Rapeé i Sananga

Napój o działaniu psychodelicznym, zawierający DMT – sposoby przyrządzania, opisy rytuałów, rady i wątpliwości.
Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 43 Strona 5 z 5
Rejestracja: 2017
  • 29 / 4 / 0


Kiedyś na transach jakaś dziewczyna poczęstowała mnie tym. Opisała to jako coś co równoważy czakry, oczyszcza aurę, itp. Wchodził jej 4-HO-MET, więc pomyślałem że ma jakiś ciekawy, egzotyczny psychodelik.

Po uderzeniu dawki poczułem ciarki, rozjaśnił mi się umysł i poczułem ogólne pobudzenie. Może nawet coś tam wizualnie się działo, jakby podświetlone kontury, ale nic psychodelicznego lub ciekawego. Po prostu, nagłe uderzenie jakiegoś stymulanta. Jaka myśl mi się pojawiła w pierwszej sekundzie? tytoń!

Doskonale znałem ten stan. Nie wiedziałem co to jest, ale brałem wcześniej tabakę i jarałem tytoń. Jeśli chodzi o sam specyfik, to zdecydowanie jest to tylko i wyłącznie mocny strzał tytoniu. A to, że w jednej książce ("Pharmakodynamis", Dale Pendell) przeczytałem iż niektórzy Indianie korzystali z zabójczo (dosłownie) wysokich dawek nikotyny by wprowadzić się w stan pełen wizji i halucynacji, to inna sprawa.

Nie zrozumcie mnie źle, z każdym stanem świadomości można jakoś pracować, zgłębiać go, wykorzystywać, itp. Nie mniej jest to tylko i wyłącznie nikotyna, jeśli ktoś pyta o działanie psychoaktywne. Reszta, to już wyobraźnia - a mocy tej, wcale nie podważam.
Rejestracja: 2016
  • 2138 / 267 / 3


14 września 2018Halcyon pisze:
Kiedyś na transach jakaś dziewczyna poczęstowała mnie tym. Opisała to jako coś co równoważy czakry, oczyszcza aurę, itp.
To był znak, że czas uciekać :scared:
Also o ile dobrze pamiętam to nikotyna strzępi aurę %-D

Ehh, sajkoszamani...

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

Panie ministrze, pan się nie boi

„Zbyt mocno reaguję na szczęście” powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski o swoim doświadczeniu z marihuaną. Czy naprawdę jest się czego bać?

Xu

Rejestracja: 2018
  • 3 / / 0


19 lipca 2016pokora pisze:
Jak w temacie. Interesują mnie wasze odczucia psychiczne i fizyczne po zażyciu Rapeé i Sananga. A dokładniej chciałbym sie dowiedzieć:
Czy po zażyciu tabaki nie czuliście bólu w skroniach i z tylu głowy?
Czy odczuwaliście ból w miejscach, w które bolały was wcześniej, ale potem przestały i poczuliście w nich ból od nowa po Rapeé (np. w mięśniach pleców po przebytej rekonwalescencji) ?
Czy nastąpiła poprawa w miejscach, które was rozbolały po Rapeé?
Czy otrzymaliście odpowiedzi na konkretne pytania, które można zadać podczas zażywania Rapeé?
Przede wszystkim powiedzcie mi czy rzeczywiście uwolniliście sie od negatywnych myśli i na jak długo? Czy na czas działania tabaki czy na dłuzej?
Czy ktoś z was zażywał Rapeé: Kaxinawa i Murici ? Czy Maurici rozluźniło wasze mięśnie i zrelaksowało ciało?

Jak sie czuliście po Sanandze?
Brałam rapee caapi, Macambo Passionflower i Guayusa. Z tych 3 efekty miałam tylko po Passionflower. Dobry relaks i totalny tumiwisizm ale Passionflower jest inhibitorem MAO więc jego działanie było fajne. Zaczynałam od dawki ziarnka grochu a później leciały większe kreski i jak dla mnie to zwyczajna tabaka. Mój znajomy brał to tak samo i identycznie się czuł.

1. Nie nie czułam, co jedyne czułam podwyższone ciśnienie.
2. Nie zwróciłam uwagi.
3. Nie zwróciłam uwagi.
4. Niestety nie, zero czegokolwiek.
5. Po rapee Pasionflower tak ale na czas działania tabaki.
Posty: 43 Strona 5 z 5
Wróć do „Ayahuaska”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość