Kokaina - Kardiotoksyczność, zawał mięśnia sercowego, uszkodzenie układu krwionośnego

Półsyntetyczna pochodna alkaloidów krasnodrzewu pospolitego.
Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 26 Strona 2 z 3
Rejestracja: 2010
  • 1421 / 56 / 25

IMHO N' IME :
meth
koks
amfa
Sprawdzone empirycznie
Rejestracja: 2010
  • 1421 / 56 / 25

amfa szczególnie izomer S(-)

Substancje psychodeliczne, podobnie jak marihuana, mają potencjał medyczny

Polskie Towarzystwo Psychodeliczne powstało niecały miesiąc temu. Skupia terapeutów, lekarzy i psychologów zainteresowanych potencjałem medycznym psychodelików. Jan Smoleński rozmawia o ambitnych celach towarzystwa z jego współzałożycielką, Agnieszką Sieniawską.

Próbują przemycać narkotyki dla więźniów „na wrzutkę”

Przemytnicy coraz częściej decydują się przerzucać nielegalne substancje przez mury opolskich zakładów karnych.
Rejestracja: 2015
  • 13 / 6 / 0

Witam , jest to mój pierwszy post , nie wiem czy w dobrym miejscu. A więc przejdźmy do Problemu. Palę około 8 lat marie , czasem więcej czasem mniej ale praktycznie codziennie. Ostatni rok wjechały nowe używki, zaczęło się grubo bo od kwasa , próbowałem też czegoś podobnego do mefedronu parę razy i cukierków ale to nie dla mnie , za ciężkie zwały za dużo to kosztuje. Więc koko i palenie mi wystarcza. Dużo nie palę teraz dosłownie fifi jedną na wieczór czy do kąpieli. koko robię raz czasem 2 razy w tygodniu . Przeważnie jest to jakieś 0,18 albo 0,3 jak na dłuższą nockę. Mija rok właśnie od pierwszych dosiwadczen Problemów jakiś większych ze zdrowiem nie miałem ale ostatnio miałem dwa razy taka sama przykra sytuację . W noc zrobiłem powiedzmy 0,3 plus dużo alko. Zawsze jak wchodzi alko to czuję dużo lepiej to działanie . Następnego dnia na kacu wypiłem 2 piwka i pezyjelem może 0,1 na raz . Wszystko spoko euforia szybko mija , źle się jakoś nie czułem ale cała noc nie mogłem spać , może nad ranem na godzinę udało mi się zasnąć , jak zamykam oczy po chwili czuję takie dziwne bicie serca , jakby przestawało i zaraz uderzało tak mocno i tak dziwnie ze muszę otworzyć oczy i jest lepiej . Wczoraj to samo . Wstałem na kacu koło godziny 10 miałem alkohol jeszcze w Sobie nie czułem się jakoś źle wypiłem piwko do 16 jedno o 17 drugie i do 19 trzecie bo rano muszę być trzeźwy do pracy . O 18 na raz przyjelem 0,4 na 3 osoby i później kolo 0,2 na trzy osoby . Zjadłem coś koło 20 wypiłem 2 izotoniki i magnez . Fizycznie nie czułem się jakoś ani dobrze ani źle . Z drugiej strony noc wcześniejszą piłem do 3 i to dużo . Miałem trochę dziwnych mysli w głowie, małego moralniaka też ale znowu z sercem to samo . Jak siedzę wszystko git , jak się położę czuję ze tak jakby raz biło wolniej zaraz przyspieszało . A jak zamykam oczy to muszę co chwila się tak wybudzić , czasem aż łapie powietrze i do czasu jak mam otwarte oczy wszystko jest w miarę ok jak zamykam to mnie tak łapie dziwnie po np jakiejś minucie albo i krócej.W łóżku leżałem już koło 20 a koło 2-3 udało mi się na chwilę zasnąć choć ziewalem już koło 22 i czulem się trochę zmęczony. Spałem około 2h a mam 12 h w pracy .Miał ktoś coś takiego ? Mogę jakoś pomóc Sobie ?
Rejestracja: 2015
  • 786 / 50 / 0

to arytmia , prawdopodobnie dodatkowe skurcze serca które wykanczają psychicznie i fizycznie , w momęcie tej pauzy w sercu nadchodzi lęk i człowiek sie podrywa na równe nogi ze strachu pozniej nastepuje silny skurcz i normlany rytm zeby po chwili powtorzyc caly proces ;/ niestety ja mam to juz od ponad roku jak przesadzalem z uzywkami nie koniecznie koko ale tez stymulanty i morze alko i THC , problem sie zaczal jak po THC mialem takie jazdy sercowe ze az strach palic .. raz bije raz przerwy potem lup lup palza potem przyspiesza jak pojebane i znów zwalnia , bije nierowno .. niestety ale są to skurcze dodatkowe ktore wyszly w badaniu holter - ekg 24h mialem ich duzo po 10 tysiecy gdzie norma jest 200!!! przez ten rok dalej jechalem z tematem i na kacu/zwalach itd jest dramat , psychicznie czuje się wrakiem , nie moge nawet lezec w ciszy bo serce daje czadu , jedyne co mi pomaga ot byc czystym od używek .. ewentualnie napic się piwa wtedy nie zwracam uwagi na serce ale na kacu jest dramat , psycha + serducho dają popisy że dosłownie wariuje , jewdyna metoda to skonczyc z uzywkami bo będzie tylko gorzej :( tak wiem łatwo mowic , ale naprawde czlowiek się meczy okrutnie a serce w koncu jest jedno, niektorzy powiedza ze to wkreta ale nie .. nawet jak sobie sprawdzam puls na szyi to maksymalnie 10 normalnych skurczy a potem dodatkowy pauza wyrownawcza i znowu;/ a na to jako takto nie ma lekarstwa jedyne co moze pomoc to brak uzywek albo chociaz nie jechanie po bandzie, mlodyu jestem a używki mnie zniszczyły , jedyne co zostaje to się ogarnąc albo się w koncu wykoncze :-)
Rejestracja: 2015
  • 13 / 6 / 0

Brutalny a jest jakaś możliwość na poprawienie tego kucia, coś zdrowego dla serca ? W chuj też jadłem na tłusto ostatnio to też pewnie i cholesterol mi skoczył , w ciągu dnia i ogólnie jest ok . Ale te dwie noce na drugi dzień to nie miłe naprawdę uczucie . Mało też ostatnio się ruszam. Pije dosyć często , dziś mam koncert zostało mi z ziomalem 0,4 jakieś nie więcej , zrobię to z nim , zapale naturalnej czekolady i spróbuję ograniczyć najpierw do palenia co drugi dzień po fifi naturalnej czekoladki no i wódeczkę ograniczyć w takim razie . Nie ukrywam ze trochę mnie przestraszyles ... Szybko zaczyna mi się ta przygoda i już taką akcja chujowa. Gdzie na początku z Coco następnego dnia czułem się jakoś dziwnie dobrze zawsze mija pół roku i jest już tak dziwnie...
Rejestracja: 2006
  • 50 / 4 / 0

Maniek, to mogą być również początki ataków paniki, normalna rzecz u wielu osób. U mnie tak to się zaczynało, potem było już tylko gorzej: wrażenie, że serce staje, kilkugodzinne lęki, wizyty ma ostrym dyżurze żeby zrobić ekg (wszystko było w normie).

Po 5 latach wąchania najpierw na melanżach z ziomkami a potem samemu po kiblach jestem już po odwyku, czysty 2,5 roku, ale sporo mnie to kosztowało. koks to nie mj czy piguły, szkoda zdrowia i pieniędzy - o ile w tym co kupujesz jest w ogóle jakaś kokaina, bo 0,3 na całą noc to nie za wiele, nawet jeśli towar jest mało żeniony
Rejestracja: 2017
  • 5570 / 782 / 2

90proc tych efektow to rozjebana zaleznosc sodowo-potasowa i hipoglikemia plus rozjebane receptory adrenergiczne.

Reszta w zalaczniku.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2006
  • 50 / 4 / 0

Heh, znam tego pdfa. Czytałem go spocony na komórce podczas jednego z ciągów, miałem tętno 180 i ból w klatce promieniujący na lewe ramię, myślałem, że odwalę kitę. Wtedy robiłem grama w 3-4h, zero samokontroli, tylko myśl o śmierci i o tym, że za godzinę albo dwie skończy się towar.
Rejestracja: 2015
  • 13 / 6 / 0

Wydaje mi się ze ten chrzanik jest w miarę ok , no 0,5 starcza na takie dłuższe posiedzenie np od 20 do 5 . Te 0,3 jak mamy to tak rozezucam w czasie i pije bo bez alko to coco jak dla mnie słabo działa , nawet nie warto tak szczerze. A jak mam tą 0,3 to wiadomo pierwszy taki większy później już trochę mi przejdzie czuję brak to nie atakuje od razu tylko pije np piwko i parę kolejek i później podbijam na koniec to przy takiej ilości zawsze jest mało ale wypijemy trochę i zawijka na kwadraty to tak będzie może z 5-6 h lotu który co jakiś czas spada .No coz , dzięki mordeczki będę pisał jak to ułoże w swoim życiu . Wczoraj poszło 0,2 na koncercie w godzinę na przemian z czekolada i było zajebiście . Wcześniej wypiłem też z 400 ml wódki i jedno piwko . Na powrocie znowu piłem . Fizycznie źle się nie czuję dzisiaj. Trochę zmęczony i senny . Cóż za dużo widzę ze to kosztuje , zobaczymy jak Sobie poradzę najgorzej ze zawsze prowadziłem taki hardcorowszy tryb życia lubię to , w tygodniu nie będzie problemu jeśli chodzi o Coco, najgorzej ze w Sobotę znowu mam koncert . Sam nie wiem co zrobić bo moje towarzystwo też tak żyje . Ludzie nawet chodzą na siłownię a po treningu piją wódkę czasem i zaprawiają to chrzanik iem . Zostawić ich ? Ehh . Myślałem ze znalazłem coś przy czym zostanę , rano nie czuję się jakoś źle po tym . Ciśnienie duże nie jest . Tak na imprezy czy czasem na posiedzenie we 3 w domu i nawijanie zyciowek to wydawało mi się idealne. No cóż dzisiaj praca ale w nocy i tak będę spać . Najgorzej ze w tym tygodniu mam druga pracę bo w swojej mam trochę wolnego a w tej drugiej pracy się pije przeważnie, bo można . Towarzystwo jest w miarę , a zawsze jak np w takie 6-8 h wypije Sobie np 200 ml i 2piwa powoli na zmianę . To człowiek się tak nie wkurwia i Robota idzie szybciej . Dobra zobaczymy jak poprowadzę swój ten tydzień plan jest taki 4 fifi czekolady nie też każdego dnia . Wtorek albo środa jak wrócę to 2 piwka jakieś w wannie . A na koncercie tylko alko i czekolada Nd bez piwka już . Małymi kroczkami do przodu . Stteet art, masz jakiś pomysł co mogę zrobić na te dolegliwości co wymieniłeś ? Dziękuję ogólnie wszystkim za rady .
Rejestracja: 2012
  • 671 / 55 / 0

08 kwietnia 2018Stteetart pisze:
90proc tych efektow to rozjebana zaleznosc sodowo-potasowa i hipoglikemia plus rozjebane receptory adrenergiczne.

Reszta w zalaczniku.
Mogliby trochę własnych badań zrobić, a nie tylko się powoływać na inne.
Posty: 26 Strona 2 z 3
Wróć do „Kokaina”
Na czacie siedzi 50 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości