Granice wytrzymałości - cmc'ki

Pochodne katynonu, zawierające w strukturze atom z grupy fluorowców, nie pasujące do powyższych kategorii.

Moderator: Stymulanty

Posty: 68 Strona 7 z 7
Rejestracja: 2017
  • 5395 / 752 / 0


A na koniec tylko dodam, ze wiekszosc z Was jak nie ogarnie sie to za jakis czas schizy nie beda problemem.
Zacznie sie jebac wzrok, nerki i stawy.
Rejestracja: 2015
  • 1263 / 150 / 0


Temat w pierwotnym tego celu miał dotyczyć żelaznych granic wytrzymałości, które mają być związane z poważnymi konsekwencjami tudzież zapaścią. Na tym poprzestańmy.
Pewien użytkownik z tego forum, którego już niema.. mianowicie - ModyfikowanyBigos jest przykładem, że granica wytrzymałości wbrew pozorom jest bardzo wysoka. Latami można oporowo napieprzać w ciągu. Static z kolei łamie stereotypy i po przećpaniu taczek planuje jakiś powrót do normalności. Jak widać nie tak łatwo się zabić ketonami. Ale uszkodzenie organizmu jest już oczywistością i to nie po 20 latach walenia, a po kilku worach. Jakiekolwiek minimalizowanie skutków jest w innym temacie. Fajnie jak by tu się wypowiadały osoby które zasypiają w z nosem w pudrze %-D
15 sierpnia 2018Stteetart pisze:
A na koniec tylko dodam, ze wiekszosc z Was jak nie ogarnie sie to za jakis czas schizy nie beda problemem.
Zacznie sie jebac wzrok, nerki i stawy.
Wait... Jakies "Was"? :retarded:
14 sierpnia 2018Stteetart pisze:
A ja Wam powiem tak.
Badam rozne opcje cmc przy roznych sposobach suplementacji/odzywiania.
(...)
No i... Pare dni temu dotarlo cmc. 2 dni i zostalo mi pol samarki
Jakiez bylo moje zdziwienie jak 1 wrzuta i rece lataja, lekkie uczucie nerwowosci itd.
(...)
Pewne oznaki, ze cos jest nie tak wystepowaly wczesniej- mniej spokojny sen itd.
(...)
Bardzo, bardzo rzadko zdarza mi sie zostawic cos w samarce;]

Jak ktoś nadal wciąga to żadne odżywianie i witaminy nie pomogą w obliczu chlorowych katynonów, bo większość zapomina, że to wciąż twarde śmiertelne substancje i żadna suplementacja nie uchroni przed degradacją jeśli nie skończyło się na jednym incydencie.
Potem będzie codzienne uzupełnianie masy supli pewnie też leków, żeby uciszyć dożywotnie skutki brania, albo w drugą stronę, użycie kielona, kofeiny, czy zwykłego kakała, doprowadzi do nerwicy albo konkretnej arytmii.

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.

Szybkie wymazanie wyroku za posiadanie marihuany

Prokurator stanowa w powiecie Cook Kim Foxx ogłosiła we wtorek partnerstwo z firmą technologiczną Code for America, której program będzie wykorzystywany po wejściu w życie legalizacji marihuany w Illinois.
Rejestracja: 2017
  • 5395 / 752 / 0


15 sierpnia 2018pomasujplecki pisze:
użycie kielona, kofeiny, czy zwykłego kakała, doprowadzi do nerwicy albo konkretnej arytmii.
Przesadzasz. Nie takie rzeczy da sie wyprostowac.
I to bez lekow;)
15 sierpnia 2018pomasujplecki pisze:
Wait... Jakies "Was"?
Jakbys nie zauwazyl 80proc przewijajacych sie tu ubokow mmnie nie dotyczy.

Moze to kwestia braku mixow? Moze too kwestia ograniczenia reszty uzywek.

Moj lekarz w polowie tego roku przedstawil mi koncepcje leczenia.
Czeste odwodnienia utrudniaja oczyszczanie organizmu- syf zamiast wychodzic zostaje- w stawach, nerkach itd.

Docelowo to kofeina i alkohol robia wiekszosc szkod. Obie subbstancje jak pisalem:
14 sierpnia 2018Stteetart pisze:
negatywnie wplywa na cisnienie bo blokuje wazopresyne hormon ktory dba o cisnienie.
Odwrotnoscia wazopresyny jes uklad renina-angiotensyna-aldosteron ktory odpowiada za soki cisnienia
A teraz milego popoludnia bo oddalam sie na mecz:]
Rejestracja: 2018
  • 80 / 10 / 0


Ja zamówiłem kiedyś piątke 3cmc, po 5 wrzutach kolo 200-300 wjechaly w ciągu 4h paranoje i haluny (głównie słuchowe i lekkie przewidzenia, falowanie itp; dodam że mam hppd i każda używka tego typu powoduje że kurewsko sie nasila i mialem tez lekkie fraktale i pelno kolorow na ścianie w ciemności) , poratowałem sie alprą i jakoś usnąłem, na 2 dzien byle dotknięcie nosa kończylo sie 10 minutowym krwotokiem i kolejne 3 dni mocno zajebany nos, ten skurwiały zapach w nosie i pelno glutów z krwią. Naczytałem sie, że to kawałki „mięsa” odpadające w nosie przez te jebane katynony, nie wiem ile w tym prawdy ale skutecznie mnie to zniechęciło i reszte wyrzuciłem do kibla, nie chce mieć z tym nigdy nic wspólnego %-D

Jeszcze żeby chociaż faza po dzisiejszych chlorach była warta tych uboków i kilkudniowego strucia
Rejestracja: 2018
  • 240 / 21 / 0


Ja nie miałem problemów z bania po ketonach, chociaż trochę ich przerobiłem.
Tak jak każdy - kupowałem 5-10g w jednym rzucie "tak żeby starczyło na kilka weekendów" a w praktyce worek kończył się przez jeden weekend. Każdy chyba zna ten stan kiedy w nieskończoność przedłuża zabawę i każda kolejna wrzuta jest tą ostatnią przed spaniem ;)
U mnie granice wytrzymałości skończyły się kiedy wróciłem do sportu i zobaczyłem jak mam styrany nos. Praktycznie każdy wysiłek fizyczny skutkował oddychaniem przez jape.
A przeczytanie opisu tomografii komputerowej zatok i nosa utwierdził mnie w tym, że czas się odciąć od odkurzania chlorów :D
Wiem, że to nie ta sama bania ale wole raz na czas zarzucić bombkę albo pixa niż przez tydzień smarkać zielonymi glutami a potem przez kolejne dwa miechy doprowadzać nochal do normalności.
Rejestracja: 2018
  • 13 / / 0


5g w 12h dalo sie zrobic wszystko sniffem wiaodmo ze po 3-4 rysie juz nic nie czuc. Znam ananaska ktory potrafil z niezlego sortu 4cmc zjesc bombke 1g i poprawic 1g na dwie dziury. Typ nie potrafi stac on tanczy w miejscu nawet na trzezwo, wygląda to tragicznie
Rejestracja: 2015
  • 1263 / 150 / 0


Szkoda, że nie napisałeś jak długo pracował na taki wynik. Jest to całkiem ciekawie, bo ktoś w miare "zdrowy" może dostać zapaści od takiej dawki %-D Chyba, że o czymś nie wiem i od pewnej dawki keton już nie przyśpiesza pracy organizmu tylko wyżera śluzówke, analogicznie do tolerancji psychicznej.
Rejestracja: 2018
  • 13 / / 0


Mysle ze wieksze niebezpczenstwo niesie za soba jednorazowa duza dawka niz nawet wieksza rozlozona w czasie. Mysle ze wiele czynników na to wplywalo wtedy wazylem ok 95kg przy bf ok. 10% bylem w treningu i sie niezle odzywialem, duzo spalem no i 3cmc ladowalem 5/6x w tyg chociaz po kilka h nigdy nie zarywalem nocek. To byla moja taka codzienna "kawa" ale jak sie zjebal sort to przestalem. Aktualnie 4miesiace przerwy i czuje sie znacznie lepiej przede wszystkim nie denderwuje sie na byle bzdure. Choc po glowie chodzi kurewsko..
Posty: 68 Strona 7 z 7
Wróć do „Halokatynony”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość