Co ty byl za lek? Dzialajacy jak ''lek na szczescie''

Reszta nie pasująca do powyższych

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 15 Strona 2 z 2
Rejestracja: 2014
  • 1544 / 231 / 0


25 kwietnia 2018hajdisoboszlo pisze:
Myśle o kuracji 2 tygodniowej, przerwa i następne 2 tygodnie.
Ten lek uzależnia fizycznie w sposób podobny do GBL i alkoholu. Biorąc takim trybem prędzej czy później zacznie się rozwój zależności fizycznej. Bez niego będziesz zlękniony, dysforycznie pobudzony i roztelepany. Nie będzie się dało zasnąć. A wtedy już pewnie regularny ciąg i wjebka na całego. Uważaj. ;-)
edit/chociaż to post z kwietnia, więc musztarda po obiedzie...
Rejestracja: 2018
  • 237 / 31 / 0


baklofen to trucizna.
W razie przedawkowania nawet nie ma możliwości sprawdzenia stężenia we krwi.Nie ma badań które pozwalałyby zdiagnozować że to baklofen odpowiada za zatrucie.
Brałam przez jakiś czas i naprawdę żołądek tak mi podziękował że zwymiotowałam chyba śniadanie z przedszkola.Nie wiem jak może być lekiem na szczęście.
A i jeszcze uzależnia.

"Straszenie narkotykami nie przynosi efektów". Co przynosi, opowiada Piotr Tubylewicz z SIN

Społeczna Inicjatywa Narkopolityki (SIN) zajmuje się edukacją. SIN wychodzi z założenia, że lepiej uczyć, jak nie zrobić sobie krzywdy, niż zakładać, że ludzie przestaną ćpać od pogrożenia palcem.

Halucynogeny z grzybów powodują, że zakażone nimi cykady cały czas kopulują

Cykady zarażone grzybami Massopora mają niespożyte pokłady energii i ciągłą ochotę na seks. Do tego stopnia, że tracą przez to część ciała. Okazuje się, że grzyby manipulują zachowaniem owadów, wytwarzając psylocybinę i katynon
Rejestracja: 2010
  • 689 / 16 / 0


baclofen to droga donikąd i moim zdaniem jedna z mogących mocno zaszkodzić substancji.

Rzeczywiście z początku miałem tak jak Ty i po ketonach, kiedy przyjmowałem baclo, nie miałem parcia na dorzucanie. Tak jednak dochodzimy do meritum. Jak ze wszystkim tak i z baclo mamy do czynienia z kwestią tolerancji. Zwyczajnie zaczyna się dziać coś takiego, że jest ciągle dorzutka aby się zaspokoić a po jakimś czasie od zaspokojenia wszystko kumuluje się w wątrobie i nas wypierdala z adidasów.

Pierwszy raz - obudziłem się jak po pigułce gwałtu - ostatnio pamiętałem 14:00 a teraz była 4:00 ja zaś kompletnie nie wiedziałem w jakim mieście i na jakiej dzielnicy się znajduje. Nie chce mi się do tego wracać ale każdemu bym to baclo odradzał także dlatego, że jako jedyny popierdolił mi (wróciło na szczęście do normy) głowę do tego stopnia, że po odstawieniu, po dłuższym braniu, przez tydzień nie dałem rady nawet na chwilę zasnąć niezależnie od zmęczenia. ODRADZAM.
Rejestracja: 2018
  • 243 / 29 / 0


Ważne by nie przedawkować- wtedy zasypiamy. Na mnie działa lekko rekreacyjnie dawka 20 mg, lekka euforia , pobudzenie.
Rejestracja: 2010
  • 17 / / 0

Brałam baclo terapeutycznie, dawkowanie zgodne z ulotką, i szczerze mówiąc przez ponad tydzień kilka godzin po wstaniu z łóżka czułam się z lekka przyćpana (zawsze brałam na noc), w sumie nie było to fajne bo w pracy muszę być skupiona. W większych dawkach daje mi raczej taką zmuloną fazę. Chyba czas odkurzyć niedokończone opakowanie ;)
Posty: 15 Strona 2 z 2
Wróć do „Pozostałe”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości