Zmiana koloru i struktury amfetaminy

Syntezy, ekstrakcje, sprzęt i techniki laboratoryjne.

Moderator: Advanced

Regulamin forum
Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Posty: 1 Strona 1 z 1

Autor tematu

ahalika_db

Posty: 1
Rejestracja: 2018


Zmiana koloru i struktury amfetaminy:

Witam :D
Mam pytanie natury stricte chemicznej, ponieważ chemii nie ogarniam w ogóle (szkołę dawno kończyłam i na świadectwie dwója...). Mimo, że próbowałam czytać dostępne stare posty, nawiązujące do interesującego mnie tematu, niewiele udało mi się zrozumieć z opisów różnych reakcji chemicznych (poza tym, trafiłam na wątki sprzed 12, 10, itd., lat...a wiele się, moim zdaniem, w kwestii F. zmieniło, może przede wszystkim moja tolerka i lata z Andrzejem za mną, no ale...;)).
Mianowicie więc - dlaczego i jak to się dzieje - kwestia zmiany koloru i struktury amfetaminy? Towar pozyskany, zaufane źródło - lekko żółtawy, mokry, troszkę nawet plastelina, jednak minimalnie - ale ok, nie pierwszy raz widzę taki sort. W lodówce przeczekał parę dni do weekendu ;) 5g szczelnie opakowane, suche podłoże między jajkami etc., wyjęte i rozdzielone na kartkach papieru, temperatura trochę wyższa, niż standardowa pokojowa (dość mocno ciepło w mieszkaniu). Temat przelezal tak dobrą chwilę, 30-40 minut, otwarte zostało okno w pokoju. Wróciłam i oniemnialam - z żółtawej trochę papki zrobił się natychmiast blady sypki proszek, zrobiły się też mini grudki. Zdziwiona jak młoda! ;) następnie wieczór, impreza, bifor, after, a sort szczelnie zamknięty i ukryty w torbie na dnie ;) po ponad 24h powrót i na spokojnie ogar pozostałych zawartości samarek... I szok! Władek różowy jak cukierki pudrowe, jeszcze jakoś bardziej sypki, lekki, suchy - niż po leżakowaniu dnia poprzedniego, w ciepłe, przy otwartym oknie... Wszystko co zostało, spędziło w lodówce kolejne dwa tygodnie, przechowywane jak za "pierwszym razem". Jednak ostatecznie nic już się nie zmieniło. Różowe, sypkie i jednocześnie z wieloma małymi grudkami, suche. Transformacja z żółtej, mokrej plasteliny, w suchy żółtawo-bialy proszek z grudkami i ostatecznie różowy, bardziej lekki materiał, proszek i grudki zostały... Dlaczego?

PS. Odkąd zróżowiał - nie testowany.
Pozdrawiam, 5!

Posty: 1 Strona 1 z 1
Wróć do „Chemia substancji psychoaktywnych”
Na czacie siedzi 23 uczestników Wejdź na czata

df5c49efaa1a955853ebd379277011efrealthing57  AwatarMondengel  7166a24d35c31bb18150e95fa3b0c846przodownik  AwatarPierwotnyWilk  AwatarGanjaBot  AwatarSayiko  AwatarCristianoTramaldo  AwatarAmffaa  Awatarunknown  Awatarweweresowrong  AwatarSem  AwatarPjaq  AwatarxSzuLeRx  Awatarmochi7  Awatarnarcotic_dream  AwatarZumoto  AwatarTripowicz  AwatarAdvertisement  9176cfffb92c0f1899ac6b81c23a8d00hatemenow1337  AwatarLarrbi  37d0651be1530ba7d6ac72aefb97eee9magell  Awatartrydzyk  AwatarDexPL  

Kto jest online

Obecnie tego podforum nie przegląda żaden zarejestrowany hyperrealowicz (0 gości)