Zagrożenia związane z używaniem substancji halucynogennych

Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 25 Strona 3 z 3
Rejestracja: 2018
  • 35 / 3 / 0


zarówno psychodeliki, jak również inne dragi powoduja że nasz mozg nasz oszukuje. I po cześci my sami siebie też podświadomie.
Wódka robi to samo, tylko żeby to zauważyć potrzeba czasu.
Rejestracja: 2012
  • 637 / 138 / 0


04 listopada 2018taurinnn pisze:
[mention]SwiezakNL[/mention]
Podbijam.
Bądź co bądź, grzyby / inne psychodeliki to też substancje psychoaktywne, mimo iż nie mają potencjału uzalezniającego.

Przerwa między tripami - Ważna rzecz. Osobiście uważam, że powinna być jeszcze dłuższa - około 3 miesięcy. Wtedy damy mózgowi więcej czasu na odpoczynek, zdążymy solidnie przygotować się do tripa, dzięki czemu będzie on dla nas głębszym przeżyciem.

I absolutna podstawa - Jeśli cierpimy na choroby psychiczne (lub nawet mamy ich historię w rodzinie) - Nie powinniśmy używać psychodelików! Wiem, że wiele osób (w tym czasem i ja) nie stosuje się do tego, ale apeluję chociaż o zachowanie szczególnej ostrożności, jeśli już decydujemy się na tripa.
Zwykle lubię twoje posty, ale w tym przypadku mam ochotę się do posta dojebać. Może przez zjebany humor, nie wiem, w każdym razie:

1. Psychodeliki, mimo że mają niewielki potencjał uzależniający, to jak najbardziej go mają, dowód anegdotyczny w postaci mnie, gdzie jadłem je przez dość długi okres praktycznie co tydzień nic nie znaczy w świetle nauki, niemniej znam kilka osób, które mają ciśnienie na psycho, nawet na tym forum można przeczytać o ludziach, którzy brali często, dużo częściej niż powinno się czekać, żeby receptory wróciły na powierzchnię błony synaptycznej. Uzależnić się można od wszystkiego, w przypadku psychodelików konsekwencje takiego uzależnienia są mniejsze, bo nie da się tego brać codziennie. (pomijając faceta, który jadł łysiczki codziennie przez 30 dni i umarł)

2. Przerwa między tripami jest potrzebna, aby odczuć pełnię doznań, natomiast przygotowanie się do tripa i próba kierowania nim, a nie poddania się własnej podświadomości u wielu osób kończy się zwykle badtripem imo lepiej dać się ponieść, a nie próbować sterować.

3. Z ostatnim punktem się zgodzę, chociaż uważam, że osoba która ma skończyć jako schizofrenik i tak skończy jako schizofrenik, psychodeliki mogą co najwyżej przyśpieszyć ten proces.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Plantator konopi wpadł przez karmę dla psów...

Policjanci z Katowic zostali wezwani do sklepu, gdzie miało dojść do kradzieży karmy dla psów. Jednakże podczas kontroli sprawcy znaleziono przy nim ponad 6 gramów marihuany. To jednak nie koniec.
Rejestracja: 2018
  • 1466 / 233 / 154


[mention]A-CoA[/mention] Miło mi i doceniam szczerość. :-)

1. Mają, owszem, sama czytałam np. historię człowieka palącego 2-3 razy w tygodniu changę. Jak dla mnie świadczy to już o uzależnieniu. Ale z kolei w przypadku wielu psychodelików jest właśnie tak, jak pisałeś - Tolerancja (także krzyżowa) sprawia, że częste branie nie daje efektów.

2. Mówiąc o przygotowaniu, miałam na myśli przede wszystkim:
-załatwienie spraw, które zaprzątałyby głowę podczas tripa,
-wybranie odpowiedniego miejsca, towarzystwa, pory, ogólnie dobry s&s,
-jakaś intencja, z jaką zażywamy psychodelik.
Natomiast jeśli chodzi o sterowanie tripem - oczywiście, że to zły pomysł, mówił o tym m.in. Mestosław w swoim filmiku ,,Jak przygotować się do tripa?”. Użył tam świetnego porównania - wyruszamy w podróż przed siebie, ale jako pasażer. Nie próbujemy zastępować kierowcy, którego rolę pełni nasza substancja.

3. To przyspieszenie właśnie mam na myśli, osoba często nie zdaje sprawę, że ma nieujawnione predyspozycje np. do schizofrenii.
Rejestracja: 2014
  • 2948 / 369 / 0


Zbyt częste przyjmowanie psylocyny w dużych dawkach powoduje uszkodzenia nerek. A tak poza tym microdosing grzybów nie powinien mieć żadnych konsekwencji somatycznych.
Rejestracja: 2014
  • 2681 / 200 / 0


Czytałem ostatnio artykuł na naszym forum pisało również że zbyt częste przyjmowanie grzybów powoduje uszkodzenie serca.
Posty: 25 Strona 3 z 3
Wróć do „Minimalizacja szkód i prewencja efektów ubocznych”
Na czacie siedzi 52 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości