Detox od trawy

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 5639 Strona 563 z 564

pomasujplecki

Posty: 1049
Rejestracja: 2015
96
32


A nie pomyślałeś, że zawsze taki byłeś i dlatego zacząłeś jarać? Nie idealizuj tak czasów szkolnych.
Ale fakt faktem, nie rozwinąłeś się do przodu i to błąd za który teraz będziesz płacił :retarded:


RudyKornel

Posty: 72
Rejestracja: 2017
12
4


Fakt,byłem ale trawa to wszystko zwiększyła , na początku jak widziałem inni szybko kumali o co chodzi a ja musiałem się zastanawiać 3 razy dłużej, dużo mi komórek wyżarła trawa , na oko tego nie widać ale jak przyjdzie się przyłożyć do jakiegoś poważnego zadania jest spory problem. Ubogie słownictwo , zanikło u mnie ''lekkość'' wysławiania się , muszę się zastanowić za nim coś powiem , z rodziną nie mam takiego problemu ani kogo dobrze znam.
Nocki wykańczają mnie podobnie jak MJ , wróce o 6 rano pośpię 2-3 godziny i nie mogę dalej spać , po nocce powinienem chociaż do południa spać a ja w dzień nie moge spać nigdy nie spałem

Solidny, dość obszerny artykuł. Od niespełna roku prawo pozwala na leczenie kannabinoidami. Lekarze wciąż jednak nie wypisują recept na medyczną marihuanę...
O rozszerzeniu współpracy pomiędzy służbami podległymi MSWiA i GIS w kontekście walki z dopalaczami rozmawiano w siedzibie ministerstwa.

DontLeanOnMe

Posty: 14
Rejestracja: 2015
2
7


Dobry Wieczór,

Dzisiaj mija pierwszy tydzień mojego detoxu, jak każdy wie pierwszy tydzień jest najgorszy, w moim przypadku poranki były takie że gdy jechałem do roboty i przy okazji odwoziłem swoją dziewczynę do pracy to znęcałem się nad nią słownie. To był dłuższy monolog z mojej strony, w sumie jest mi głupio z tego powodu. Co jeszcze: ciągle myślenie żeby ogarnąć sztukę. Dostęp mam kasę też więc to nie problem, ale się zaprałem, miałem lekki kryzys gdy się pokłóciłem od razu pierwsza myśl jadę do Holandii wiadomo po co, ale ten kryzys też przeczekałem. Wczoraj rano wstałem to już tego nie było, a zamiast tego uśmiech na twarzy, zacząłem śmiać się z małych rzeczy. Wieczorem pojechałem na Orlik godzina gry, wypocenie toksyn, uwolnienie endorfin. Jest lepiej a dzisiaj w robocie zasuwałem jak przecinak jak na stymulantach, nie wiem co to może być może sport ma z tym związek. Moje myślenie też się zmieniło nie myślę już żeby ogarnąć tylko, że mogę funkcjonować bez tego co prawda za rzucę sobie jakiegoś browara, dwa wieczorem. ale to chyba nie jest zamienianie substancji inną bo bez tego też mogę się obejść.

Pierwszy tydzień jest najgorszy potem już leci z górki zobaczymy co będzie dalej, mam plan i się go trzymam. Dobre jest też wsparcie drugiej połówki, ale nie możemy myśleć że robimy to dla niej. Robimy to dla siebie. W następnym tygodniu idę na dwa koncerty, na mecz Hannoveru, do kina, zapełniam wolny czas jak mogę się z tego ciesze i czerpnie przyjemność. Myślałem że potem jak detox będzie już jakiś dłuższy to czy mógłbym jarać sporadycznie no sztukę ogarnąć przy weekendzie czy to spowoduję że znowu zacznę jarać jak najęty?? Czy to kwestia silnej woli??

Pozdrawiam wszystkich walczących a także tych jarających...


UJebany

Posty: 4559
Rejestracja: 2011
251
178


Od niedzieli czysty od trawy, oby jak najdłużej.Ta używka zdecydowanie nie dla mnie.


serotoninowy

Posty: 2619
Rejestracja: 2014
186
150


Słyszę to już nty raz od Ciebie a i tak jarasz, weź się zastanów.


UmbertoEKO

Posty: 10
Rejestracja: 2018
7


Spoiler:
Siema, nie wiem ile jarałeś ale ja przejarałem całe "młodzieńcze lata" i mogę coś Ci powiedzieć z własnego doświadczenia.
Zajebiście, że działasz, jakiś sport, hobby. To pomaga utrzymać się na wodzie, nie tonąć. Ja po prawie 7 latach jarania mam już lekko ponad 4 miechy detoxu i powiem Ci tak. Jeśli chcesz jarać okazjonalnie jak piszesz...To po prostu nie wypali :D Poza tym, jak już będziesz na takim etapie detoxu, że pozbędziesz się THC całkowicie z organizmu to wcale nie będziesz go potrzebował i życie znowu nabierze kolorów :) To już nie będzie "detox" a po prostu życie, nie będziesz potrzebował jarania i zero chęci do zajarania.


DontLeanOnMe

Posty: 14
Rejestracja: 2015
2
7


No to będzie jakieś 8 lat takiego jarania w dzień w dzień zaczynałem tak mocniej w 2010 gdy zaczynałem studia, oczywiście wychodziły przerwy. Najdłuższe 3 miesiące ale to nie z własnej woli ale z przymusu jak byłem w USA na Campie na robocie i nie potrafiłem sobie ogarnąć dojścia i wtedy nie było takiej nerwicy po odstawieniu. Nie wiem czemu może organizm był świadomy że jadę gdzieś na drugi koniec świata i może być tak że nie zajaram. Po prostu pracowałem i czas leciał. Przerwy robiłem rożne te po 2-3 miesiące przymusowe jak byłem w stanach 3 razy w pracy na wakacje. Przerwy sam z siebie po tygodniu lub dwa. A tak codziennie jaranie jak nie codziennie to co któryś dzień. Potem było łatwiej bo brałem 100 i goniłem, zawsze się robiło że ta dycha była za darmo jak resztę pogoniłem w miarę szybko. Ogólnie jarałem wiadra, lufę albo bongo nigdy jointów tzn sporadycznie bo nie jaram szlugów i jak zajaram to zmieniam kolory, faza nie wchodzi. Raz nawet zajebałem zgona po joincie z haszem pół na pół. Mój organizm nie toleruje tytoniu, pewnie dlatego. Taka dentka że spocząłem na dużym kamieniu gdzie spuściłem głowę w dół, cały zbladłem coś tam majaczyłem a potem wymiotowałem na końcu. Najgorsza faza po thc, mam zdjęcia i filmiki z tego wieczoru na starym dysku pamiętam to jak by to było dziś. Następnego dnia zdawałem maturę z angola tak się bałem że się obudzę na ziołowym kacu, ale chyba coś takiego nie istnieje. Bo po mimo tych skutków wstałem jak nowo na rodzony i napisałem jak na mnie bardzo dobrze.

No masz rację co do Sportu, zresztą jak w każdym przypadku. Wysiłek fizyczny działa cuda. Jestem ustawiony na kolejną gierkę we wtorek, w ogóle będę miał okazję grać dwa razy w tygodniu po 60 minut w piłkę. Coś pięknego jak się o wszystko wybiega. A do tego że jaranie sporadycznie może to wszytko zaprzepaścić to racja. Dziewczyna mi to samo powiedziała. Jak ktoś jest podatny to nie ma tak że nabiję lufę i ściągnie bucha i resztę zostawi, przy dobrym temacie ten jeden buszek przecież wystarczy a i tak się dopalało do końca. To te pazerne ręce według mnie. Potrzebuję więcej czasu żeby zobaczyć jak to będzie po podobno Thc wydala się z organizmu 3 miesiące.


jezus_chytrus

Posty: 4565
Rejestracja: 2014
392
34


DontLeanOnMe pisze:
21 października 2018
Najdłuższe 3 miesiące ale to nie z własnej woli ale z przymusu jak byłem w USA na Campie na robocie i nie potrafiłem sobie ogarnąć dojścia i wtedy nie było takiej nerwicy po odstawieniu. Nie wiem czemu może organizm był świadomy że jadę gdzieś na drugi koniec świata i może być tak że nie zajaram. Po prostu pracowałem i czas leciał...
Miałem dokładnie to samo, tylko ja byłem wjebany w opio. Latam regularnie co 2 lata do Chile, gdzie zdobyć jakiekolwiek opio jest cholernie ciężko. Za każdym razem przerywałem długi ciąg, który normalnie kończyłby się min. tygodniowym, bardzo bolesnym skrętem.
Tymczasem miałem może 10% dolegliwości, które trwały do 48 h.
Dlatego zawsze polecam detoks w jakimś ciepłym kraju (ja latam w zimie, kiedy na półkuli południowej jest lato).

Też byłem na studiach na takim campie. Pracowałem w hotelu jako chłop, który roznosi ręczniki, kosmetyki itp. Wiele razy po opuszczeniu przez gości pokoju, można było znaleźć pod łóżkiem / w pościeli / w szafie.... palenie / kasę / inne "gadżety" : )


Karolrdm99

Posty: 32
Rejestracja: 2018
1
7


A to prawda ,że jakaś baardzo minimalna chęc zajarania ,może zostać do konca życia nawet ?


UJebany

Posty: 4559
Rejestracja: 2011
251
178


@Karolrdm99
Cos w tym jest, bo ja niby nie pale od 6 lat, ale co 2-3 miechy zdarzały mi się wpadki.

Posty: 5639 Strona 563 z 564
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 57 uczestników Wejdź na czata

AwatarAlembik  Awatarsfiksowany  AwatarGanjaBot  AwatarSem  Awatarpokolenie Ł.K.  a47f067f67c8d4e4f97d911ed38165dasylvest3r9  AwatarMendeleev  Awataritirritate  843881ac4a55b05751e222b2f6e2e2a6Iskolaska  f8bdc6e780f64a695a809bb760dab6c4trufla1989  Awatarqokayna  d449a8280d5fefdfd6cb52d073135823xosx  AwatarLuciferianDawn  AwatarAnonSqo  AwatarCristianoTramaldo  4ae44d6f8a3a9fcadcb73c4d81b3706aMaleCoNieCo  AwatarMrMagnificus  AwatarMikerm  Awatareasilybored  Awatarjabolman  AwatarPierwotnyWilk  0e6372f206723fd192f764d590189e1dniebiorenic  bc00ace87234b7d0df2ae5a6626ce610Kokorari  AwatarShadySharky  AwatarDemis  Awatarmurdock777  Awatarnasienie14  AwatarBetterThan  e8bc20f482f69e9da82110920f909ba4statyczny  AwatarPsychopath  e50c0a1566f0c7a702b2ba2ae2619e68Adwocat  Awatarcinos123  Awatartaurinnn  Awatartizziano  AwatarPjaq  AwatarZX  e8fc2b816ba2340a7cd07e1b37be3ef0astralvoyager  AwatarTripowicz  Awatarowerfull  Awatarunknown  AwatarSokratesPamps  49a1c758aef9fd331a96997b7dc253c2Braak  ce4e6378fe5869a70161695bc86b3f86cromogen  AwatarCzarli Hustle  AwatarMrPancake  1bae16b0abf64fa7cc31db97e154b96bBorowikPL2010  Awatargenezyp_kapen  8751bbd5e646faedbff83e380628dc6falmer  075072bfe93b51a627a442ee28325597Matixx  13678504b9b34d9bd83b3bd9312ca8ddTTomasz  AwatarAmffaa  Awatart.rydzyk  c1b1d3698988797e9bf235a146d64b9dMacFly  df5c49efaa1a955853ebd379277011efrealthing57  Awatarletmigo  AwatarSpOkOjNA  AwatarWincent  

Kto jest online

Obecnie tego podforum nie przegląda żaden zarejestrowany hyperrealowicz (0 gości)