Bieluń dziędzierzawa (Datura Stramonium) - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat rodziny roślin (Solanaceae) z rzędu psiankowców.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 430 Strona 40 z 43
Rejestracja: 2018
  • 119 / 12 / 0


Oddycha się ciężko, trzeba pamiętać po miksie z alko. Spróbować z ciekawości można.
Są jakieś badania na i co dokładnie szkodzi?:) Czytałem coś o zmniejszeniu wydzielania gruczołów. Związane to z Muskarynowymi, czy jak?:) Oddychanie może być przez te kanały K,hmm. Raczej jak powolutku dawkujesz, to fajnie spróbować legendy.
Raczej bałbym się przykurwić dużo, lekka faza dużo uboków dawała w postaci chodzenia, chęci picia, a po schodach to jak na linie nad przepaścią.
Jakimś cudem dojechałem rowerem do domu, ale jak zszedłem, to gleba, a następnie 10 minut wnoszenia roweru na piętro 3. Drogi nie pamiętam. Tel dostałem właśnie, czy żyje i rzeczy zostawiłem. Dalej na tyle odklejony, że siły brak. Ciekawe,czy to sny, czy półsen.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 18 / 1 / 0


Witam! Niedaleko widziałem bielunia, nadają się liście już? Jeśli tak to ile polecacie na pierwszy raz?
ps. Czytałem sporo o tym i wiem jak działa i ewentualne szkody, ale chce spróbować ;P
Rejestracja: 2018
  • 377 / 41 / 0


Bielun jest cholernie ciezki w dawkowaniu i bardzo latwo idzie przegrzac. Znajomkowie raz wzieli z tego co pamietam chyba po 20 czy 30 zasionek i po jazdach, problemach z oddychaniem i dziwnych wkretach powiedzieli ze nigdy wiecej.
Na poczatek nie bral bym wiecej jak 15-20 sztuk dla testu. Co do lisci to nie wiem.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 18 / 1 / 0


@Topnik z nasionkami to słyszałem, że jest ciężko i często jest źle, ale z liśćmi podobno jest łatwiej dawkować, ale na razie odpuszczę to sobie ^^
Rejestracja: 2015
  • 2288 / 203 / 9


Spróbowałem bielunia. Byłem na homipcie. A tu ni stąd ni z owąd przypomniałem sobie o tych nasionach. Zebrałem je chyba ze dwa lata temu. Pierwsze wrażenie: te nasiona są smaczne. Delikatna gorycz połączona z czymś takim orzechowym, zbożowym. Nie wiem ile dokładnie spożyłem. Było to parę sczypt. Chyba straciły na mocy. Nie odczułem nic specjalnego. Trochę taki dyso-like klimat wjechał. Autopilot delikatny. Nuta dzikości, o tak powiem. Subtelna wariacja. Nie wiem, czy chciałbym to powtórzyć. Klasycznie: to nie Ty znajdujesz bieluń, to bieluń znajduje Ciebie. Tak jak to było w Naukach Don Juana, że to są 'chowańce', duchowi sprzymierzeńcy. Jeszcze nie poznałem, nie dostąpiłem tego zaszczytu, nie objawił mi się duch bielunia. Jeszcze.
Rejestracja: 2018
  • 377 / 41 / 0


Wiesz, sezon w pelni lada chwila to wszystko przed Toba. Ja chyba nie mam az tyle odwagi. Sporo sie naczytalem o tym dziadostwie. Jak bys bral to daj znaka ile i jaki efekt.
Rejestracja: 2017
  • 35 / 4 / 0


Cóż ze mnie za idiota :D Ostatnio przez dobrych kilka dni szukam po mieście bielunia, chciałem zapewnić sobie realizm snów, przy dawkach minimalnych, ale niestety nie znalazłem nic. Dziś wchodzę na balkon w moim rodzinnym domu i widzę krzak bielunia w jakimś kwiatku swojej matki, przypomniało mi się, jak 2 miesiące temu, ze starej miejscówki gdzie kiedyś rósł, wziąłem szyszkę(leżała tam od października do czerwca, jakoś przetrwała zime), zjadłem jej 3/4, po czym stwierdziłem, że nasiona są już nieaktywne pewnie po takim czasie i 4 z nich przy odwiedzinach w domu u mamy wepchałem w ten kwiatek :D Jak to szybko rośnie, ciekawe czy skoro nasiona nie dawały nic, w tej roślinie jest coś jeszcze z magii atropiny, idę szamać liście :D
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
Rejestracja: 2010
  • 529 / 31 / 9


Czy próbował ktoś palić kwiaty dzikiego bielunia? Koło mego domu (i pracy) rośnie go mnóstwo. Dodam, że 20 parę lat temu miałem srogą jazdę po wypiciu 2 szklanek wywaru z kilkunastu liści. Najpierw rozkręcił mi się na maksa splot słoneczny i pierwsza moja reakcja była "NIE CHCĘ TAK!". Dalej nieświadomka z przebłyskami świadomości, szpital, płukanie żołądka i siła taka, że trzech rosłych pielęgniarzy nie mogło mnie utrzymać. Ostatecznie wylądowałem w kaftanie. Ale następnego dnia czułem się zajebiście.
Ale powrócę do pytania - czy próbował ktoś palić kwiaty dzikiego bielunia? I czy benzosy pomogą zbić fazę?

Adm

Rejestracja: 2006
  • 297 / 6 / 0


U nas rośnie w centrum miasteczka przy chodniku,ostatnio była przycinka to nazbierałem trochę liści i szyszek(jeszcze niedojrzałe).
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 657 / 86 / 0


28 sierpnia 2018global108 pisze:
Czy próbował ktoś palić kwiaty dzikiego bielunia? Koło mego domu (i pracy) rośnie go mnóstwo. Dodam, że 20 parę lat temu miałem srogą jazdę po wypiciu 2 szklanek wywaru z kilkunastu liści. Najpierw rozkręcił mi się na maksa splot słoneczny i pierwsza moja reakcja była "NIE CHCĘ TAK!". Dalej nieświadomka z przebłyskami świadomości, szpital, płukanie żołądka i siła taka, że trzech rosłych pielęgniarzy nie mogło mnie utrzymać. Ostatecznie wylądowałem w kaftanie. Ale następnego dnia czułem się zajebiście.
Ale powrócę do pytania - czy próbował ktoś palić kwiaty dzikiego bielunia? I czy benzosy pomogą zbić fazę?
nie wiem jak z kwiatami, ale ziele nie działa palone, sądzę, że kwiaty też. bieluń był kiedyś głównym składnikiem mieszanki do palenia dla astmatyków astmosan, co w zasadzie wyklucz działanie ta drogą
Posty: 430 Strona 40 z 43
Wróć do „Psiankowate”
Na czacie siedzi 60 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość