Doznania mistyczne i cuda

Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne, lub dysocjacyjne.

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 9 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2008
  • 62 / / 0


Zakladam taki temat bo jeszcze zadnego takiego nie widzialem

Czy ktos z was mial doznania mistyczne dzieki ktorym robil rzeczy ktorych sam jezus by sie nie powstydzil? Ja zgaszalem i rozjasnialem swiatlo lamp tylko przez podnoszenie i opadanie wlasnej reki. Cofalem czas, polamany patyk skleilem znow z powrotem, w lesie zmanifestowalem patyk z energii ciala a po skonczeniu tripa wielokrotnie mialem poczucie egzystowania w dwoch miejscach, jazn w jednym miejscu rzeczywistosc w drugim. Co manifestowalo moje lęki. To co mysle bylo wypowiadane przez inne osoby, tak jak by to powiedzial bashar - "plywanie na wspolnej fali"

Tego bylo o wiele wiecej ale nie mam z kim o tym porozmawiac. MIeliscie podobne doswiadczenia? Czy tylko wewnetrzne piekno?

To wszystko po grzybkach psilocybe.

Do tego mandela effect. Oraz spotkania z dopple gangerami moich przyjaciol.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 729 / 0


Podczas ''kuracji'' MXE doświadczyłem kontaktu z obca cywilizacja.Leżałem w łóżku, złapali mnie za ręce i przytulili do serca.

Kolejne mistyczne doświadczenie to dwa dni brania DXM po 900 mg / dzień.
Skończyłem oglądać serial i położyłem się do łóżka.Oto w pewnym momencie otworzyłem oczy a cały pokój wirował.

Pierwszy raz z DXM 450 mg, znów obce cywilizacje.Wyglądali oni jak zrobieni z gąbki do mycia naczyń, byli żółci i przychodzili do mnie i odchodzili - niestety jak w przypadku MXE nie doświadczyłem doznania cielesnego.

Antynarkotykowe reality show

Festyny, kolonie i pogadanki – tak wygląda w Polsce profilaktyka antynarkotykowa. Jerzy Afanasjew rozmawia z dr. Agnieszką Pisarską z Zakładu Zdrowia Publicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
Rejestracja: 2012
  • 1774 / 139 / 0


Gdy waliłem konia po 2C-D, w chwili wytrysku i orgazmu otoczyła mnie feeria wirujących wzorków, różnokolorowych barw, masa doznań.
Rejestracja: 2008
  • 62 / / 0


To nadal nie rekonstrukcja materii

Mi chodzi o wladze umyslu nad materia. Mianowicie naukowcy uznaja niezmienna materie za podstawe realnego swiata. Fakt absolutny na ktorym opiera sie wiedza wspolczesnego swiata.

moze sie okazac ze wszechswiat w ogole nie ma stardych podstaw a materia jest wspolzalezna od swiadomosci, a ta wspolzalezna od relacji z innymi istotami

Mi chodzi o doswiadczenia nie w ktorych widzisz halucynacje ale doswiadczenia w ktorych okazuje sie ze caly materialistyczny poglad o niezmiennosci materii mozna o kant dupy trzasnac

mianowicie: lewitacja, cofanie czasu, manifestacja, teleportacja,
Rejestracja: 2018
  • 79 / 9 / 0


Szkoda, że te łamanie i sklejanie patyków nie zostały nagrane (chociażby spyglassami), wtedy Ty sam miałbyś pewność, że to nie był żaden sen, czy inna wielka automistyfikacja.

Ja po grzybach zostałem uleczony/nawiedzony przez wyższe byty, jednak każdy sceptyk by powiedział, że to doświadczenie nie miało miejsca i najprawdopodobniej był to tylko i wyłącznie wytwór mojej wyobraźni. Raz też po mj udało mi się ujrzeć manifestację energii - w kompletnie ciemnym pokoju ujrzałem coś, co było jeszcze ciemniejsze, poruszało się i miało nie do końca sprecyzowane zamiary wobec mnie. Chciało mnie postraszyć, doszło nawet do czegoś, co bym nazwał lekkim przyduszeniem/paraliżem, jednak odeszło, gdy szepnąłem "nie boję się ciebie, jestem silniejszy niż ci się zdaje".
Rejestracja: 2012
  • 530 / 74 / 0


Jedyne co robiłem, to wyginałem bańkę w której się znalazłem, ale to raczej taka wizualizacja, bo przecież chyba nie zmiany zachodzące w rzeczywistości? ( właściwości powietrza, przestrzeni np ) To co opisuje kolega Skorp, to raczej z pogranicza zjawisk paranormalnych, o ile nie kłamie :)
Rejestracja: 2016
  • 275 / 25 / 0


ja mam takiego przyjaciela z którym często wypowiadamy te same słowa/ zdania nierzadko nawet bez żadnego kontekstu. To samo jak gadamy to okazuje się, że mamy te same myśli w ostatnim czasie. ( Np. przedwczoraj jak gadaliśmy napisał dosłownie ta samą myśl którą miałem w głowie dzień przed tym). Jeszcze jedno, że zawsze gasną przy nim latarnie, jak tripujemy to się zapalają, ZAWSZE. Widzimy z daleka zgaszoną latarnie jak jesteśmy na jej wysokości zapala się. Ja wtedy takie wow, bo już trzeci raz to samo, a on wzrusza ramionami że takie cyrki z latarniami codziennie przy nim się odkurwiają tyle, że gasną.
PS. Zaznaczę że widzimy się rzadko. Mieszkamy daleko od siebie spotykamy się ze 2 razy do roku maks.
Rejestracja: 2016
  • 822 / 108 / 0


Ze swoim chłopakiem mam tak samo, poza tym u nas jedno zapyta "Wiesz?" A drugie "wiem". Ale nie wiesz o co mi chodzi. A tu się okazuje, ze zawsze chodzi nam o to samo. :)
Rejestracja: 2012
  • 449 / 53 / 0


kiedyś po 3-ciej dawce MXE (niestety nie pamiętam dawki bo kumpel robił "kroplóweczke" miałem tzw. "psychodeliczny orgazm " nie wiem dokładnie jak to opisać ale czułem się jakbym z drobnych klocków lego nagle się zbudował na nowo po czym rozwinął się niczym pęk kwiatu, byłem wtedy na samym szczycie "piramidy" można to zobaczyć na koniec filmiku pt. "pikachu na kwasie". [ krótkie sprostowanie odnośnie filmiku- wtedy go jeszcze nie znałem więc nie mogłem sobie tego wyobrazić ]
Posty: 9 Strona 1 z 1
Wróć do „Psychodeliki”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości