynienia 13 lat temu ;) . Musisz w internetach powęszyć jak to idzie. Nie wiem jaka jest rozpuszczalność mesembryny i innych alkaloidów w wodzie.
Rejestracja: 2018
  • 819 / 110 / 0


KURWA MAĆ, to jest klasyk ta KANNA, zamówiłem 10 gram sfermentowanych zmielonych liści, wysypałem grubego szczura tak na dwie dziury, efekt po niecałych 10 sekundach. Słuchając spokojnej muzyki można odpłynąć, może jakby nic nie robić i gapić się na sufit to faza była by znikoma, ale KANNA wzmacnia przyjemność tak jak u mnie właśnie z muzy. Kupiłem z polskiego sklepu internetowego M.Z. I to nie ekstrakt tylko zmielone liście. A smak przyjemny ziołowo gorzki, w każdym razie nie odpychający, ale suche jest i można się pokaszleć po wciągnięciu rajeczki. Tyle. Ja polecam.
Rejestracja: 2005
  • 3072 / 211 / 0


Może właśnie przyszedł czas na renesans takiej kanny i innych ziół. A kanna to faktycznie było jedno z lepszych kiedyś. Szkoda że salvie zdelegalizowali przez duposracze ;/
Rejestracja: 2018
  • 819 / 110 / 0


Liście fermentowane zmielone które ja miałem, spowodowały u mnie haj po kilkunastu sekundach od niuchnięcia, ja jako sposób na fazowanie wybrałem ciemny pokój i leżąc słuchałem muzyki na słuchawkach (konkretnie CYPRESS HILL). Zacząłem łapać euforię i zadzwoniłem do bliskiego ziomka żeby wpadł bo mam coś do stestowania. Posypałem mu dwa węgorze, i zanim wyszedł zjadł jeszcze jednego. To było około 16 po południu. Miałem te niecałe 10 gram kanny i co jakiś czas dojadałem szczura bo mnie puszczało po średnio długim czasie. Czyli od 16-21 około zjadłem 7 gram kanny. Rozrabiałem to też w literatce z naparem z chmielu. W pewnym momencie jak odtwarzacz mp3 musiałem naładować, na chwilę usiadłem przed kompem, i fazowałem też w ciemnym pokoju ze słuchawkami i puszczałem sobie zbiory teledysków, w końcu jak włączyłem KALIBER 44-Normalnie o tej porze, w pewnym momencie wydygałem się że za dużo tego zjadłem i faza która już była spora dopiero mi się zaczyna, przez 20-30 sekund bałem się że przeniosę się do innej krainy. Ale nie raz miałem takie akcje z innymi używkami także zachowałem spokój. No i niestety 22 godzina wziałem już neuroleptyki które i tak powiniennem brać o 20tej, i po wyspaniu się wstałem jeszcze z resztkami fazowego uspokojenia.
Posty: 391 Strona 36 z 40
Wróć do „Inne”
Na czacie siedzi 47 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości