Glicerofosfat / fosfit / 3-fosforan glicerolu?

Reszta nie pasująca do powyższych

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2007
  • 423 / 29 / 0


Jest mnóstwo innych środków, które mogą w nagłej potrzebie wykonania w danym, krótkim czasie gwałtowne i wymagające ciężkiego umysłowego czy nawet fizycznego wysiłku pracy zastąpić zupełnie zabójczy, przeźroczysty płyn, nie wywołując następnie ochlapnięcia zmęczonych centrów, a nade wszystko nie wytwarzając przyzwyczajenia: kola (szczególnie przy kombinacji wysiłkufizycznego z umysłowym), strychnina, a nade wszystko glicerofosfat czy fosfit. Wszystkie te środki wypróbował autorosobiście ze znakomitym skutkiem. Są one nieszkodliwie dopingujące, a preparaty fosforowe odżywiają po prostu odfosforzone pracą gangliony, niewywołując żadnego podniecenia. Oczywiście używanie ich stałe musiałoby też doprowadzić do skutków ujemnych — niemożności wysiłku bez podniety zewnętrznej. Mowa jest tu o wypadkach nagłych, z których wybrnąć trzeba z minimalną szkodą dla organizmu. Poleca się też wymienione specyfiki dla ludzi odzwyczajających się od palenia i picia.
Stanisław Ignacy Witkiewicz, Narkotyki; Niemyte dusze, oprac. Anna Micińska, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1993

Ciekawe czy ktoś z Was ma jakiekolwiek doświadczenie pozateoretyczne z tym środkiem, o którym mawiał poeta. W ciekawy sposób laicko opisany przez Witkacego mechanizm działania prawdopodobnie zachodziłby w rzeczywistości in vivo. Nie jest dla mnie jasne czy fosfit miał być w kontekście synonimem glicerofosfatu czy też osobnym podobnym środkiem fosforanowym.
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
Posty: 1 Strona 1 z 1
Wróć do „Pozostałe”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości