Największe dawki, po których się nie przekręliście

Należące do grupy anilidopiperydyn substancje opioidowe, o krótszym i silniejszym efekcie.
Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 36 Strona 2 z 4
Rejestracja: 2009
  • 1454 / 97 / 0


quote

Dokładnie o to chodzi.
Możesz mnie dopisać do tej listy, ja bez ŻADNEJ tolerki na fenta po 33mg iv (!) pospałam sobie max 2 godzinki. Do tego zażyte było przedtem pół listka Clonazepamu i parę piwek. Obudziłam się, wstałam i czułam się jak gdyby nic się nie stało.
Jedynie czułam się lekko struta od tego alkoholu walnego w kable, którego nie odparowałam, podając fentanyl.
quote

Słońce, już Ci w równoległym wątku wyjaśniłem, że chrzanisz. Gdyby to było 33 mg fenta, to dawno rodzina wykosztowałaby się na wieńce. 33 mg fenta, to jest ok 1650 mg hery, przy naszych "tłustych" ćwiarach, wychodzi ich 52, więc ogarnij się trochę, bo bredzisz.
Rejestracja: 2009
  • 1620 / 274 / 0


A smoki w tej bajce były? Może źle wyekstrahowałaś substancję z plastra albo był on już przez kogoś przepłukany. W każdym razie miałaś zajebistego farta. Podejrzewam, że 40 razy mniejsza dawka od deklarowanej zmiotłaby Ciebie z planszy.

Stary Dziad jak zwykle dobrze prawi. Słuchajcie się dzieciaki bo skończycie w kostnicy.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Odkryto mechanizm syntezy związków przeciwbólowych przez konopie!

Zespół naukowców z Uniwersytetu w Guelph w Ontario jako pierwszy odkrył mechanizm syntezy dwóch flawonoidów przez konopie: kannaflawiny A i B. Obydwa związki posiadają naturalne właściwości antyzapalne i przeciwbólowe, silniejsze 30 razy od zwykłej aspiryny.
Rejestracja: 2010
  • 4162 / 536 / 11


Jeśli chodzi o giebla.
8 ml giebla w ciągu godziny.
Chciałem zasnąć, nie mogłem.
Jeszcze chciałem polać, ale pewna osoba z forum mi to odradziła.
Podobno dla osoby bez tolerancji na GBL - 10ml może zabić.
Rejestracja: 2012
  • 2877 / 218 / 0


200 łysiczek i nic ciekawego w sumie
jedzone w czasie gdzie jednej jesieni jadłem grzybki z 4-5 razy

6mb 25I - nbome
Rejestracja: 2015
  • 911 / 62 / 19


20 listopada 2018stary dziad pisze:
quote

Dokładnie o to chodzi.
Możesz mnie dopisać do tej listy, ja bez ŻADNEJ tolerki na fenta po 33mg iv (!) pospałam sobie max 2 godzinki. Do tego zażyte było przedtem pół listka Clonazepamu i parę piwek. Obudziłam się, wstałam i czułam się jak gdyby nic się nie stało.
Jedynie czułam się lekko struta od tego alkoholu walnego w kable, którego nie odparowałam, podając fentanyl.
quote

Słońce, już Ci w równoległym wątku wyjaśniłem, że chrzanisz. Gdyby to było 33 mg fenta, to dawno rodzina wykosztowałaby się na wieńce. 33 mg fenta, to jest ok 1650 mg hery, przy naszych "tłustych" ćwiarach, wychodzi ich 52, więc ogarnij się trochę, bo bredzisz.

Stary dziad jak zwykle, z powodu, że jest stary, musi się wymądrzać.
Prosta matematyka: wzięłam dwa plastry fentanyl Actavis 100 - każdy ma w sobie 16,50mg fentanylu.
16,50mg + 16,50mg = 33mg.
Chyba umiem liczyć w zakresie podstawowym.
Macerowałam je przynajmniej ze trzy (?) dni w spirytusie, mieszałam, przedtem pocięłam na malutkie kawałeczki, tak, oderwałam dobrze od folii, jakby ktoś miał wątpliwości - na pewno zostało wyciągnięte przynajmniej dziewięćdziesiąt coś % substancji, więc jak chcemy być superdokładni, to było w nim +- 30mg fentanylu, wliczając ewentualne straty.

Później, wiadomo, dodanie wody, wacik, zaciągnięcie, tyle. Dodałam tuż przed samym strzałem niewielką ilość gliceryny, dzięki czemu nie szczypał ten alkohol.

Dlatego wytłumacz mi teraz, proszę, gdzie tu bredzę? Przecież nie jestem debilem i nie pomyliłam plastrów z fentantylem z plastrami Opokan, jak ktoś już sugerował dla jaj.

Kapitan Aizen - nie był przez nikogo przepłukany, sama otwierałam nowiutkie plastry i od razu zużyłam. Bo jakby leżały długo otwarte, to też by mogły stracić na mocy, bo fent nie taki trwały, jak np. taka morfina.
Rejestracja: 2018
  • 10 / / 0


Wpierdalalem pixy po 4 dziennie przez około 2 miesiące aż przestały klepać . Do tego jaralem słoik baki co 2 dni i wpierdalalem co się nawinelo ( feta koks MDMA w krysztale )
Rejestracja: 2009
  • 1454 / 97 / 0


Taa, fentanyl rozpuszcza się w wodzie c'nie? Woda powinna być zakwaszona żeby powstała rozpuszczalna sól fnt, inaczej dupa.
Poświęć trochę swojego cennego czasu i przeczytaj co o ekstrakcji napisał Oxan, może Cię wreszcie oświeci.
I powtórzę: nie raz musiałem pompować gierojów, którzy brali ileś tam ćwiar, a po małym strzale fnt odpływali.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 591 / 64 / 0


SandS, problemem Twojej historii jest to, że przyjęłaś kilkadziesiąt razy więcej niż dawka śmiertelna. Pisząc jakie plastry miałaś, nie udowadniasz że tyle przyjęłaś. Bez tolerancji w kosmosie nie masz szans abyś przeżyła ten zastrzyk.
W dodatku opisujesz to niczym wypicie dwóch piwek i z nudów poszłaś spać bo fazy nie było.

Żeby nie był całkowity offtop, dla mnie największą dawka to było trochę ponad dwa gramy morfiny doustnie.
W przeciwieństwie do koleżanki SandS, miałem tolerkę gdzieś w okolicach najbliższej galaktyki. Licząc w kosmicznej skali.
Troszkę przesadziłem i nie świadomie zwymiotowalem w pracy, przy kilkunastu ludziach.
Po opiatach mocno wyłącza się instynkt samozachowawczy.
Rejestracja: 2009
  • 1910 / 130 / 0


25 listopada 2018stary dziad pisze:
Taa, fentanyl rozpuszcza się w wodzie c'nie? Woda powinna być zakwaszona żeby powstała rozpuszczalna sól fnt, inaczej dupa.
Przecież do roztworu spirytusowego wystarczy dolać wody i można cykać bez kwasku. Fnt nie wypada z r-ru, Oxan tłumaczył dlaczego, alkohol ma tu swój udział a fnt jest malutko. Testowane w chuj wiele razy. Oczywiście nie odnosze się do pukania tak kosmicznej dawki jak wyżej wspomniana.
Rejestracja: 2014
  • 1699 / 368 / 0


Po 2mg wstaję, ubieram się i idę na studia, dostukuję w kiblu jak muszę.
Ekstrahowane czymś skuteczniejszym, niż etanol czy woda z kwaskiem.
U mnie nic się nie marnuje, więc resztki do mordeczki na noc.

Największa dawka... Nie wiem, autentycznie nie wiem, bo zaliczyłam odcinkę na nie wiem ile, wstałam z fioletowymi ustami i mroczkami, ale wstałam. Na pewno powyżej LD50. Wtedy cały plaster ekstrahowałam, ale wcześniej dziubdziałam z niego po trochu, więc nie poszła cała szesnastka na pewno - plus wliczam jednak straty w robieniu...

Combo z innymi rzeczami (alpra, klonazepam, morfina, pregabalina, zolpidem, diazepam + F) nie wysłało mnie na inny świat, choć w załamaniu nerwowym bardzo tego wtedy pragnęłam, gdy o czymś się dowiedziałam.

Posprzątałam swoje wymiociny. Otworzyłam okno i wzięłam kilka wdechów, aż usta mi wróciły do naturalnego koloru. Wzięłam prysznic. I potem czekałam na mojego M, z którym wtedy byłam; nie chciałabym za nic, by znalazł mnie zimną, to było w chuj egoistyczne. Ale wtedy nie myślałam o tym, pragnęłam jedynie umrzeć, a nie jest mnie łatwo złamać; zbiegło się tyle okoliczości,że to prawie nierealne...

Wiem, że potem mój ówczesny partner bardzo bał się, gdy przy końcówce bliższej znajomości zaopatrzyłam się w plastry. Nie miał czego. Nawet nie pogrzały zbytnio, a do fenta mam pewien cmentarny, trupi sentyment. Ale odkąd na opio patrzę w kategoriach "opłacania się/czasu trwania", to fentaś niestety nie zajmuje wysokiego miejsca w rankingu. Niemniejsza mam do niego stosunek hate/love, w zależności od aktualnego stanu duszy.

A inne substancje, to cała paka Sedamu (przy forumowym świadku) z butelką wina nie dała NIC poza lekkim rozluźnieniem (180mg bromazepamu);
Bliżej nieokreślona ilość MXE, która wysłała mnie w M-Hole;
225ug LSD i nie zamierzam wchodzić w więcej, nie teraz...
~400 morfiny na strzał, potem dobite, czasem w pompce z rolką, czasem z midasem, czasem z oxy czy fentem.
Posty: 36 Strona 2 z 4
Wróć do „Fentanyl i pochodne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość