Szałwia wieszcza vs. Ayahuasca - Co mocniejsze?

Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne, lub dysocjacyjne.

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 7 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2018
  • 182 / 22 / 0


ayahuasca z tego co widzę ma wręcz już opinię "marketingowej" otoczki i narko-turystyki. Jest podobno mocna nie wiem bo nie piłem, jednak nie raz na różnych forach spotkałem się z opinią, że Szałwia wieszcza to jest #1 wśród całej gamy narkotyków, bezwzględny #1 jeżeli chodzi o odlot.

Jaka jest Wasza opinia?
Rejestracja: 2007
  • 3942 / 226 / 887


Myślę, że nie do końca można to rozpatrywać na jednej płaszczyźnie. Szałwia daje doświadczenie krótkie, zazwyczaj bardzo gwałtowne, często wręcz szokujące i trudne do przyswojenia. Jest to zupełnie inna dynamika niż przy dłuższej, bardziej zrównoważonej podróży z aya czy jakimkolwiek pokrewnym środkiem. Obstawiałbym, że doświadczenie z aya może mieć większą moc zmieniającą życie, ponieważ zwyczajnie więcej można zapamiętać i przyswoić. SD może silniej zmieniać percepcję, ale wszystko ma przebieg zbyt gwałtowny, żeby to w pełni przetworzyć. Zależy zatem, o jaki wymiar doświadczenia Ci chodzi :)

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Amerykanie odurzają się sprayem odstraszającym osy

Podobno potrzeba jest matką wynalazków. W hrabstwie Wirginia Zachodnia kilka osób przedawkowało spray odstraszający osy, który stosowano jako alternatywę dla metamfetaminy.
Rejestracja: 2017
  • 42 / 5 / 0


Trudno porównać ze względu na formę i sposób zwyczajowego spożycia. aya spożyta doustnie działa wiele godzin. Palona szałwia kilka minut. Jeśli chodzi o ilość substancji czynnej wymaganej do wywołania określonego efektu to salwinoryna A jest dużo mocniejsza od DMT (główny aktywny składnik ayahuaski). Wizualnie na pewno tryptamina da więcej doznań, ale szałwia chyba mocniej oddziałuje na postrzeganie swojego ciała i przestrzeni.

Napomknę tylko że większość ludzi chętnie wraca do DMT. Szałwia ma swoich wielbicieli ale większość osób spróbowała kilka razy i dała sobie spokój. Takie wrażenie odniosłem z komentarzy, ale nikt nie prowadził nad tym badań. Jeszcze ;)
Rejestracja: 2017
  • 42 / 5 / 0


aya to mieszanka roślin. Szałwia to jedna roślina. Ayę się piję, a szałwię zazwyczaj się pali. aya trwa kilka godzin, a szałwia kilka minut. DMT z ayahuaski jest słabsze od salwinoryny A, jeśli chodzi o ilość substancji czynnej wymaganej do uzyskania efektu farmakologicznego. salwinoryna A jest też mniej toksyczna.
Rejestracja: 2011
  • 23 / 1 / 0


Pamiętam taką akcję że jakiś ćpun zajebał oba na raz w porządnej dawce i obserwował jak się biją tytani. Ciekawe na ile był to wytwór jego oczekiwań.
Uważam że szałwia mocniejsza i bardziej szokująca.
Rejestracja: 2016
  • 2699 / 582 / 0


Co wywoła większy mindfuck? Tak po ludzku? Bez rozpatrywania płaszczyzn działania? Szałwia! Ekstrakty, kilka razy mocniejsza od palonego kryształu DMT.

Tu moje raporty z DMT i retrospekcje z szałwii:
https://neurogroove.info/trip/spozieraj ... zna-pustka
https://neurogroove.info/trip/jumbo-jet ... 0x-ad-2008
Rejestracja: 2018
  • 1864 / 323 / 154


Myślę, że ciężko te dwie substancje porównywać w ten sposób, bo jednak sporo różnią się działaniem. aya to rytualny psychodelik, jeden z potężniejszych, a szałwia bardziej w stronę dyso. Stawiałabym na szałwię dlatego, że potrafi niezłą sieczkę w głowie zrobić.
Posty: 7 Strona 1 z 1
Wróć do „Psychodeliki”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości