Marihuana - palenie czasami a palenie często

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 55 Strona 6 z 6
Rejestracja: 2011
  • 1070 / 140 / 0


Ponad 2 tyg cug, zamułka, sen i brak apetytu na trzeźwo, wręcz mdłości, a staram się nie przekraczać worka na wieczór...
Rejestracja: 2009
  • 350 / 16 / 0


10 października 2018Franek Buchacz pisze:
Optymalne do takiego "normalnego" funkcjonowania wydaje mi się palenie raz na 3 dni. Wtedy nie czuję żadnych negatywnych skutków jarania.
Moim zdaniem nawet nie raz na 3 dni. Ja palę codziennie nabitke z rana tylko i potem cały dzień nic i też nie widzę negatywnych skutków, ale to zależy też od człowieka, dla każdego może być inaczej

Co ciekawe terapeuci i psychiatrzy mówili mi że używek typu marihuana mam unikać jak ognia a paradoksalnie to mi pomaga na moje problemy z banią i przywraca chęć do życia

Jak działają dopalacze?

Dobrze wiedzieć przed Sylwestrem ;) Dość obszerny i w większości całkiem do rzeczy artykuł z periodyku „Służba Zdrowia”.

Badanie roli intensywności oświetlenia w uprawie konopi ujawnia kilka ciekawych faktów

Połączone badanie naukowców z kanadyjskiego Uniwersytetu Lavala i Greenseal Cannabis Company, producenta medycznej marihuany, potwierdzają ścisły związek pomiędzy intensywnością oświetlenia i wysokością plonu w uprawie konopi indoo
Rejestracja: 2011
  • 5495 / 408 / 0


Palenie często ma taki urok ze wszystko po nas spływa jak po kaczce.Totalna wyjebka na wszystko.Zajebka codzienna tak, ze nie pamiętamy który dzień mam dziś i co robiliśmy wczoraj.Istny masochizm %-D
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


Jestem tutaj jedyną dziewczyną?
Zaczęłam przygodę z mj jak miałam 17 lat. Od 19 r.ż. palę praktycznie codziennie od prawie 5 lat. Palę głównie wieczorami. Czasem palę z rana, ale to raczej w weekendy tylko.
Nie używam niczego innego, jedynie pijam alkohol, ale tylko piwo, wino i whisky.
Wszystko jest fajniejsze po blancie. Albo po dwóch. Niestety nie lubię za długo być całkowicie trzeźwa. To takie nudne i zwyczajne.
Mam czasem przerwy kilkudniowe, bo jak gdzieś wyjadę albo jadę do mamy, to robię detox. Wszystko jest wtedy nudniejsze, jestem częściej nerwowa, ale poza tym nie widzę problemów.
Znam się na tym temacie, lubię ten temat, uwielbiam palić, jedyne czego nie lubię to mojego wielkiego gastro, bo prawie zawsze tylko wpie*dalam po godzinie od zapalenia.
Nie zjeb*łam nic za bardzo, jestem na magisterce, jakoś idzie. Ogólnie nie jestem zadowolona z moich dokonań, bo często sobie bujam w chmurach przez to, że tyle jaram, ale ogólnie to myślę, że trzeba mieć coś w głowie żeby palić codziennie mj i nie zwariować, bo na debili działa to ogłupiająco w ch*j i mówię z doświadczenia, bo trochę takich poznałam :wall: Wielu z nich zatrzymało się na gimnazjum i nie poszli dalej i teraz dilują I walą tłoki w piwnicach bloków ich rodziców, także życie mają jak w Madrycie lol...

Adm

Rejestracja: 2006
  • 266 / 4 / 0


My też palimy z ziomkami w piwnicy z tym że 2 z naszej ekipy jest żonatych i 1 ma dziecko.
Co w tym złego?A do gimnazjum nigdy nie chodziłem .
Posty: 55 Strona 6 z 6
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości