LSD - Muzyka do tripa

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 465 Strona 3 z 47

 

Rejestracja: 2007
  • 76 / / 0

Już prędzej Hallucinogen pod sajtrens podchodzi, a i nazwa adekwatna do tego co będzie się działo ;)

Ogółem lubię elektronikę, ale ostatnio kiedy wrzuciłem DF to rzeczywiście goa/psy najlepiej mi podchodziło. Potrafi maksymalnie wkręcić.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 29 / 1 / 0

Monster Magnet

Podczas pandemii Portugalczycy więcej spali, ale rzadziej sięgali po... narkotyki

W okresie epidemii koronawirusa mieszkańcy Lizbony spali dłużej niż przed nasileniem się przypadków Covid-19, a także rzadziej sięgali po narkotyki - wynika z opracowanego w kwietniu i maju, podczas obowiązywania przymusowej izolacji, studium zachowań mieszkańców Lizbony.

 

Rejestracja: 2007
  • 219 / 1 / 0

Infected jest zajebisty cały, często konsumuję przed snem na słuchafonach - na trzeźwo też jest muza cudna ;)
szczególnie jedna ściecha mnie wykręca max:
http://www.wrzuta.pl/audio/pICCGLWiP3/
Paprika Korps padło wcześniej, też zajebiste, szczególnie "Mind Explorer", "Kto" i "Gąsior turysta", a na przystawkę cały <wiosenny siew>
pozatym ostatnio na fazie mi zajebiście podeszła nuta spawaczów, "Robin Hooj" ^^ ta muza mnie rozbija w pył, a sposób śpiewania rozwiewa na wszystkie strony:
http://www.wrzuta.pl/audio/qF3bhVIg8l/n ... robin_hooj

 

Rejestracja: 2007
  • 33 / / 0

Ja każdego samotnego kwasotripa spędzam leząc na łóżku we własnym pokoju słuchając opery "Magiczny flet" W.A. Mozarta. Gość był po prostu genialny. Polecam wszystkim.
Jak tripuje z przyjaciółmi to na ogół żadnej muzyki niema, poza odgłosami natury rzecz jasna. LSD w mieście mija się z celem.

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 2244 / 14 / 0

Pędzące pociągi, wyjące lokomotywy, klaksony, odgłosy ludzi, przelatujący odrzutowiec, jeden typ, jego ręce na uszach, wyraz twarzy tak wiele mówiący, niemy krzyk na ustach. Nie spodziewał się chyba. Hardcore.

 

Rejestracja: 2007
  • 179 / 4 / 0

libertine pisze:
Ja każdego samotnego kwasotripa spędzam leząc na łóżku we własnym pokoju słuchając opery "Magiczny flet" W.A. Mozarta. Gość był po prostu genialny. Polecam wszystkim.
Jak tripuje z przyjaciółmi to na ogół żadnej muzyki niema, poza odgłosami natury rzecz jasna. LSD w mieście mija się z celem.
Zalezy czego oczekujesz od tripa. Sprobuj kiedys popatrzec na jakies elektrownie/fabryki po ciemku tripujac - niesamowite uczucie, glupia mala elektrownia wyglada jak cud techniki.

 

Rejestracja: 2006
  • 22 / / 0

moglbym podac pare kawalkow po ktorych byscie sie posrali po kwasie... teoretycznie. ale nie o to chodzi. mysle ze nie warto sluchac muzyki na tripie, jest i tak na tyle znieksztalcona ze nic z tego nie wychodzi. polecam kontakt z naturą i jej dzwieki. nie zapominajcie czym jest kwas w pierwotnej postaci !

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 2244 / 14 / 0

Czym?

 

Rejestracja: 2006
  • 3490 / 34 / 0

Grzybem.

 

Rejestracja: 2007
  • 203 / 5 / 0

Podobnie jak Lesnik polecam haelucynogenoklektyzm
Posty: 465 Strona 3 z 47
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 1322 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości