Fentanyl - Wątek Ogólny

Należące do grupy anilidopiperydyn substancje opioidowe, o krótszym i silniejszym efekcie.
Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 3363 Strona 318 z 337
Rejestracja: 2017
  • 7 / / 0

Maykel85 pisze:
[mention]maslana200[/mention], jesteś jak rozumiem na 2 plastrach 100mcg/h? Co ile zmieniasz plastry? Tak jak wskazane co 72h czy co 48h np.? Trzeciego dnia fent w plastrze mimo, ze jest go tam jeszcze więcej niż polowa (zuzycie na 72h to 7,2mg fenta, przy matrifenie majacym okolo 10mg zostaje mniej niz polowa, ale przy Durogesicu czy FentaMax chyba, nie pamietam dokladnej nazwy zostaje ponad polowa, plastry maja okolo 16mg fenta). Pytanie czemu 3ciego dnia plastry dzialaja słabiej mimo, ze maja ciagle w sobie fenta i dlaczego swiezy plaster kopie lepiej? Zauwazyles to? Czy to wkreta cpunow i zmienianie plastra co 72h jest ok i trzeciego dnia działa tak samo jak drugiego?
Zmieniam co 2 dzien. Wiesz nogdy nie mialem efektu oduzenia czy tym podobne . Prowadze normalne , na ile choroba pozwala zycie, dalem koledze pasek 3 mm szerokości , do żucia , to po 10 min byl normalnie nacpani , oczy czerwone
Rejestracja: 2010
  • 2374 / 377 / 0

09 listopada 2018GG Allin pisze:
Co więcej, na innych opio jak Majka, oxy itp to mogę latać nawet trzy miesiące dzień w dzień i o dziwo bez uzależnienia fizycznego o.O a jak już się pojawi to i tak to jest lajcik, tak z 1/100 tego co inni opisują. No może przesadzam. 1/10. Ale to i tak dziwne.

Co organizm to inna forma adaptacji
GG a w pełni odczuwasz działanie opio ? Bo ja np. jestem wyjątkowo odporny na morfinę i jej pochodne (i w ogóle na wiele innych substancji) - np. waliłem ten sam materiał z kolesiem zresztą z HR - ja nawet więcej od niego i on po strzale oczy za mgłą, głos jak przez syntezator i w ogóle prawie "narciarz" a ja tylko splunąłem, stwierdziłem, że jest OK, odpaliłem auto i go odwiozłem na przystanek ;) I tak jest cały czas, tzn. czuję, że korzystam z jakiś max 30% tego co oferuje ta substancja. Z czystą majką jest jeszcze gorzej. Ile bym nie jebnął to nie czuję żadnej euforii itp. Raz przyjebałem całego tabsa MST200 to wiedziałem, że zadziałało i że się załadowało bo czułem jak mózg mi puchł od środka na maxa ;) Ale kurwa, żeby jakieś euforii itp to ni chuja. Ale też chyba mam adekwatnie mniejszego skręta a na pewno nic w stylu umierania w mękach jak w Trainspotting itp ;) Nie wiem, być może po latach zatruć alko i wychodzenia z alko-skręta mój poziom tolerancji na objawy odstawiene jest wyższy niż u przeciętnego ćpuna no ale faktem jest, że skręty mam dosyć lajtowe. Oczywiście to i tak wystarcza, żebym latał i się leczył bo i tak ciężko wytrzymać nawet lajtowe....

Na "wojnie z narkotykami"

Od ich zażywania umiera tysiące ludzi. Budzą silny sprzeciw osób o konserwatywnych poglądach. Równocześnie badania pokazują, że psychodeliki pomagają w leczeniu depresji, PSD, uzależnień i lęku związanego ze śmiercią. W książce o przewrotnym tytule: "Czy psychodeliki uratują świat?" Maciej Lorenc o narkotykach rozmawia z ekspertami.

Biskupi Meksyku: państwem rządzą kartele narkotykowe

Ta bolesna recenzja sytuacji ze strony meksykańskich hierarchów spowodowana jest kolejnymi krwawymi starciami grup przestępczych z policją i gwardią narodową, w których zginęło kilkunastu stróżów prawa. B
Rejestracja: 2009
  • 1789 / 245 / 0

[mention]AlienForms[/mention], no mam dokładnie tak samo jak Ty to opisałeś u siebie. Chuj wie, może faktycznie coś robimy źle :D ?

I wyobraź sobie teraz moje zdziwienie, jak ostatnio w szpitalu podali mi fentanyl (zwiększali dawke, aż mnie naćpali de facto lol) i poczułem.... pieczenie, te typowe opioidowe pieczenie - którego nie odczuwałem od baaardzo dawna. A potem mrugnięcie okiem i po zabiegu, a ja o dziwo nadal leciutko porobiony.
Rejestracja: 2010
  • 2374 / 377 / 0

oglądałem kiedyś film "Kajaki" https://www.filmweb.pl/film/Kilo+2+Bravo-2014-731583 (polecam bo zajebisty) na faktach, o historii Brytyjskich żołnierzy w Afganistanie, którzy przypadkowo wleźli na stare, posowieckie pole minowe i ich tam nieźle poszatkowało. W każdym razie jednemu z żołnierzy, który tam stracił rękę albo nogę albo i to i to, podczas akcji ratunkowej zaczeli podawać morfinę i okazało się, że ni chuja nie działa ;) I nawet jest na końcu filmu, w podsumowaniu, wyjaśnienie, że już później odkryto u niego "Morphine resistency" czy jakoś tak.... generalnie, że nie był podanty na działanie morfiny. I zastanawiam się, czy nie mam czegoś podobnego albo przynajmniej w jakimś mniejszym stopniu....bo jednak opio na mnie działają ale mówie, jakoś tak słabo (choć wystarczająco, żeby się wpierdolić heheh - to co dopiero mają te osoby co noodują oblane ciepłym kocykiem najczystszego szczęścia. Ja np. mam czasem tak, szczególnie jak mam niską tolerkę po długiej przerwie, że przyjebię helu, potrafię usnąć z pompką w łapie ale nie jest to połączone z żadną szczególną euforią itp.... I to dopiero jest kurwa mylące... bo generalnie czuje się ok, ale przysypiam, oczy tylko białka itp ;)
To samo mam z benzo - praktycznie nie czuje efektów jakiejś przyjemności. Jeszcze alpra coś tam posmyra ale takich klonów to już zupełnie nie czuje. Znaczy jest podobnie jak z opio. One działają ale jakby w tle....nie wiem jak to opisać. Generalnie efekt jest taki,że jestem naklonowany w trzy dupy, ledwo się ruszam ale w środku czuje się najzupełniej trzeźwy.... I tak samo z SSRI, MDMA (zero euforii ale cały gorący i właściwie źle się czuje...muli mnie, rzygać mi się chce.) Z koksem tak samo.... Jakbym miał zjebane jakieś mechanizmy odpowiedzialne za dopaminę i serotoninę..... co w sumie by mnie nie ździwiło bo za gnoja (17 lat) nakurwiałem ostro amfę i potem przez wiele lat też. Może nie ostro bo nigdy w ciągach ale systematycznie.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 591 / 64 / 0

Szczerze mówiąc gdy czytałem o co piszecie, wydawało mi się mocno naciągane. Pomyślałem że może macie tak duża tolerancję lub chcecie od opio czegoś innego.
Nie lubię gdy czegoś nie wiem i staram się dowiedzieć na dany temat.
I co się okazało? Że istnieje mutacja genów która sprawia że potrzeba nawet dwukrotnie więcej morfiny!

[quote]For the first time, researchers have documented that about one in every hundred Norwegians needs a double dose of pain medication to get the same effect as other people.

About 50,000 people need a significantly higher dose than normal. And about a hundred people in Norway are completely resistant to opioids such as morphine./quote]

Źródło: http://sciencenordic.com/genetic-defect ... e-morphine


Całkiem sporo można na ten temat poczytać na necie.
Rejestracja: 2015
  • 912 / 62 / 19

Nie tykałam fentanylu kilka lat, puknęłam całe dwa plastry po 16,50mg fentanyl Actavis i nic (razem ok. 33mg na raz) - tylko mi się przysnęło na jakieś 2 godziny (już po jednej cwiarze od razu śpię jak dziecko, mimo ogromnej tolerki, więc to nic nowego).
To wszystko przez tolerkę krzyżową z H? Walę 6-8 ćwiartki na dobę.

Poza tym mam tylko incydentalne doświadczenie z fentantylem - kiedyś się tam spróbowało małą dawkę i na tym koniec, nigdy nie byłam absolutnie w ciągu itd.
Rejestracja: 2009
  • 1454 / 99 / 0

@SandS, to efekt spieprzonej ekstrakcji, ja czterech ćwiar w ogóle nie czuję, co nie jest wcale dziwne, średnia ćwiara ma ok 210mg, przy 15% zawartości hery, co daje ok 126mg czystej hery. Fnt jest 50 razy mocniejszy od hery, a moja standardowa działka to 5-5,5mg fnt, czyli 250-275mg hery w przeliczeniu, a ledwie to czuję. Czyli, jeśli przyjełabyś dobrze wyekstrahowane dwa plastry, ok 30-31mg fnt byłoby to równoważne 1500-1550 mg hery - wynik -wąchałabyś już kwiatki od dołu. Miałaś dużo szczęścia, dziecko.
Nie raz zdarzało mi się pompować gierojów, którzy walili kilka ćwiar na dzień a po paru mg fnt tracili oddech. Powtarzam, gdybyś dobrze zrobiła plastry, to już witałabyś się ze św Piotrem.
Rejestracja: 2010
  • 2374 / 377 / 0

20 listopada 2018SandS pisze:
To wszystko przez tolerkę krzyżową z H? Walę 6-8 ćwiartki na dobę.
8 ćwiar (czyli jakieś 170mg-180mg) na dobę walisz ? Serio ? Nawet licząc pełną "ćwiarę" tj. 200mg to wychodzi 1.6g dziennie. W sumie nie jest to jakoś kosmicznie dużo ale chyba masz jednak słaby materiał... Sam jestem w ciągu od pół roku i mój temat do którego mam dostęp w ilości 2 sztuk tj. 400mg styka mi na dobre dwa dni... No powiedzmy na taki poniedziałek wieczór, cały wtorek i jeszcze mam na strzała albo dwa na środę.. Ale wczoraj, awaryjnie musiałem kupić 2 sztuki z Pragi i kurwa tego syfu stykło mi raptem na dwa strzały wieczór i jeden rano.... Inną sprawą jest to, że zostałem "wydymany" na jedną sztukę bo w tym co dostałem to chyba nawet nie było 200mg... i do tego jeszcze pewnie sporo kakao bo sam proch... Kurwa, jak dobrze, że raz na chiński rok mam awarię ze swoim źródłem i muszę się ratować na Pradze... Dzisiaj już ogarnąłem konkretny materiał i 2g w jednej, pięknej,twardej grudzie. I te 2g to mi styknie na dobry tydzień. A mówię - walę w ciagu od pół roku.
Rejestracja: 2014
  • 7625 / 954 / 0

Tak z ciekawości - czy "ćwiara" to zawsze było 200 mg, czy dopiero kiedy unia europejska nakazała (zrobić tak z wódką)?
Rejestracja: 2009
  • 1789 / 245 / 0

20 listopada 2018SandS pisze:
Nie tykałam fentanylu kilka lat, puknęłam całe dwa plastry po 16,50mg fentanyl Actavis i nic (razem ok. 33mg na raz) - tylko mi się przysnęło na jakieś 2 godziny (już po jednej cwiarze od razu śpię jak dziecko, mimo ogromnej tolerki, więc to nic nowego).
prędzej zjebałaś ekstrakcje, aniżeli przyjebałaś 33mg femta
Posty: 3363 Strona 318 z 337
Wróć do „Fentanyl i pochodne”
Na czacie siedzi 125 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości