Jak szybko naprawic receptory GABA

Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 73 Strona 7 z 8
Rejestracja: 2010
  • 636 / 56 / 0


@FarmieGolda masz rację, te adaptogeny na lęki są na prawdę dobre. Nawet ten głupi olimp stress control brany 3x dziennie i widać różnicę. Choć wydaje mi się to za mało i chciałbym lepszy stack zapodawać. Co polecasz? Na szwajcarskiej stronie jest fajna mieszanka. Chciałbym wybrać te najlepsze, które by działały synergicznie, a nie brać wszystkiego, bo za dużo tego;)
Rejestracja: 2017
  • 4917 / 674 / 0


11 lutego 2018FarmieGolda pisze:
Fasoracetam
Picamilon
Ashwagadha
Bacopa
Mix przynajmnie 10 różnych adaptogenów przez 3 miesiące + rzeczy regenerujące głowę.
Magnez of course, inozytol. Dużo tego jest nawet na sklepach są gotowe suple z 6-7 roślinek na raz które działają.
Olimp stress control od biedy...
Nie unikać stresujących sytuacji tylko z nimi walczyć, nie łykać benzo ani niczego co zwiększa kortyzol osłabia wrażliwość na GABA.

Fenibuty i benzo doraźnie bo inaczej tylko pogorszą, dużo jest o tym info na necie wystarczy wpisać nootropic for anxity cała tona anksjolityków bez działań niepożadanych, DMAE, aniracetam etc.
Wszystko brać w dawkach maks, najmocniejsze ekstrakty i żadne permanentnie ogłupiające psychotropy nie będą już potrzebne. Mówi to osoba która przerabiała xanaxy i bała się iść po bułki do sklepu.
Benzo, pragabelina, baclofen etc hamują rozwój mózgu... i regenerację to droga donikąd zakrywanie objawów a nie leczenie przyczyny.

Nie żałuję tych kilku stów które wydałem, bo normalnie ABL jak normiak gadam z ludźmi gdzie kiedyś to to by była paranoja.
Kluczem i tak beda kofaktory bez ktorych nic z tego nie bedzie.
Pirydoksyna/b12/niacyna i szereg innych.

I nie zadne ekstrakty a np cieta ashwagande.

Kiedy konopia zaczyna być inna, niż włóknista

...czyli o przedmiocie czynności wykonawczej przestępstwa uprawy.

Perfumiarsko-orwellowski sposób na laboratoria wytwarzające MDMA

Holenderska policja testuje program zmiany obywateli w psy wykrywające nielegalne laby.
Rejestracja: 2017
  • 200 / 32 / 0


Naprawdę nie sądzę by na takim forum trzeba było komuś tłumaczyć jak gigantyczne zapotrzebowanie na witaminy, minerały i to wszystko mają użytkownicy substancji psychoaktywnych.
No chyba, że jakieś wraki co zdychają przed 30tką.

Ashwa, l-teanina, picamilon i fasoracetam(jest mocny bardzo(i drogi) i blokuje jeden z receptorów do których przyłącza się GABA więc organizm zaczyna robić więcej tych receptorów ale skutek może być też taki, że może wzmocnić lęk skoro tymczasowo blokuje jeden z typów rec. chyba GABA-B jakbym tak miał minimalizować ale najlpiej to wszystko spróbować i zmieniać co jakiś czas bacopa też fajna jest, trzeba szukać najtańszych źródeł, to długa terapia jest jak już ale warto cholernie. Mojej dziewczynie kupowałem gotowe mixy z wiadomego sklepu i widać było poprawę u tego kłębka nerwów, więc nawet ich ilości też pomagają, ale serio 3 miesiące minimum, a ashwy to brać 600 mg dziennie, zbija kortyzol podwyższa teścia więc odwaga na +

Znalem mgr farmy który każdemu kto przychodził po benzo proponował różeńca górskiego ale wydaje mi się, że to nie jest jakoś najlepsze, bardziej na braki dopaminy do wzmacniania stimów.
Rejestracja: 2017
  • 4917 / 674 / 0


To jak podstawy mamy za soba to part 2- enzym GAD ktore dekarboksyluja glutaminian.

Na pw wysylam Ci tez link do arta w ktorym zalecaja BCAA.
TYLKO: min 2 tyg przerwy od bcaa jak chcesz wrzucic JAKIKOLWIEK narkotyk.
I nie stosuj jak ktokowiek mial w rodzinie raka.

Warto przyjrzec sie transporterom leucynowym...
Rejestracja: 2015
  • 228 / 7 / 0


Czy przerobienie 1g fasoracetamu ma szansę dać jakiś efekt? Rozwaliłem już prawie rok temu baklofenem i alkoholem sobie GABA, alko benzo i baklo nie tykam już z 7(?) miesięcy, ale mimo wszystko skutki tych włajaży jeszcze odczuwam.

i czy jest cos tanszego niz fasoracetam co ma szanse pomoc?
Rejestracja: 2010
  • 636 / 56 / 0


@ergoSum fasoracetam nie zniesie objawów odstawiennych. On ma za zadanie zmniejszyć tolerancję. Jakie masz objawy i w jakich dawkach waliłeś te rzeczy? Pewnie PAWS Cię trzyma. Sam przez to przechodziłem/przechodzę, tylko, że ja czasem coś wezmę;p Ogólnie jest to długi i ciężki proces, żadnego magicznego środka na niego nie ma, uwierz już przeszukałem całego neta w poszukiwaniu tego świętego gralla. Pomagają takie banały jak praca nad sobą, zdrowa dieta, ruch. Tylko rozumiem, że w tym stanie, gdy nic nie sprawia satysfakcji ciężko się zmobilizować.
Rejestracja: 2013
  • 622 / 110 / 0


Ginkgo biloba, dziurawiec, DXM, fasoracetam, żeńszeń, bacopa, gotu kola. Jak to nie pomaga i dalej masz problem to nie GABA jest winne! Rozjebana gospodarka hormonalna, minerałowa, histaminowa. Na tę pierwszą pomaga LDN. <3
Rejestracja: 2015
  • 228 / 7 / 0


12 grudnia 2018dash pisze:
@ergoSum fasoracetam nie zniesie objawów odstawiennych. On ma za zadanie zmniejszyć tolerancję. Jakie masz objawy i w jakich dawkach waliłeś te rzeczy? Pewnie PAWS Cię trzyma. Sam przez to przechodziłem/przechodzę, tylko, że ja czasem coś wezmę;p Ogólnie jest to długi i ciężki proces, żadnego magicznego środka na niego nie ma, uwierz już przeszukałem całego neta w poszukiwaniu tego świętego gralla. Pomagają takie banały jak praca nad sobą, zdrowa dieta, ruch. Tylko rozumiem, że w tym stanie, gdy nic nie sprawia satysfakcji ciężko się zmobilizować.
Objawy to było np. już po wypitym piwie 2-3 dni następne gorsze, a po 200ml (JEDYNIE sic!) wódy (nie pamiętam czy były jakieś benzo rolki coś do tego ale chyba nie) kilka miesięcy dochodzenia do siebie, gdzie musiałem wejść na karbamazepine, a potem z niej schodzić stopniowo, żeby jakkolwiek funkcjonować.

Mówiąc gorsze dni, mam na myśli konkretniej: rozmyślanie natarczywe o wszystkim, szczególnie o przeszłości, zastanawianie się nieustanne nad najmniejszymi czynnościami i analizowanie którego nie dało się wyłączyć, praktycznie brak popędu seksualnego, nie możność podjęcia najprostszych decyzji (jakby natłok informacji na to nie pozwalał). I mówiąc najprostszych decyzji mam na myśli naprawdę najprostszych np.: jakiego batonika kupić w automacie.
Rejestracja: 2009
  • 150 / 1 / 0


20 grudnia 2018ergoSum pisze:
12 grudnia 2018dash pisze:
@ergoSum fasoracetam nie zniesie objawów odstawiennych. On ma za zadanie zmniejszyć tolerancję. Jakie masz objawy i w jakich dawkach waliłeś te rzeczy? Pewnie PAWS Cię trzyma. Sam przez to przechodziłem/przechodzę, tylko, że ja czasem coś wezmę;p Ogólnie jest to długi i ciężki proces, żadnego magicznego środka na niego nie ma, uwierz już przeszukałem całego neta w poszukiwaniu tego świętego gralla. Pomagają takie banały jak praca nad sobą, zdrowa dieta, ruch. Tylko rozumiem, że w tym stanie, gdy nic nie sprawia satysfakcji ciężko się zmobilizować.


Objawy to było np. już po wypitym piwie 2-3 dni następne gorsze, a po 200ml (JEDYNIE sic!) wódy (nie pamiętam czy były jakieś benzo rolki coś do tego ale chyba nie) kilka miesięcy dochodzenia do siebie, gdzie musiałem wejść na karbamazepine, a potem z niej schodzić stopniowo, żeby jakkolwiek funkcjonować.

Mówiąc gorsze dni, mam na myśli konkretniej: rozmyślanie natarczywe o wszystkim, szczególnie o przeszłości, zastanawianie się nieustanne nad najmniejszymi czynnościami i analizowanie którego nie dało się wyłączyć, praktycznie brak popędu seksualnego, nie możność podjęcia najprostszych decyzji (jakby natłok informacji na to nie pozwalał). I mówiąc najprostszych decyzji mam na myśli naprawdę najprostszych np.: jakiego batonika kupić w automacie.
Mam tak po 2 piwach, po 4 dwa dni do siebie dochodzę. Do tego slow motion czasu cały czas.
Rejestracja: 2010
  • 636 / 56 / 0


20 grudnia 2018ergoSum pisze:
12 grudnia 2018dash pisze:
@ergoSum fasoracetam nie zniesie objawów odstawiennych. On ma za zadanie zmniejszyć tolerancję. Jakie masz objawy i w jakich dawkach waliłeś te rzeczy? Pewnie PAWS Cię trzyma. Sam przez to przechodziłem/przechodzę, tylko, że ja czasem coś wezmę;p Ogólnie jest to długi i ciężki proces, żadnego magicznego środka na niego nie ma, uwierz już przeszukałem całego neta w poszukiwaniu tego świętego gralla. Pomagają takie banały jak praca nad sobą, zdrowa dieta, ruch. Tylko rozumiem, że w tym stanie, gdy nic nie sprawia satysfakcji ciężko się zmobilizować.
Objawy to było np. już po wypitym piwie 2-3 dni następne gorsze, a po 200ml (JEDYNIE sic!) wódy (nie pamiętam czy były jakieś benzo rolki coś do tego ale chyba nie) kilka miesięcy dochodzenia do siebie, gdzie musiałem wejść na karbamazepine, a potem z niej schodzić stopniowo, żeby jakkolwiek funkcjonować.

Mówiąc gorsze dni, mam na myśli konkretniej: rozmyślanie natarczywe o wszystkim, szczególnie o przeszłości, zastanawianie się nieustanne nad najmniejszymi czynnościami i analizowanie którego nie dało się wyłączyć, praktycznie brak popędu seksualnego, nie możność podjęcia najprostszych decyzji (jakby natłok informacji na to nie pozwalał). I mówiąc najprostszych decyzji mam na myśli naprawdę najprostszych np.: jakiego batonika kupić w automacie.
Ja np. w weekend, w sobotę i niedzielę popiję browarków to w tygodniu dopiero w czwartek zaczynam czuć się lepiej. Nie chodzi o to, że kac tyle trzyma, ale tak się ma rozbitą psychikę, trudności z motywacją i.t.d. A potem przychodzi weekend i znowu by się chciało "wyluzować" przy browarku i koło się zamyka. :korposzczur:

Trzeba by się zastanowić czy u Ciebie to tylko efekt rozwalonego gaba. Nie bierzesz już długo. Organizm po takich wojażach bardzo wolno dochodzi do siebie, ale u Ciebie może być tak jak u mnie, że przez to (albo po prostu gabarozpierdalacze) doprowadziły do problemów psychicznych, typu stany depresyjne i NERWICA. Poczytaj sobie wpisy na forach ludzi z nerwicą. To nie są napierdalacze baklofenu i alko, a raczej tacy którzy się boją łyknąć tusipectu żeby nie wylądować na centralnym. Inaczej mówiąc nie uzależnieni od niczego. a mimo to akohol potrafi u nich takich nasilać lęki i ogólny rozpierdol w głowie. Ja zanim nie miałem nerwicy też inaczej się czułem po alko, teraz to loteria, raz na jakiś czas się zdarzy, że tylko głowa boli, a ogólne "dochodzenie" do siebie jest znacznie dłuższe niż kiedyś.

@ergoSum próbowałeś w końcu tego picamilonu?
Posty: 73 Strona 7 z 8
Wróć do „Minimalizacja szkód i prewencja efektów ubocznych”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość