Przywrócenie odczuwania emocji

Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.

Moderator: Zdrowie

Posty: 69 Strona 2 z 7
Rejestracja: 2016
  • 20 / 1 / 0


02 lipca 2017PEA pisze:
02 lipca 2017makaroni pisze:
Jak już piszesz o czymś to warto wiedzieć o czym się pisze.
Jak czytam o hippokampie, który odpowiada za pamięć krótkotrwałą, albo układzie limbicznym odpowiadającym za funkcje kognitywne to się nóż w kieszeni otwiera. Uzupełnij swoją wiedzę na ten temat.

To nóż zamknij i sprostuj mnie.

Aż z ciekawości wziąłem pierwszą lepszą książkę do farmakologii:
"Oprócz kory mózgu w procesach uczenia się i pamięci szczególną rolę odgrywają struktury limbiczne, zwłaszcza hipokamp. Związany jest on, jak się wydaje, z mechanizmami tzw. pamięci świeżej (krótkotrwałej, zależnej od procesów synaptycznych)" - "Farmakologia, Podstawy Farmakoterapii" pod redakcją Wojciecha Kostowskiego i Zbigniewa S. Hermana. Absolutnie podstawowe kompendium farmakologii.
Układ limbiczny zawiera w sobie hipokamp i traktuję go jako jedną, większą całość. Jeżeli będę chciał coś sprecyzować, to to zrobię.
Jeżeli zauważysz błąd, jestem otwarty jak najbardziej na krytykę!
Już zamykam - nie chciałem żeby wyszło niemiło. Tylko takie powiedzenie. Książka jest z 2004 roku, przez 13 lat w neuronaukach zmienia się bardzo dużo. Panowie obaj piszą też książkę o farmakologii, więc nie muszą być specjalistami od działania układu nerwowego. Hippokamp jest odpowiedzialny raczej za pamięć długotrwałą - zapamiętywanie, odpamiętywanie, zapominanie. Oczywiście te funkcje wiążą się z pamięcią krótkotrwałą, bo żeby coś zapisało się na stałe to musi najpierw przejść przez filtr pamięci krótkotrwałej. Za pamięć krótkotrwałą odpowiedzialne są obszary kory przedczołowej i do jej funkcjonowania niezbędna jest poprawnie działająca funkcja uwagi. Natomiast, kora przedczołowa też jest zaburzona przez uzależnienie/zażywanie substancji i również w depresji i schizofrenii.
Nawet te, które są wręcz antagonistami dopaminy. (EDIT: żeby było jasne - nie antagonisty dopaminy, jak neuroleptyki, tylko substancje hamujące działanie dopaminy, jak na przykład opio)
Czy opio to antagoniści dopaminy? Nie jestem pewien, niech mi ktoś potwierdzi. Poza tym to działanie wszystkich neuroprzekaźników podczas odczuwania przyjemności czy pozytywnych uczuć (bo te procesy prawdopodobnie niewiele się różnią) jest od siebie zależne i opioidy, czy np. mj też powodują obniżony poziom dostępnej dopaminy w układzie nagrody. Należy pamiętać, że w mózgu wszystko się ze sobą łączy i choć działają na różne receptory to wszystkie substancje psychoaktywne mają podobny mechanizm uzależnienia.
Leczenie antagonistami kwasu glutaminowego np. ketaminą nie jest takie proste w przypadku osób nadużywających substancji dlatego, że: u osób z depresją ketamina znosi objawy depresyjne, u osób ze schizofrenią nasila objawy psychotyczne. Osoby, które nadużywają stymulantów mogą być więc narażone, moim zdaniem, na potencjalny rozwój jakiejś psychozy.
Bardzo ciekawe stanowisko, wziąwszy pod uwagę "naprawczy" charakter antagonistów NMDA i agonistów kappa. Myślę, że warto będzie to wziąć pod uwagę.
Schizofrenia czy inne zaburzenia psychotyczne mają rozregulowany układ nerwowy w specyficzny sposób i to co dla Ciebie jako "zdrowego" %-D człowieka powoduje regulację, dla schizofrenika może powodować dysregulację. Tak właśnie jest w przypadku antagonistów NMDA. Prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że w schizofrenii poziom dopaminy prążkowiu (część układu nagrody) jest bardzo podwyższona co jest odpowiedzialne za pozytywne i negatywne (paradoksalnie) efekty, co zostaje jeszcze bardziej zwiększone przez antagonistów NMDA.
W tym temacie bardziej chciałem się skupić na "odzyskaniu" emocji i "czucia świata".
Odczuwanie emocji jest mocno związane z odczuwaniem przyjemności i/lub motywacji ponieważ te funkcje mózgu są bardzo do siebie podobne. Później odniosę się do ibogainy. Pozdro
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 987 / 38 / 0


Mnie SSRI wyprały dość mocno z emocji, ale na szczęście tłumią też te złe.

Antynarkotykowe reality show

Festyny, kolonie i pogadanki – tak wygląda w Polsce profilaktyka antynarkotykowa. Jerzy Afanasjew rozmawia z dr. Agnieszką Pisarską z Zakładu Zdrowia Publicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Będzie zakaz smakowych e-papierosów?

Po kolejnych zgonach i hospitalizacjach, prezydent Donald Trump ogłosił, że jego administracja podejmie działania na rzecz uregulowania rynku związanego z wapowaniem.
Rejestracja: 2017
  • 15 / / 0


Czy totalny brak motywacji do czegokolwiek. Niechcec do ruszenia dupska gdziekolwkiek, no chyba ze gdzies ktos wola na jakies uzywki mozna podpiac pod wlasnie wyprane emocje? Najchetniej spalbym caly czas, czasem jak pospie z 16 godzin to nie wiem czy na pewno juz sie obudzilem czy nie, czesto ze snu wybudzam sie jakby przez kilka wartsw. Obudze sie we snie, jestem juz w pokoju, ale nagle wybudzam sie znowu ze snu we snie i potem jeszcze raz, za kazdym razem nie wiadomo czy to juz byla ta prawdziwa pobudka, bo nawet jak juz definitywnie sie obudze to chwile musze rozkminiac gdzie jestem, czasem nie do konca wiem, ze wgl jestem w swoim ciele (woda z mozgu hehe). Ostatnio zaczynaja sie zdazac gornolotne jazdy, pare dni temu przeszedlem przez te kilka warstw pobudki i juz obudzony widzialem jakies niestworzone rzeczy, nie bylem w swoim pokoju, ktos stojacy za mna mnie wolal. W koncu pojawil sie juz moj pokoj ale moj wzrok byl skierowany w sciane po prawej stronie, mimo ze lezalem w lewa strone.... po mrugnieciu dopiero widzialem te strone pokoju, ktora powinienem. Od razu mowie ze wiem co to parliz senny i wiem, ze ta sytuacja tez tym byla, ale na pewno ja bylem juz obudzony, mialem otwarte oczy i mimo to widzialem to czego nie powinienem. To juz byla przesada... jeszcze ten glos????? Ogolnie nie przejmuje sie tym bo przywyklem ale akurat ta jazda byla ewidentnie oznaka ze trzeba Was kochane cpaki zapytac o zdanie! :D
Rejestracja: 2010
  • 650 / 57 / 0


02 lipca 2017PEA pisze:
No-fap i abstynencja to zdecydowanie za mało, jeżeli ktoś ma "zblokowany układ nagrody, odkąd pamięta". Zgaduję, że to kwestia traumatycznych przeżyć, skoro nie chcesz o tym pisać.
Skąd wnioskujesz, że miałeś obniżony poziom oksytocyny i serotoniny, kosztem kortyzolu? Znaczy... Kortyzol skutecznie obniżna poziom oksytocyny, testosteronu, dopaminy i zapewne serotoniny.
Jak libido? Jak androgeny i estrogeny? Leki? Jestem trochę, jakkolwiek to zabrzmi, ciekaw Twojego przypadku.
Natomiast gdy komuś dragi zaburzyłyby układ nagrody no-fap i abstynencja to jest droga do jego przywrócenia. Nie testowanie ciagle nowych leków, supli i.t.d. Tylko prawdziwa, długotrwała abstynencja od jakichkolwiek dragów! Czy jest tutaj ktokolwiek kto nie brał nic powiedzmy rok czasu? Nie mowię, ze jestem święty i ze jestem abstynentem ale zdaje sobie sprawę, ze tylko abstynencja i zadbanie o siebie jest droga do sukcesu i przywróceniem prawdziwej radości i motywacji z życia. Tylko jest to ciężkie jak ktoś kiedyś zaczął sobie pomagać dragami itak juz zostało.

Poczytajcie Roberta Rutkowskiego. On właśnie pisze o układzie nagrody, o zaburzeniu w funkcjonownaniu kory przedczolowej. Jak wychodził z heroiny a pózniej koki. To sa miesiące, lata abstynencji zeby sie polepszyło. Po pół roku to dopiero najcięższa depresja minęła, a gdzie tam dopiero odbudowa układu nagrody.

Kilka cytatów z ciekawego artykułu nt. kory przedczolowej. Może napisany dla "laików" ale w uproszczeniu oddaje to o co mi chodzi. I tak zapewne większość ludzi z [h] to sa te wspomniane poniżej "niektóre przypadki" ;)

Zaznaczam, ze to sie odnosi do ludzi którzy sobie rozwalili układ nagrody przez dragi a nie takich, którzy mieli tak "od zawsze". Tacy faktycznie mogą mieć cos poważniej zaburzone, ze juz bez leków sie nie obędzie.

Kora przedczołowa to część mózgu odpowiedzialna za emocje, planowanie, przewidywanie, empatię, umiejętność uczenia się na błędach, samokontrolę, refleksyjność.

Używki: alkohol, narkotyki, leki (czyli też narkotyki, tylko legalne). Te substancje zaburzają działanie chemii mózgu, hamują wytwarzanie przez mózg naturalnych "narkotyków", czyli endorfin, serotoniny, adrenaliny, noradrenaliny. Każda dawka powoduje uszkodzenie kory przedczołowej. Mózg ma zdolność do regeneracji, dlatego niewielkie ilości używek nie wyrządzają trwałej szkody. Używanie ich w nadmiernej ilości, a co gorsza regularnie, powoduje już jednak zakłócenia na tyle duże, że mózg przestaje wytwarzać swoje hormony dobrego samopoczucia. Sami zaciskamy sobie pętlę, bo odstawiając używki i robiąc sobie domowy "detoks" oczekujemy po kilku dniach dobrego samopoczucia, tymczasem ono nie nadchodzi, nie może nadejść tak szybko, bo mózg potrzebuje tygodni, a najczęściej miesięcy (w niektórych przypadkach i lat) na odtworzenie swoich zasobów i zdolności do wytwarzania endorfin. Robert Rutkowski pięknie opowiada o tych mechanizmach w książce "Oswoić narkomana".

Stres: chroniczny, zbyt silny stres upośledza nasze rozumowanie, rujnuje uwagę, koncentrację, funkcje poznawcze. Kortyzol uszkadza korę przedczołową, odcina nas od rozumu, zawęża percepcję. Stres wprowadza też mózg w stan dążenia po nagrodę, pojawia się pożądanie tych czynności, substancji, aktywności, które mózg łączy z obietnicą nagrody. Hormony stresu zwiększają pobudliwość neuronów dopaminergicznych, wszystkie pokusy stają się bardziej kuszące. W stanie bez stresu wiemy, że samo ciastko czekoladowe (butelka wina, joint, nowa sukienka) nie da nam szczęścia, ale w stresie takie refleksje nie przebijają się do nas i mamy przekonanie, że zbawienie kryje się właśnie w cukierni.
Rejestracja: 2015
  • 1287 / 169 / 0


24 lipca 2017tiago pisze:
Czy totalny brak motywacji do czegokolwiek. Niechcec do ruszenia dupska gdziekolwkiek, no chyba ze gdzies ktos wola na jakies uzywki mozna podpiac pod wlasnie wyprane emocje?
Jeśli chcesz ten stan do czegoś podpiąć to najpierw pod uzależnienie, dopiero w drugiej kolejności pod fizyczne zmiany w układzie limbicznym, które z niego wynikają.
Ostatnio zaczynaja sie zdazac gornolotne jazdy, pare dni temu przeszedlem przez te kilka warstw pobudki i juz obudzony widzialem jakies niestworzone rzeczy, nie bylem w swoim pokoju, ktos stojacy za mna mnie wolal. W koncu pojawil sie juz moj pokoj ale moj wzrok byl skierowany w sciane po prawej stronie, mimo ze lezalem w lewa strone.... po mrugnieciu dopiero widzialem te strone pokoju, ktora powinienem. Od razu mowie ze wiem co to parliz senny i wiem, ze ta sytuacja tez tym byla, ale na pewno ja bylem juz obudzony, mialem otwarte oczy i mimo to widzialem to czego nie powinienem. To juz byla przesada... jeszcze ten glos?????
Odstaw stymulanty bo koszmary senne przy takiej psychice prędzej czy później zmienią się w koszmar rzeczywistości.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 133 / 8 / 0


Zazdroszczę w sumie, ja bym chciał odlączyć emocje ale lubie ten popjerdol, przynajmniej się coś dzieje :-D
Rejestracja: 2017
  • 15 / / 0


pomasujplecki pisze:
24 lipca 2017tiago pisze:
Czy totalny brak motywacji do czegokolwiek. Niechcec do ruszenia dupska gdziekolwkiek, no chyba ze gdzies ktos wola na jakies uzywki mozna podpiac pod wlasnie wyprane emocje?
Jeśli chcesz ten stan do czegoś podpiąć to najpierw pod uzależnienie, dopiero w drugiej kolejności pod fizyczne zmiany w układzie limbicznym, które z niego wynikają.
Ostatnio zaczynaja sie zdazac gornolotne jazdy, pare dni temu przeszedlem przez te kilka warstw pobudki i juz obudzony widzialem jakies niestworzone rzeczy, nie bylem w swoim pokoju, ktos stojacy za mna mnie wolal. W koncu pojawil sie juz moj pokoj ale moj wzrok byl skierowany w sciane po prawej stronie, mimo ze lezalem w lewa strone.... po mrugnieciu dopiero widzialem te strone pokoju, ktora powinienem. Od razu mowie ze wiem co to parliz senny i wiem, ze ta sytuacja tez tym byla, ale na pewno ja bylem juz obudzony, mialem otwarte oczy i mimo to widzialem to czego nie powinienem. To juz byla przesada... jeszcze ten glos?????
Odstaw stymulanty bo koszmary senne przy takiej psychice prędzej czy później zmienią się w koszmar rzeczywistości.
Przy jakiej psychice? Rozwiniesz troche?
Rejestracja: 2014
  • 4066 / 731 / 2


Co sądzicie o podawaniu małych dawek 3-MMC w celu przywrócenia odczuwania emocji?

Ja kiedyś byłem wyprany z emocji po neuroleptyku i zażywając 3-MMC, oczywiście w nie-terapeutycznych dawkach, wróciłem do dawnej emocjonalności.
Rejestracja: 2015
  • 1287 / 169 / 0


[mention]neurobiolog[/mention] przyjemnosc-a-satysfakcja-t54968.html
Poczytaj ten temat o kwestii afterglow i spróbuj odwołać downregulacje do swoich doświadczeń z przywróconą emocjonalnością. Jak najbardziej można w ten sposób sobie radzić, ale jeśli przedobrzysz to dojdzie do odwrotnego efektu, bo długo falowo trzeba jednak zauważyć, że bk nie mają pozytywnego wpływu na psychike.
Rejestracja: 2014
  • 4066 / 731 / 2


@pomasujplecki
wiem, myślę że anomalią jest wziąć 10 mg 3-MMC i nie wpierdolić całej saszety xD
Posty: 69 Strona 2 z 7
Wróć do „Dział prozdrowotny i doping mózgu”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość