Narkomańskie anegdoty z życia wzięte

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2452 Strona 212 z 246
Rejestracja: 2007
  • 673 / 96 / 0


A przypomniałes mi coś, taka anegdotka z ośrodka.

Rozmawiają pacjenci monaru - Paweł z Olsztyna, ktory zjadł wszystkie stymulanty świata i Marcin z kosmosu, który za młodu poszedł w ślad Obelixa i wpadł do samary Seby szybkiego III.

Chłopaki przez całe życie byli dosyć monotematyczni, wiec w monarze postanowili poszerzyć zakres slownictwa:

-Ty, Paweł, bo ja tu słyszałem takie i powiedz mi co to jest ten metadon?
Paweł dumnie wypiął pierś i stwierdzil: mordo, to taki stopień po monarowcu.
Rejestracja: 2018
  • 6 / / 0


Może nie najciekawsza ale dość zabawna kiedy w chęci poznania nowego języka zaczęła pisać do mnie dziewczyna na tumblerze , żę może zrobić za free pokaz przed kamerką a ja zadowolona hexenową fazą popisałam z nią trochę i się zgodziłam , oczywiście pokazu nie było bo był to wałek xd ale chęć poznania nowych rzeczy i ludzi była zbyt duża :-D

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

Połowa użytkowników konopi sądzi, że potrafi dobrze prowadzić pod wpływem - czy mają rację?

Upalonym ludziom nie tylko często wydaje się, że są zabawniejsi niż w rzeczywistości, ale, jak się dowiadujemy, przeceniają oni także swoje umiejętności prowadzenia pojazdów pod wpływem.
Rejestracja: 2016
  • 45 / 2 / 0


Sytuacja niedawna z pewnego dużego festiwalu. Kumpel znalazł samarkę z białym proszkiem. Aż taki głupi, żeby wciągać rzeczy znalezione na ulicy nie był, ale za to zżerała go ciekawość, cóż to za substancja się tam znajduje. Szczęśliwym trafem tuż obok naszego obozu rozbiły się jeszcze większe ćpuny niż nasza ekipa %-D Wspomniany wyżej kolega już srogo naćpany fetą i pigułami wpadł na jakże genialny pomysł aby to na nich przetestować znalezione narkotyki.
W drodze testów wykręcone typy z obozu obok dostały robocze nazwy: obiekt 1, obiekt 2, a trzeciego nawet zapytał o imię którym się do niego zwracał %-D
Oczywiście nie ma nic za darmo, a że kolega był mocno naćpany nie wpadł na pomysł, żeby po prostu sprzedać im znaleziony proszek, albo jego część, więc wpadł na lepszy pomysł. Obiekty musiały spełniać jego zachcianki i to nie byle jakie. Pierwszy musiał przynieść mu ciastko, ale koniecznie pieguska albo jeżyka. Drugi miał dać piwo innemu naszemu znajomemu bo właśnie mu się skończyło. Zadania dla ostatniej osoby nie pamiętam, ale chyba nie podołała i narkotyków nie dostała xD

Wnioski z eksperymentyu:
Obiekt 1: zdążyliśmy tylko zanotować, że jest wyraźnie pobudzony, po czym gdzieś spierdolił i tyle go widzieliśmy tej nocy.
Obiekt 2: czuł się całkiem dobrze, po czym poszedł podrywać jakąś dziewczynę, więc kolega przeprowadzający eksperyment dał jej MDMA i zostawił ich samych %-D

Ps. obiekty doskonale wiedziały, że znaleźliśmy to na ulicy i nie wiemy co to jest %-D
Rejestracja: 2014
  • 1589 / 140 / 1


ketony, jak poszedł podrywać :_P
Zartuje. ale glupie to troche. A jak by to był fentalnyl w proszu?! To nierozsądne. Pozniej se patrz, jak randomowym królikom ucieka życie sprzed oczu. Głupio co? Tak kogoś zabić przez przypadek. Szczęście miałeś... baran.
Rejestracja: 2010
  • 4025 / 478 / 11


Jesienny poranek był bardzo deszczowy. Jak często w Holandii.
Zeżarłem jakieś leki i standardowo spaliłem ze trzy lufki mocnego skuna. Dzień jak codzień.
Założyłem kaptur i ruszyłem do pracy.
Padało jak cholera. Deszcz zalewał mi oczy. Spizgany jak świnia.
Do pracay zostało jakieś 150m, wystarczy przejechać przez dwupasmową, ruchliwą ulicę.
Jestem ostrożny rozglądam się, nic nie słuszę - szum wody.
Naci skam pedał i wjeżdzam na jezdnię.
Momentalnie zaczął zbliżać się rozpędzony samochód w moją stronę. Metry, sekundy. Błysk świateł mnie oślepił. Nie było czasu na adrenalinę. Pierwsza myśl - czy mocno mnie piersdolnie.
Pisk opon, zdążył wychamować. Kliknął raz klaksonem.
Ko0lejny raz oddaliłem dzień sądu.
Rejestracja: 2010
  • 3185 / 263 / 0


Raz będąc u w sprawie benzo u Magika udaje debila, i mówię:

-Benzodwuzapieniny ?? A co to Panie Doktorze ?? :D

-Takie pasmo górskie w łańcuchu Karpat
.....- odpowiedział załamany :)
Rejestracja: 2018
  • 918 / 126 / 0


[mention]ledzeppelin2[/mention]

Ja miałem coś podobnego u lekarza który kiedyś przepisał mi 7 paczek RELANIUM na 2 miesiące. Ja do niego:
-A przepisze mi pan NOCTOFER?
-Nie będziemy już kombinować z tymi benzodiazepinami.
-A to jest benzodiazepina? (wiedziałem że jest) W internecie czytałem że jakaś pochodna.
-To to samo, ma właściwości uzależniające.
-No dobra, trudno, będę się usypiał CHLORPROTHIXENEM. :wall:
Rejestracja: 2011
  • 7081 / 667 / 0


Leze i sobie nodduje i wchodzi mamuśka do pokoju i się pyta co ja robię. ( w chuj zajebany, powieki opadnięte )
Ja to '' słucham country'' i dalej w nodding :D
Rejestracja: 2018
  • 1180 / 46 / 0


Dzisiaj podjechaliśmy pod pewne miejsce, ja jako pasażer porobiony benzosami. Mam wychodzić z auta. Mówię - ok. Naciskam klamkę i drzwi się nie otwierają. No nic, myślę, że jeszcze raz spróbuję, ale dalej nic.
Mówię kierowcy, by coś przestawił w opcjach z drzwiami w aucie, bo się zablokowały, albo co gorsza popsuły.
Siedzimy tak 5 minut i ja dalej walczę z tymi drzwiami, a on nie może mi pomóc.

Co się okazało? Zapomniałem by po naciśnięciu klamki pchnąć drzwi by je otworzyć %-D
Rejestracja: 2018
  • 918 / 126 / 0


Ja chciałem kiedyś od sąsiadki pożyczyć 30 zł bo brakowało mi do 50 dych na ćwiartkę, ona mówi że ma tylko 50 złoty, a ja już taki rozpędzony i nastawiony na sukces powiedziałem: to ja wydam resztę.
Posty: 2452 Strona 212 z 246
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 62 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: mohaha i 2 gości