4-Fluoro-MPH

Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.

Moderator: Stymulanty

Posty: 1728 Strona 161 z 173
Rejestracja: 2016
  • 474 / 49 / 0


Po jakim czasie występowały u was poważniejsze uboki? Ja od początku roku jade na "średnich" dawkach i jest git, tylko się nie wysypiam %-D
Rejestracja: 2009
  • 292 / 2 / 0


DorianGray pisze:
29 marca 2018
W tych całych miksach chodzi chyba o jakąś synergię, a jeśli tak, to łączenie MPH z iph jest jak mieszanie mąki z piaskiem. Co otrzymasz? Mąkę z piaskiem.
rozwiń proszę.

Jak działają dopalacze?

Dobrze wiedzieć przed Sylwestrem ;) Dość obszerny i w większości całkiem do rzeczy artykuł z periodyku „Służba Zdrowia”.

Marihuana w przesyłkach zamiast kawy

16 przesyłek o wadze od ponad 3 kg do 7 kg każda zostało nadanych z Kanady i miało trafić do odbiorców z Wielkiej Brytanii oraz Polski.
Rejestracja: 2015
  • 589 / 95 / 0


A co tu rozwijać? IPH dorzucone do 4F-MPH nie zwielokrotni żadnych efektów. Równie dobrze można wziąć więcej tego drugiego.
Rejestracja: 2017
  • 70 / 4 / 0


Przepraszam za głupie pytanie, ale chcę się upewnić. Czy 4F-MPH jest ciągle w Polsce w pełni legalne?
Rejestracja: 2014
  • 2670 / 197 / 0


Tak.
Rejestracja: 2017
  • 85 / 4 / 0


Jak to jest z trwałością 4-F-MPH w wodzie?

Spróbowałem jakieś 5-10 mg oralnie (tyle, ile przyczepiło się do naślinionego czubka palca) i wystrzeliło mnie z butów - dość powiedzieć, że nie spałem całą noc mimo leżenia w wyrze, pociłem się, w dyskusji byłem nie do zagadania, usta musiałem odklejać od zębów - aż mi się ropnie porobiły na wargach i do tego stan zapalny dziąseł następnego dnia przez zahamowanie wydzielania śliny.

Po jakimś tygodniu, w trakcie którego nie tykałem 4-F-MPH, kupiłem sobie Rhinoton i resztę samarki rozpuściłem w nim aby mieć elegancki, precyzyjny i nie wzbudzający podejrzeń sposób podawania. Niestety, ani metoda podania oralna, ani donosowa zdaje się nie mieć żadnego efektu - zero z tego, co przeżyłem przy pierwszej dawce.

Pytanie - czy metylofenidat i jego pochodne rozpadają się w roztworze wodnym do jakiegoś nieaktywnego syfu? Czy tolerancja poszybowała mi w górę tak szybko i po jednej niewielkiej dawce? Dawka za małe jak na jedno psiknięcie (nie obliczałem, my bad)? Może płyn izotoniczny (Rhinoton) w jakiś sposób blokuje działanie w nosie (oral powinien chyba działać nawet przy izotoniku)?

Nie mam za sobą historii z innymi stymulantami prócz kofeiny i pseudoefedryny, pierwszą substancję biorę okazjonalnie (1 szklanka zielonej herbary dziennie raz na 2-3 dni, przerwa w weekend), drugiej nie tykam od pół roku. Do tego jestem teraz w trakcie odstawiania wenlafaksyny (bo nie robiła tego czego chciałem), którą brałem przez ostatnie 4 miesiące, ostatni miesiąc w największej dawce 150mg dziennie. Do wenly wracam raz na jakiś czas z powodu brain zapsów.

Mam zamiar uzupełnić zapas i spróbować na nowo z czystym towarem, więc stay tuned.
Rejestracja: 2012
  • 558 / 114 / 0


A ile rozpuściłeś tego 4F i w ilu ml roztworu. Czy w ogóle substancja się rozpuściła, a nie leży gdzieś na dnie.

Obecność jonów w roztworze przyśpiesza rozpad cząsteczek związków chemicznych, nie wiem jak w przypadku MPH, w alkoholu powinno być stabilne. Na samo wchłanianie obecność izotonicznego roztworu soli wpływu nie ma, najbardziej prawdopodobne jest, że rozpuściło się za mało/nie rozpuściło się. Musiałbyś sobie policzyć ile w ogóle to jest takie jedno psiknięcie. Tolerancja rośnie, ale nie tak dramatycznie
Rejestracja: 2009
  • 543 / 28 / 0


wypierdala to libido w większych dawkach?

i ile trzeba by było zajebać? 50mg?
Rejestracja: 2017
  • 153 / 2 / 0


Najpierw zobacz jak na Ciebie działa w małych dawkach, dla niektórych 50mg to byłby jeden wielki regret z braku benzo. U mnie podpbijalo już w jakiś 30, Ale (mam kosmicznie rosnąca tolerancję na dosłownie wszystko) było próbowane też i 50 czy trochę powyżej. Nie polecam próbować takich dawek mimo wszystko.
Rejestracja: 2017
  • 85 / 4 / 0


Acetyl pisze:
15 kwietnia 2018
Obecność jonów w roztworze przyśpiesza rozpad cząsteczek związków chemicznych, nie wiem jak w przypadku MPH, w alkoholu powinno być stabilne. Na samo wchłanianie obecność izotonicznego roztworu soli wpływu nie ma, najbardziej prawdopodobne jest, że rozpuściło się za mało/nie rozpuściło się. Musiałbyś sobie policzyć ile w ogóle to jest takie jedno psiknięcie. Tolerancja rośnie, ale nie tak dramatycznie
W standardyzowanych 30 ml Rhinotonu rozpuściłem, uwzględniając z b. dużym marginesem błędu materiał zużyty na "oblatanie" towaru, 0.9 g 4F-MPH (przyjmując, że przysłano mi akurat 1 i akurat gram - vendor nie podał tak podstawowej informacji jak jednostka masy dla ilości zamawianej substancji... ale tak na oko to raczej był gram).

Na 1 ml Rhinotonu mamy więc 30 mg 4F-MPH. Straciłem już cierpliwość i po prostu wypiłem sobie 2 łyżeczki do herbaty (jakieś 2-4 ml H2O). Nawet przyjmując zaniżoną pojemność łyżeczki, to zeżarłem co najmniej 100mg 4F-MPH na raz. I tu zonk - zadziałało, choć słabiej. Wszystkie symptomy obecne (suchar w gębie + gonitwa myśli + roztrzepanie + zagadywanie każdego o wszystko + potliwość). Jedyne co mnie ominęło to bezsenna noc, tym razem dało się upchnąć w dobę kilka godzin. Zero zjazdu.

Następnego dnia rano już miałem to w dupie i wypiłem resztę, 4 łyżeczki z hakiem, koło 7:00 po spożyciu lekkiego śniadania. Działało tak do 19:00. Zero zjazdu.

Nie rozumiem efektu ubocznego bycia pod wpływem, mianowicie podrażnienia jakiegoś podskórnego ogniska zapalnego w jamie ustnej, które wcześniej nie dawało odczuwalnych objawów ale po spożyciu urosło do stanu spuchniętego gardła pod żuchwą, spuchniętych węzłów chłonnych, temperatury ciała ~37,5C i uczucia strucia, utrzymującego się jakiś czas po wygaśnięciu fenidatu. Powracam do stanu z przed brania mniej więcej po upływie doby od ostatniej dawki.

Albo mam mózg wyjątkowo sprawnie utrzymujący homeostazę i stąd skok tolerancji (mam przesłanki by uznać to za fakt), albo towar po rozpuszczeniu stracił sporo na mocy (choć nie słyszałem by ktoś odradzał przechowywać fenidaty w wodzie), albo dostałem ketonowe lub żenione gówno (co wyjaśniałoby ten skok tolerki). Nie ma innej opcji jak zamówić kolejną partię i robić za szczura.
Acetyl pisze:
15 kwietnia 2018
A ile rozpuściłeś tego 4F i w ilu ml roztworu. Czy w ogóle substancja się rozpuściła, a nie leży gdzieś na dnie.
Jeżeli dana substancja działa sniffem/podjęzykowo (a wiemy że działa), znaczy wchłania się przez błonę śluzową, znaczy że jest rozpuszczalna w wodzie, także nie ma chuja by 4F-MPH się do końca nie rozpuścił. Noopept w wodzie długo zostawał w formie grudek na dnie, 4F-MPH rozpuścił się natychmiast.
Posty: 1728 Strona 161 z 173
Wróć do „Morfoliny, piperydyny”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość