Mefedron - uzależnienie

4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1210 Strona 121 z 121
Rejestracja: 2018
  • 6 / / 0


Walę niedługo - niecałe 2 miesiące. Najpierw raz w tygodniu w małych ilościach, stopniowo coraz więcej. Nie tylko mef, ale tylko o tym myślę, czując "głód".
Chcę przestać, ale nie mogę. Od dwóch tygodni sobie mówię, że to ostatni raz i zawsze wracam po kilku dniach. Zaczynam wieczorem od 4mmc, kiedy się kończy, fukam co popadnie - a RC bardzo źle na mnie działają. Mam stany depresyjne, na które zresztą się leczę i to właśnie kiedy następuje ich nasilenie, mam ciśnienie. W zasadzie od paru tygodni już odwlekam kolejny epizod depresyjny ćpaniem.
Dziś spędziłam cały dzień w łóżku. Nie poszłam do pracy, nie miałam na to siły. Wczoraj dopiero skończył mi się zjazd po sobotnim waleniu, a dziś znów myślę o naćpaniu się.
Jak sobie z tym poradzić? Jestem strasznie wjebana psychicznie...
Rejestracja: 2015
Użytkownik nieaktywny
  • 1251 / 148 / 0


Minęło już bardzo długo od bardzo intensywnych i nielicznych doświadczeń z ówczas prawilnymi pochodnymi mefa. Teraz mimo, że czasem coś przyjaram to nie ma prochów w moim życiu. Rok dwa jakoś styknie. Dziś można przyjąć, że tego już nie ma.

Ale jak dziś w radiu puścili pewną piosenkę, jak wjechał refren i mi się przypomniał 2k15 to aż mi sraka zaczęła napierać na zadek %-D

Kiedy konopia zaczyna być inna, niż włóknista

...czyli o przedmiocie czynności wykonawczej przestępstwa uprawy.

Kokaina w pomieszczenia brytyjskiego parlamentu

Ślady kokainy zostały znalezione po kontroli wielu różnych pomieszczeń Westminsteru, do których można wejść tylko z przepustką
Rejestracja: 2017
  • 504 / 45 / 0


Czemu zamiast działać, isc na odwyk czy do lekarza prosicie o pomoc na forum? Tu was nikt nie będzie pilnować. Imho czytając niektóre wypowiedzi 'jak to jestem wjebany/wjebana' możnaby pomyśleć ze skoro jeszcze cie nie ma na odwyku to wcale ci nie zależy na wyjściu z nałogu. Pisanie na forum to dawanie sobie zbędnego marginesu czasu który moze wpierdolic w gorsze bagno...
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 278 / 24 / 0


Uzależnienie jest wtedy, kiedy serce ci napierdala 160BPM, a ty jedynie martwisz się tym, że prawdopodobnie nie będziesz już mógł przyjebać następnej kreski, a nie swoim zdrowiem.
Rejestracja: 2018
  • 143 / 52 / 0


160BMP to luz w obliczu torby świecącej psutką.

Swoją drogą nigdy nie miałem tak dobrych, szybkich i zarazem mega skutecznych pomysłów na quick cash jak na zjeździe po mefie.

(For example - hmmm co by tu - O KURWA GŁOŚNIKI, BIERE) (xD) Nie no serio to chodzi mi o bardziej wyszukane opcje, ale te mniej wyszukane tez miały miejsce.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 278 / 24 / 0


No nie wiem czy luz, w moim przypadku przyjebanie kreski przy takim tętnie już się często kończyło na SOR.

...ale ja miałam objawy nerwicy, które mi to wszystko podbijały do 200BPM, więc to trochę inny przypadek. Nigdy też nie używałam benzo na zjazdy w obawie przed uzależnieniem. Po czasie śmiem stwierdzić, że pomimo wielkich katuszy na ciągach, to była najlepsza decyzja ever.
Rejestracja: 2018
  • 2 / / 0


Biorę niedługo, bo ponad miesiąc i mogę śmiało powiedzieć, że uzależnia jak cholera. Ze mną też trochę inaczej jest, bo walę mefe iv, może to wciągnęło mnie tak szybko?
Często jestem w ciągach, dwa dni pod rząd bez brania i ciśnienie mam takie, że tylko głowe o ścianę rozwalić....
Brałam wiele różnych substancji, ale mef mnie wciągnął calutką;/
Rejestracja: 2019
  • 18 / 1 / 0


Siemka, byłem często w ciągach mefedronowych około 2.5 miesiąca było detoxu. Jakoś zleciał ten czas obojętnie. Teraz już 3 tydzień z rzędu wale i mam pytanie czy też macie tak ,że dopiero po ścieżce macie ochote cokolwiek robić do czego nie jest się przymuszonym :zły: Nie chce latać już ale fazka mnie i moich ziomków połączona z pojebanymi wspomnieniami wraca. Teraz zajebałem i piszę bo normalnie to chyba bym się uciął z hypereala. Ten półświatek przestępczy jest przeciekawy.

Pozatym mam schizofrenie więc sory jak słowa mi się mylą. Pozdro

Przeniesiono, zamiast akceptowania jako nowy temat "Mewa a chęć działania."~Duce
Rejestracja: 2011
  • 1758 / 65 / 18


@up Przeniosłem twój post tutaj bo wydaje mi się że pasuje do wątku o uzależnieniu.

Zauważyłem, że podobny efekt, niechęci do działania, występuje niemal po każdej substancji jak się ją wpierdala w ciągu i dochodzi do wjebania się. Ja bez opio też miałem niechę do działania jak skończyłem ciąg, kolega wjebany w fetę to samo, koleżanka alkoholiczka bez alko też mówi że ciężko jej się funkcjonuję. mefedronu nigdy nie brałem nawet :zły: niemniej jednak myślę, że występuje tutaj ta sama analogia.

Czy w trakcie detoxu też występowała niechęć do działania?
Rejestracja: 2019
  • 18 / 1 / 0


Jakiekolwiek działanie wydaje mi się ,że było większe ale napewno niezadowalające. Po mewe zaczynam jakby odkrywać nowe ścieżki którymi można się pokierować. Tylko po ciągu one zaczynają być pojebane i podświadomie ta mewa kierowała mnie do ziomków u których mogłem sobie szczura zajebać. Wczoraj właśnie wjebałem szczura była chęć siedzenia do nocy oglądania chociażby innych internetu ,pooglądania filmu zaproszenia kogoś do domu. Chociaż w pracy byłem dziś delikatnie poryty i jakby niemyślący. Pomyśle o psychoterapi bo wydaje mi się im później ją zaczne robić to tym trudniej będzie sobie wszystko w głowie poukładać. ;) Dziś kurwa chce bez szczura chociaż różnie może być goddamn.
Posty: 1210 Strona 121 z 121
Wróć do „Mefedron”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości