Preparaty do detoksykacji organizmu

Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 515 Strona 48 z 52
Rejestracja: 2010
  • 17 / / 0


Z tym oczyszczaniem organizmu, to nie potrzeba żadnych wymyślnych środków. W ciągu dnia wystarczy mało jeść (nie tłusto), pić dużo wody + witaminy i tak ze dwa dni. Można też iść na saunę i wypocić toksyny
Rejestracja: 2014
  • 3882 / 683 / 0


[mention]AnnaS[/mention] , [mention]Stteetart[/mention]

Przy zbyt dużym marazmie zdrowotnym.
Szybko i nagły skok detoksykacyjny.
1. Minimum 3-4 dni pod rząd silna lewatywa, usuwa wszelkie złogi jedzenia, warto zrobić jedną, potem za 2h drugą, aby zupełnie się oczyścić. Wiem, obrzydliwe. Ale skuteczne. Chęć na jedzenie maleje o około -60%. Ważne! Koniecznie się nawadniać. Każda lewatywa odwadnia dlatego: woda z solą to podstawa, dużo wody dziennie 3,5 litra.

2. Odstawiamy zupełnie cukier. Po zastosowaniu punktu pierwszego powinno być znacznie łatwiej, bo jest to niewyjaśnione, ale po takiej kuracji oczyszczającej z punktu 1 znacznie obniża się chęć na słodycze. Jeśli jednak ona nadal występuje, to polecam silną wolę, przegryzać zęby i wytrzymać trzy dni. Zrobić sobie system karteczek: "Dzisiaj jest dzień X od kiedy nie jem nic słodkiego" i takie karteczki codziennie przyklejać na lodówkę. Sprawdzony sposób. 21 i człowiek ma zero ciągot do słodyczy, ponadto przy spróbowaniu wysoko przetworzonego wyrobu cukierniczego zbiera na (adekwatne) mdłości.
Ale sama czekolada nie jest zła, podaję eko/bio/mega przepis na super czekoladę.
100g - oleju kokosowego (trzeba delikatnie podgrzać by było płynne)
>100g - kakao (wymieszane z olejem)
odrobina naturalnego miodu do wyrównania goryczy
opcjonalne dodatki np. suszone truskawki, rodzynki, drobne kawałki orzechów włoskich itd.
Zapewniam Was, że taka C Z E K O L A D A (w tym wypadku warta dużych liter) jest niezwykle zdrowa, smaczna, nie da się nią objeść, bo już przy 2 kostce zaspokojenie na "słodkie" jest 100%. Można trzymać w lodówce i z miesiąc. Jak ktoś ma foremkę do czekolady to może wlać tam masę, ja wrzucam na dno pojemnika próżniowego do kanapek. Uprzedzam tylko, że warto kroić ją naostrzonym nożem, bo często jak jest za dużo dodatków to ona się sypie (w końcu nie ma spulchniaczy, zagęstników i innych badziewi).
edit: oczywiście tę czekoladę trzymamy tylko w lodówce ze względu, że jest tam olej kokosowy i w temperaturze pokojowej jest płynny, dlatego po ukrojeniu kawałka, czekolada trafia z powrotem do lodówki.

3. Jednocześnie przyjmujemy łyżeczkę chlorelli i łyżeczkę kolendry (najlepiej samemu w moździerzu ubić tę drugą). Polecam nie bawić się w rozpuszczanie chlorelli, bo jej smak jest [...]*. Bierzemy łyżeczkę, na język, szybko zapijamy wodą. Potem bierzemy łyżeczkę kolendry i mielimy ją w ustać, dzięki czemu chlorella przyklejona do zębów i podniebienia jest przez kolendrę zabierana tam, gdzie obie powinny trafić, czyli do żołądka. Potem warto popić wodą.

4. Kontrowersyjne stosowanie tetraboranu sodu. Tak, wiem. To jest borax. Tak wiem, że to środek na owady. Ale bądźmy szczerzy: dawka czyni truciznę. Zapraszam do tematu "Bor - wątek ogólny", tam opisałem jak zrobić wodę borową, którą stosujemy nie cały czas, ale przez jakiś czas, a potem tygodniowe przerwy.

5. Moja ulubiona mieszanka wody to:
- woda
- szczypta soli himalajskiej/kłodawskiej
- szczypta cytrynianu potasu (ale tylko raz dziennie)
- tetraboran sodu
- trochę dicytrynianu trimagnezu
smakuje jak wody zdrowotne ze sklepu więc nie każdy lubi, taką jedną szklankę powiniśmy raz dziennie wypić; resztę dnia jedynie woda z samą solą himalajską/kłodawską.

6. Do detoksykacji minimum 3,5 litra wody dziennie, chociaż osoby o mniejszej masie spokojnie poniżej 3 litrów powinny pić.

7. Kombucha, najlepiej rocięczony roztwór, bo stężony działa jak tarka na zęby i niszczy szkliwo.

8. Dawki witaminy C rzędu 10g/dzień oczywiście z przyswajaczami w owocach, warzywach; przykład: zjadam paprykę (ma najwięcej witaminy C), popijam wodą z kwasem askorbinowym (dla smaku można dodać plasterek cytryny). Ale wykręca twarz...

jak sobie coś przypomnę to jeszcze dopiszę

9. A i nie warto odmawiać sobie jedzenia chleba. Byle samemu ten chleb robić, z dobrej mąki. Niekoniecznie samej przennej. Oczywiście ZERO margaryny, same masło. Są też teraz specjalne śmietany, które jak się ubije blenderem, to ma się własnoręcznie robione masło. Można też kupić maszynę do robienia masła, ale to już większy wydatek.

10. Oczywiście odstawiamy wysoko-przetworzone jedzenie. Bye bye maki, drivy, haty. Najlepiej samemu robić mięso takie długo pieczone w niskiej temperaturze [mniam]. Dużo jaj. Jak ktoś nie lubi białka (tak jak ja), to"
robimy jajka na twardo (instrukcja dla niektórych, co nie wiedzą jak to zrobić)
- lejemy wodę do garnka
- kładziemy garnek na ogień
- wrzucamy do garnka tyle jajek ile potrzebujemy (do zimnej wody)
- od kiedy woda zaczyna wrzeć ustawiamy stoper dokładnie na 8 min
- po upływie 8 minut mamy idealne jajka na twardo
- zlewamy z garnka gorącą wodę
- zalewamy zimną wodą
- czekamy trzy minuty (lub dłużej)
- takie lekko ostygnięte jajka obieramy i wszamamy
ale: możemy zrobić ultra zdrową pastę z samych żółtek. W tym wypadku obieramy jajka także z białka i zostawiamy same żółtka. Wrzucamy je do miseczki. Dosypujemy przyprawy; trochę soli, dużo pieprzu, można chilli, kurkumę, jak kto woli. Następnie dużą łyżką stołową mieszamy w miarę szybko, by zrobić z tego "pastelle" (opcjonalnie można dodać kawałki czosnku, ale po takim jedzeniu dzień już nie bedzie pachniał tak samo). Potem bierzemy nasz świeżo upieczony chleb i smarujemy go naszym masłem. Uwaga, ważne by chleb nie był gorący, bo samodzielnie robione mają tendencję do sypania się. Trzeba trochę odczekać. Na posmarowaną masłem kromkę nakładamy naszą cudowną pastellę. Możemy jeszcze dodać na wierzch zieleninę, bazylę lub więcej przypraw do smaku. Polecam każdemu. Samo zdrowie.

11. Własnoręcznie wyciskane soki z warzyw i owoców (najlepiej nie sokowirówką o szybkich obrotach, bo niszczy ona dużo dobrych składników). Jeśli posiadamy własny ogród lub/i pole uprawne, to wiemy, co jest sypane jako środki ochrony roślin. Jeśli jednak zamierzamy kupić coś z marketu, to (może wydać się obrzydliwe) dokładnie umyjmy każde np. jabłko płynem do mycia naczyń. I oczywiście dokładnie opłuczmy zimną wodą, by nie było płynu. Po pierwsze "dziwne", że te jabłko robi się smaczniejsze, po drugie usuwamy syfy, które producent specjalnie nałożył na jabłka, żeby się świeciły, po trzecie to jest bardziej skuteczne oczyszczanie z szajsu, niż zwykłe przepłukanie w wodzie.
Soki z jabłek, marchwii (jak własna to w ogóle nie obieram, jedynie opłukuję), gruszek.

12. Dla łasuchów polecam ciastka bez dodatku cukru z dyni albo marchewki. Można też zrobić prozdrowotny zimny sernik z samych jogurtów.

pozdrawiam,
black goku

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Są zarzuty dla polskich marynarzy, który zostali aresztowani w Meksyku

Rozprawa przed sądem w Ciudad Victoria trwała równo pięć godzin. Kapitanowi, pierwszemu oficerowi i spawaczowi miejscowy prokurator zarzucił przemyt narkotyków i ukrywanie zakazanych substancji.
Rejestracja: 2017
  • 1540 / 178 / 0


[mention]blackgoku[/mention] napisz jeszcze coś o tej grzybowej herbatce
gdzie najlepiej kupic, ile pić, zeby nie przedawkować, jakiś przepis.

i tą lewatywe też opisz jak możesz,
czuć lekkość/ przyspieszony metabolizm czy cos ?
Rejestracja: 2014
  • 3882 / 683 / 0


Piszę właśnie na tablecie, dlatego ograniczę się do najważniejszego.

Kombucha, to grzyb herbaciany, który ma właściwości detoksykujące (a wszczególności odwapnia szyszynkę).

Grzyb kupisz na alledrogo albo xlo, chociaż na tym drugim taniej wyjdzie. Przesyłka zwykłym listem priorytetowym, zresztą sam bym Ci wysłał za free, bo ostatnio mi sie na mnożyły i niestety wywaliłem starą kolonię. Jak chcesz to odezwij się na PW. Grzyb ten to okrąkła kolonia (średnica zależy od średnicy pojemnika.

Co potrzebujemy:
- grzyba
- 50-100ml starego podłoża płynnego (czyli zostawiamy troche z tego co mamy wypić)
- 3 saszetki herbaty czarnej (inne earl grey zielone dawały zły smak tej grzybowej herbatce) lub odpowiednio do tych 3 saszetek sypanej (tylko wtedy trzeba ptzygotowany wywar przcedzić)
- 150g cukru białego lub brązowego
-ok. 2l wody
- duży garnek z przykrywką
- słoik 2 litrowy
- gaza medyczna
- gumka recepturka
- łyżka plastikowa
- sitko plastikowe

Co i jak:
- gotujemy herbatę w garnku az do temp prawie wrzenia, dodajemy 150mg cukru,
- czekamy az będzie chłodniejsA
- wlewamy na dno słoika te stare podłoże
- dolewamy chłodną herbatą z cukrem (ale bez fusów i saszetek); do początku przewężenia słoika
- wkładamy grzyba do słoja
- nakładamy gazę by przykryć słoik, żeby nie spadała to używamy gumki recepturki


potem: czekamy 1-2tyg, smaczniejszy jest po 2 tyg.
NAJWAZNIEJSZE:
- kolonia grzyba nie może mieć styczności z jakimkolwiek metalem, więc jak coś chcesz kombinować np. spróbować, czy nadaje się do picia, to tylko pobierasz tę grzybową herbatkę plastikową łyżką.
- nie pijemy za dużo na raz, najlepiej rozcięczyć, bo tak jak kwas askorbinowy źle wpływa na zęby, jak już stężone pijemy to warto przepłukać zęby wodą
- nie trzymamy dłużej niż 3-4 dni w lodówce
- kolonie się odłączają, więc możemy dzielić się nimi z innymi
- nie stawiamy na słońcu, niby zalecenie jest do szafki, ale wystarczy że w kącie w kuchni w cieniu nkech leży
- gaza musi być szczelna, jak ktoś ma w domu mrówki faraonki, to musi się bardziej postarać, bo oneidą do fermentu, oczywiście grzyb musi oddychać.
- jak wyjezdżamy na dluzej to mozna wstawic go do łodowki, opóźni to proces rozwoju i zużycia podłoża

to tyle,


a co do lewatywy tompo 3 dniach juz lekkomprzyśpieszony metabolizm, a tak w ogóle to mniej chce się jeść
Rejestracja: 2017
  • 1540 / 178 / 0


Oki, troche dużo tego cukru xd

a z czego robisz te lewatywy?
słyszałem, że można robić z różnych ziół zależnie od oczekiwanych efektów,
jeden typek twierdził, że po zrobieniu lewatywy z kurkumą miał niezły wjazd i WOW

Kiedy jest najlepszy czas żeby taki zabieg robić ?
Rejestracja: 2017
  • 350 / 20 / 0


Nie wiem, czy dobry temat, ale odkąd zarzuciłem jednorazowo bk-ebdp, każdy ndri powoduje u mnie dużą panikę, nie ma pobudzenia, tylko raczej zmęczenie. Odżywiam się zdrowo, piję dużo wody mineralnej (czy Staropolanka ma odpowiednią osmolarność do codziennego używania, czy niezbyt?) ćwiczę, uzupełniam na co dzień witaminki, potas i magnez, probiotyk, ćpam coraz rzadziej. Z releaserami dopaminy czy noradrenaliny nie ma problemu, prawidłowo działają, chociaż potrzebuję dosyć sporych dawek, ale tak miałem od zawsze. W czym moze leżeć problem?
Rejestracja: 2014
  • 3882 / 683 / 0


lewatywa z wody, z rana przed jedzeniem, bo od razu mniej sie jesc chce

a cukier dla kombuchy, nie dla Ciebie xP, ona musi miec zrodlo energii, potem jak przerobi cukier to herbatka nie jest wcale slodka
Rejestracja: 2017
  • 1540 / 178 / 0


Ach coś mnie korci ta lewatywa.. nie żebym chciał coś sobie w dupe wkładać, ale ciekawy jestem efektów, bo wiele osób to zachwala.

tutaj pomocny film instruktażowy co i jak : https://www.youtube.com/watch?v=r-lI_11J0ro

[mention]blackgoku[/mention] co sądzisz o głodówce ?
Rejestracja: 2014
  • 3882 / 683 / 0


Głodówka jest git, o ile nie masz takiej wymagającej pracy umysłowej. Np. ja mogę ograniczyć jedzenie, ale jest minimum, bo po prostu mój mózg wymaga energii - i nie mówię tu o wysokoprzetworzonych snikersach :D

Vetulani w jakimś wykładzie na yt wyraźnie zaznaczył, że głodówka wydłuża życie i działa nootropowo.
Rejestracja: 2012
  • 1018 / 248 / 0


[mention]blackgoku[/mention] ty z tymi poradami dotyczącymi oczyszczania organizmu to tak na serio? Studiujesz coś związanego z medycyną? Jeżeli tak to nieźle musisz unikać wykładów i wiedzy którą przekazują, skoro lecisz tutaj przepięknym altmedem bez potwierdzonego działania.

O ile głodówek i mechanizmu działania sam jestem ciekaw, raczej skłaniam się ku temu, że może fajnie działać u ludzi żywiących się śmieciowym, wysokoprzetworzonym gównem, albo spaślaczków, ale reszta?
Lewatywy, boraks, chlorella, wysokie dawki witaminy C, to wszystko są rzeczy które nie mają żadnego potwierdzenia w badaniach naukowych. Tak samo jak olej kokosowy, chyba największy hit ostatnich czasów - przekonać ludzi, że jedzenie oleju kokosowego przyśpiesza metabolizm i pozwala schudnąć, popularne były kawy z dodatkiem tegoż oleju, które prowadziły do szybkiego (no kurwa niemożliwe) tycia.

Ja nie moge, ziębianie wszędzie. Pseudonauka w dzisiejszych czasach przeżywa prawdziwy rozkwit.
Posty: 515 Strona 48 z 52
Wróć do „Minimalizacja szkód i prewencja efektów ubocznych”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości