Jak kogoś "wyrwać" z badtripu?

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 26 Strona 2 z 3
Rejestracja: 2010
  • 2959 / 126 / 0


polymerases pisze :
Albo w ryja liścia i zaraz się uspokoi.


Ciekawe czy ciebie "lisc w ryja" by uspokoil gdy chciales skakac z okna na ALD-52...
Rejestracja: 2007
  • 3928 / 209 / 868


@FajnieJest

BDB post, tak to właśnie powinno wyglądać - zachowanie spokoju, utrzymywanie kontaktu, nienachalne skupianie uwagi tripowicza na normalnych rzeczach i aspektach sytuacji... nie ma tu raczej miejsca na wymyślne techniki i niewskazane jest nadmierne wczuwanie się, bo jeśli mamy dodatkowo panikować, to lepiej siedzieć cicho.

Wojna z dopalaczami pod flagą brytyjską. Czy Theresa May wygrała z Mocarzem?

Brytyjski Home Office podsumowuje dwa lata działania ustawy antydopalaczowej. Podobno wszystko działa jak należy, ale żeby powiedzieć coś konkretnego, „brakuje danych”. Polska znowelizowała prawo narkotykowe w sierpniu 2018 roku. Co dziś możemy powiedzieć o skutkach tej reformy?

Mężczyzna zostawił kilogram marihuany w samochodzie kierowcy Ubera

Mężczyzna zostawił kilogram marihuany w samochodzie kierowcy Ubera i został aresztowany przez policję, kiedy próbował odzyskać zgubę.
Rejestracja: 2014
  • 2466 / 121 / 0


Nie liść wtedy nie - liść byłby za słaby, wtedy dopiero by mnie but w ryja sprowadził na ziemie =d Zasrańce chcieliby mieć tylko dobre tripy, żeby się w głowach poprzewracało.
Rejestracja: 2012
  • 792 / 5 / 1


Gdy ktoś łapie mocnego badtripa na psajko i brak benzo to polecam:
-ograniczyć bodźce całkowicie (światło i muzyke) lub zmienić otoczenie (no chyba że nie możemy się poruszać) to wtedy chyba najlepiej się położyć, spokojnie oddychać, i dać się ponieść tripowi, nie walczac z tym. Czasami pomaga mi piwo.

Nie polecam dopalać mj.
Rejestracja: 2016
  • 5 / / 0


Gdy u mnie trip zaczął schodzić na złe tory, bo s&s nie był dla mnie zbyt pewny, to wytutanie dwóch piw mi zdecydowanie pomogło, ale na zasadzie, że skupiając się na piciu, odwracałem swoją uwagę od głupich myśli i nadmiaru bodźców.

Warto także wykorzystać siłę placebo. Gdy wiem, że będę tripować z niedoświadczoną osobą to biorę z sobą kartonik mleka. Gdy ta osoba się mnie pyta po co mi mleko to wmawiam jej, że to jest antidotum, gdyby coś poszło nie tak, bo mleko zbija działanie kwasa. Metodę sprawdzałem dwa razy i dwa razy się sprawdziła. :D
Rejestracja: 2017
  • 68 / 4 / 0


Ja jestem zawsze za tym, by były po pokoju w różnych miejscach kartki z napisem "to tylko faza", "faza niedługo minie", "czas przemija".

Tylko lepiej jak każdy pisze swoją kartkę i ma ją przy sobie, czy widzi na stole.

@FajnieJest świetnie napisane :)
Rejestracja: 2017
  • 503 / 37 / 0


Ja wmawiam sobie ( mowie cicho do siebie ) " mam grubo a inni moga mi tylko zazdroscic, jestem ponad innymi ( cos w tym stylu tylko zapetlone ) " zwykle po chwili wmawiania sobie czegos takiego troche sie uspokajam
Rejestracja: 2016
  • 515 / 19 / 0


no nie jest łatwo wyjśc z tego bad tripa ! ja raz jak straciłem zmysły, widziałęm wszędzie podstęp, moja kobieta, któ®ą kocham zmieniła się w diablicę/czarownicę widiałęm wszędzie podstęp ! jak mi zrobiła benzosa ( roztwór wlała do szklanki wody ) i kazała wypić myślałem że to trucizna którą wypije to już nigdy nie będę normalny i sprzedam duszę diabłu i nie chciałem tego wypić !

ona też porobiona ale bez badtripa na szczęcie wpadła na pomysł wyłączyła muzykę, włączyła światło wzięła do ręki książeczkę dla dzieci o muppetach kazała usiąść obok niej i przesyuwała mi kartkę po kartce jak małemu dziecku, pokazywała obrazki, opowiadała śmiesznie o nich ... na początku czułęm podstęp, ale po kili minutach zacząłem się głośno śmiać i po kwadransie wróciło do normy !!! gdyby nie ta książęczka nie wiem jakby to się skończyło !!

u mnie pomogło odwrócenie uwagi od złych myśli, zmiana otoczenia, właczenie światła, wyłączenie muzyki, i pokazywanie śwmiesznych obrazków z jednoczesnym pozytywnym komentarzem pełnym pozytywnych emocji :d
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 89 / 17 / 0


Pamiętam swój pierwszy raz z sajko - NBOMe. było trochę za mocno jak na pierwszy raz i bałem się czegoś ciemnozielonego co "właziło" mi na pole widzenia z prawej strony. Taka jakby zgnilizna, coś co się rozkłada, takie ciemnozielone opary. Twarze ludzi na obrazkach albo filmikach nosiły cechy rozkładu. Takie trupy - fuj.
Pomogła mi wtedy doświadczona koleżanka, która była równie nagrzana co ja. Wystarczyło, że wyszliśmy na balkon i paląc papierosa zaczęliśmy rozkminiać czego tak właściwie się boję. Zadawała mi kolejne pytania o mój strach, który zaczął się jakoś sam rozpływać i po kilku minutach było po wszystkim :) Taki trochę psychoterapeutyczny sposób na rozładowanie "tego złego". Bad trip też może być przecież okazją do pokonania swoich głębszych lub płytszych lęków :)
Rejestracja: 2018
  • 718 / 82 / 0


Powiedzcie bgadtripowcowi zakręcone rzeczy typu:o ddychaj światłem
Posty: 26 Strona 2 z 3
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość