Detox od trawy

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 5991 Strona 562 z 600
Rejestracja: 2015
Użytkownik nieaktywny
  • 1251 / 148 / 0


U mnie wysokie libido wzmaga chęć na trawę. Po za tym mogę bardzo szybko zapomnieć o tej używce, pierwszy miesiąc a potem już z górki.
Rejestracja: 2018
  • 369 / 19 / 0


Mi sie ten stan tak podoba ,bo muzyka która lubię brzmi nieziemsko po upaleniu i wydaje się wolniejsza ,głębsza.Może przez to ,tak ciagnie mózg podswiadomie do tego

Europejski Raport Narkotykowy 2019 – najważniejsze wnioski

Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii wypuściło coroczny raport na temat trendów narkotykowych w krajach Unii Europejskiej, Norwegii i Turcji. Oto najważniejsze wnioski.

Lekomania zatacza coraz szersze kręgi

Lokalny portal olsztyn.com.pl przyjrzał się problemowi lekomanii. Coraz więcej osób, w tym młodzież, a nawet dzieci, jest uzależnionych od leków przeciwbólowych, uspokajających lub OTC. Ostatnio popularny stał się fentanyl.
Rejestracja: 2018
  • 369 / 19 / 0


"gandzia zostawia ślady,jak sanek płoza" Ile prawdy w tym może byc, patrząc na wasze doświadczenie z mj ,będąc na dłuższym detoxie np: poł roku, rok, dłuzej itp ?
Rejestracja: 2018
  • 70 / 3 / 0


Wg mnie marihuana pozostawia ślady na psychice ale są one odwracalne jeśli przestaniemy palić na dłuższy czas. Ja już po 2-3 tygodniach myślę klarowniej, szybciej. Im dłuższy detox tym więcej pozytywnych efektów, mózg dochodzi do siebie. Do tego mijają mi nasilone objawy nerwicy, żyje się jakoś spokojniej. Zapewne ziółko może indukować jakieś choroby psychiczne i dlatego ten ślad na mózgu może pozostać, ale generalnie po odpowiednio długim detoxie wg mnie jesteśmy w stanie przywrócić mózg do stanu przed paleniem.
Rejestracja: 2015
Użytkownik nieaktywny
  • 1251 / 148 / 0


Rahim to nawijał gdy był jeszcze szczylem więc niezbyt dużo miał do gadania w kwestii doświadczenia to po pierwsze,
a po drugie chodziło mu raczej o to, że jak zajarasz to przez długi czas jesteś zamulony, amotywacyjny, zlękniony i inne tam objawy jakie twoj mózg wyindukuje. Patrząc oczami małolata stykającego się z propagowanym ziołem i piszącego ten tekst w swojej muzyce, ma to sens, ale wg. mnie bez nadinterpretacji.

A no i każdy narkotyk zostawia jakiś "ślad" w mózgu, czy Ci sie to podoba czy nie.
Rejestracja: 2017
  • 73 / 16 / 0


Oj zostawia zostawia ślady.. Strach niezdecydowanie w życiu w pracy , problemy z komunikacją z ludzmi w pracy to problemy jakimi aktualnie się param po roku bez palenia , znalazłem prace wyrwałem się z domu .. Ale czuję się tym przybity , wieczne zmęczenie , wracam po pracy siadam i nic mi się nie chce , nie mam ochoty na nic , mam prace 3 zmianową a więc nocki które źle na mnie działają robię już prawie 2 miesiące i mam dość , może dlatego że nie do końca mi odpowiada ehh.. Skutki mj widzę dopiero teraz , do których trzeba się cofnąć kilka lat wstecz gdy chodziłem do szkoły mj zasłoniła mi całą nauke , przysłoniła mi do tego stopnia że o niej tylko myślałem, a nie o mojej nauce i przyszłości , mądrzy ludzie tłumaczyli że trzeba robić i dążyć do tego co się lubi , a ja nadal nie wiem czego od życia chcę , tyle nie wiadomych na których nie mogę znaleść odpowiedzi , teraz pracuje po nocach , robię to czego nie lubię , bo ''PIENIADZE'' ale co z tego gdy nie mam żadnej satysfakcji , radości , czy tak ma być ? Nie pasuję do szybkiej roboty , jest mało miejsca na stanowisku pracy bo pracuję na produkcji jeden wielki wyścig szczurów każdy każdego przegania . Potrzebuje innej spokojnej pracy , najlepiej chciałbym mieszkać w małej wsi daleko od tych dużych miast, zakładów i żyć spokojnie .
Najwidoczniej mj zrobiła ze mnie człowieka spokojnego,strachliwego , z dystansem to tego całego pośpiechu .
Rejestracja: 2015
Użytkownik nieaktywny
  • 1251 / 148 / 0


A nie pomyślałeś, że zawsze taki byłeś i dlatego zacząłeś jarać? Nie idealizuj tak czasów szkolnych.
Ale fakt faktem, nie rozwinąłeś się do przodu i to błąd za który teraz będziesz płacił :retarded:
Rejestracja: 2017
  • 73 / 16 / 0


Fakt,byłem ale trawa to wszystko zwiększyła , na początku jak widziałem inni szybko kumali o co chodzi a ja musiałem się zastanawiać 3 razy dłużej, dużo mi komórek wyżarła trawa , na oko tego nie widać ale jak przyjdzie się przyłożyć do jakiegoś poważnego zadania jest spory problem. Ubogie słownictwo , zanikło u mnie ''lekkość'' wysławiania się , muszę się zastanowić za nim coś powiem , z rodziną nie mam takiego problemu ani kogo dobrze znam.
Nocki wykańczają mnie podobnie jak mj , wróce o 6 rano pośpię 2-3 godziny i nie mogę dalej spać , po nocce powinienem chociaż do południa spać a ja w dzień nie moge spać nigdy nie spałem
Rejestracja: 2015
  • 14 / 2 / 0


Dobry Wieczór,

Dzisiaj mija pierwszy tydzień mojego detoxu, jak każdy wie pierwszy tydzień jest najgorszy, w moim przypadku poranki były takie że gdy jechałem do roboty i przy okazji odwoziłem swoją dziewczynę do pracy to znęcałem się nad nią słownie. To był dłuższy monolog z mojej strony, w sumie jest mi głupio z tego powodu. Co jeszcze: ciągle myślenie żeby ogarnąć sztukę. Dostęp mam kasę też więc to nie problem, ale się zaprałem, miałem lekki kryzys gdy się pokłóciłem od razu pierwsza myśl jadę do Holandii wiadomo po co, ale ten kryzys też przeczekałem. Wczoraj rano wstałem to już tego nie było, a zamiast tego uśmiech na twarzy, zacząłem śmiać się z małych rzeczy. Wieczorem pojechałem na Orlik godzina gry, wypocenie toksyn, uwolnienie endorfin. Jest lepiej a dzisiaj w robocie zasuwałem jak przecinak jak na stymulantach, nie wiem co to może być może sport ma z tym związek. Moje myślenie też się zmieniło nie myślę już żeby ogarnąć tylko, że mogę funkcjonować bez tego co prawda za rzucę sobie jakiegoś browara, dwa wieczorem. ale to chyba nie jest zamienianie substancji inną bo bez tego też mogę się obejść.

Pierwszy tydzień jest najgorszy potem już leci z górki zobaczymy co będzie dalej, mam plan i się go trzymam. Dobre jest też wsparcie drugiej połówki, ale nie możemy myśleć że robimy to dla niej. Robimy to dla siebie. W następnym tygodniu idę na dwa koncerty, na mecz Hannoveru, do kina, zapełniam wolny czas jak mogę się z tego ciesze i czerpnie przyjemność. Myślałem że potem jak detox będzie już jakiś dłuższy to czy mógłbym jarać sporadycznie no sztukę ogarnąć przy weekendzie czy to spowoduję że znowu zacznę jarać jak najęty?? Czy to kwestia silnej woli??

Pozdrawiam wszystkich walczących a także tych jarających...
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 706 / 0


Od niedzieli czysty od trawy, oby jak najdłużej.Ta używka zdecydowanie nie dla mnie.
Posty: 5991 Strona 562 z 600
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość