Mój outdoor

Relacje z uprawy proszę zamieszczać tylko w tym dziale

Moderator: Konopia

Posty: 243 Strona 1 z 25
Rejestracja: 2016
  • 4 / / 0

Witam. Planuje OutDoor'a no i chodzi o to że miejscówkę mam w takim rowie. Jest on suchy, ale przy deszczu może tam galancie wody napłynać.

Czy w doniczkach Out będzie tak samo obfity ? Ewentualnie jakieś rady co do tego rowu? :D
Rejestracja: 2009
  • 493 / 105 / 0

Teraz to automaty juz tylko dojdą. Nie sadźna dnie rowu, tylko na zboczu z tej strony, gdzie od rana jest swiatlo. Donice ok, ale z 30 litrow. Powodzenia Zuchwaly Rolniku !!!

Politycy i prezydenci przeciwni marihuanie, którzy nie mogli oprzeć się jej urokowi

Niesprawiedliwa delegalizacja konopi indyjskich to temat, który jednoczy użytkowników marihuany na całym świecie. Być może, najbardziej irytujące zachowanie przejawiają przywódcy polityczni, którzy utrzymują swój sprzeciw wobec marihuany, mimo że sami z niej korzystają.

Kolumbijskie kartele narkotykowe schowały pieniądze w banku spółdzielczym w Polsce

Narkotykowe kartele z Kolumbii prały pieniądze lokując je w jednym z polskich banków spółdzielczych. Tak twierdzą prokuratorzy z Wrocławia. Wrocławski wydział Prokuratury Krajowej ściga teraz po całym świecie finansistów zamieszanych w tę sprawę.
Rejestracja: 2014
  • 8022 / 1032 / 0

Jakoś pod koniec czerwca wydłubałem z palenia 8 nasionek. Dla "zabawy" wykiełkowałem je na wacikach i wsadziłem w glebę - miałem w domu jakieś 3l ziemi, którą wymieszałem z miejscową. Nie sprawdzałem Ph, nie nawoziłem niczym.

Dziś roślinki (o dziwno wyrosły wszystkie) mają po 20 - 22cm. Wyglądają zdrowo.

Teraz pytanie - czy one mają szansę zakwitnąć i dać jakiś symboliczny plon? : )
Rejestracja: 2017
  • 863 / 118 / 5

Tak , zakwitną -pytanie czy dojdą. Z tym będzie problem. jakieś kwiatostany sobie uformują , ale czy w pełni dojdą - miejmy nadzieję , że tak :)
Rejestracja: 2014
  • 8022 / 1032 / 0

Z 8 roślinek zostało już 5.

Postanowiłem, że nie zostawię ich samych sobie - wpadam tam raz w tygodniu podlać biuhumusem (dla roślin zielonych).

4 są bardzo dorodne, a jedna jakaś taka karłowata
Wczoraj byłem na spocie i najprawdopodobniej sarna staranowała mi 1 roślinkę. Główny szczyt został nadłamany i zwisał (jakieś 10-15cm od góry). Dziś skleiłem łodygę taśmą - ciekawe, czy roślinka to przeżyje.
Mam nadzieję, że przynajmniej jedna z nich będzie kobietą i dojdzie : )
Rejestracja: 2017
  • 863 / 118 / 5

Jeśli Ci na roślinkach zależy - zakup anti-b....n - sarenek , i innego typu dziczyzny nie powinieneś uświadczyć.

Złamana zregeneruje się. Jeśli zacznie "kwiatkować" - bądź ostrożny. Czasem kwiatuszki ( przeważnie ) są tak ciężkie , że gałęzie łamią się pod ich ciężarem.

Właściwie to muszę zorganizować pył z męskiej, chciałbym zrobić krosa - Ultimate x ( ?? )

Z fartem jezu hehehe ... ;)
powodzonka życzę
TJ
Rejestracja: 2014
  • 8022 / 1032 / 0

^
No właśnie też mam taką nadzieję. To nie było "otwarte złamanie" - łodyga jakby pękła w środku. Nie wiem tylko, czy owinięcie złamania taśmą klejącą było dobrym rozwiązaniem - zobaczymy. W każdym razie po 24h od wykrycia złamania ten szczyt nadal był soczyście zielony i nie widać było żadnych oznak przysychania - wybieram się tam dziś - jeżeli nie padła, to chyba powinna dać sobie radę.

Miałem niefart posadzić je wprost na trasie, którą wydeptały sobie sarny (przy sadzeniu jeszcze o tym nie wiedziałem) - zabarykadowałem tą ich ścieżkę grubymi gałęziami - tuż przy roślinach i zostawiłem kawałek materiału, który nasączyłem własnym potem, spryskałem perfumem, a na koniec się nań odlałem - może to wystarczy na jakiś czas, żeby chodziły inną drogą.

Zrobiłem jeszcze jeden duży błąd - posadziłem 3 roślinki zbyt blisko siebie - ta w środku jest nieco "osaczona" przez sąsiadki i liście zaczynają się ze sobą plątać. Nagiąłem ją tak, żeby miała więcej miejsca i wbiłem patyk, który blokuje łodygę przed powrotem do pionu.
No cóż... to miała być "plantacja eksperymentalna" i taka właśnie jest : )

scalono \ TiJaz

Wczoraj byłem sprawdzić, co ze złamanym krzakiem. Szczyt trzymał się w pionie, a liście mocno skierowane ku słońcu. Zastanawiam się tylko, czy za parę dni nie zdjąć "opatrunku" z taśmy klejącej (nie przykleiła się do łodygi, tylko zrobiło się z tego coś w w rodzaju kołnierza ortopedycznego :)). Ktoś miał podobne doświadczenia i może się podzielić? Czy ta taśma pozostawiona w miejscu złamania nie zacznie się "wgryzać" w łodygę wraz z jej wzrostem?

Wydaje mi się, że roślinka powinna to przeżyć - dobrze, że zjawiłem się na spocie, kiedy nie było już za późno.
Ostatnio zmieniony 08 lipca 2017 przez TiJaz, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: scalono
Rejestracja: 2017
  • 863 / 118 / 5

heya

Myślę , że te parę dni ( z opatrunkiem ) tylko pomoże.
Jak zapomnisz zdjąć opatrunek, może później zaszkodzić roślince. Wgryzie się w łodygę , a ta stanie się słabsza - co może doprowadzić do kolejnego złamania. W "leczonym" miejscu.

Ew. jeśli będziesz mieć wątpliwości co do tego, czy roślina wytrzyma po ściągnięciu opatrunku - wbijasz kij \ bambus ( wersja dla bogatych ;) ) , podwiązujesz ( nie za mocno , najlepiej czymś elastycznym - gumka ) i tym sposobem roślinka będzie dodatkowo " asekurowana "

z fartem :)
Rejestracja: 2014
  • 8022 / 1032 / 0

Właśnie tak zamierzam zrobić - wbić patyk i ustabilizować ją. Niestety tutaj pojawia się problem, o którym wspomniałem wyżej - roślinka ze złamaniem jest jedną z trzech posadzonych zbyt blisko siebie. Rosną na przestrzeni niecałego metra kwadratowego : /
Jak sadziłem (kiełki prosto w glebę), to spodziewałem się, że z tych trzech wyjdzie może jedna (2 pestki były takie małe i jasne - jednak wyrosły, jak z dojrzałej).
Teraz wbicie tam patyka, to już mały kłopot. W tym miejscu zrobiło się małe Sea of green : ) Pozostaje mi je chyba tylko naginać.

scalono \ TiJaz

Złamana roślinka wróciła do siebie. Dotykałem ją dziś delikatnie w tym miejscu (jakkolwiek to brzmi) i poczułem takie zgrubienie - chyba sama zaczyna się regenerować. Ponaginałem lekko jej 2 sąsiadki i od razu zrobiło się więcej miejsca.

Myślę, że jak na "uprawę" bez żadnego przygotowania jest całkiem nieźle. Złamana to ta w środku. Zdjęcie wyszło trochę dziwnie - ta najwyższa roślina nie jest wcale dużo większa od pozostałych.

Z tą na osobnym zdjęciu wiążę największe nadzieje.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2017
  • 863 / 118 / 5

Dobrze wyglądają, zdrowo :)

Fajny patent z tym "haczykiem" na końcu linki. Ja przeważnie bawiłem się gumkami-recepturkami , kilka szt , oplatałem nimi łodygę , do gumek podwiązywałem żyłkę \ sznurek i na koniec do śledzia z namiotu czy też kija wbitego w ziemię.

Powodzenia
z fartem
Posty: 243 Strona 1 z 25
Wróć do „Fotorelacje”
Na czacie siedzi 625 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: MaybeMe i 0 gości