re-Load

Syntetyczny opioid, będący jednocześnie agonistą oraz antagonistą receptorów opioidowych.
Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 2 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2008
  • 35 / / 0


Witam wszystkich.

Zaobserwowałem u siebie bardzo ciekawe zjawisko.
Opiaty/opioidy towarzyszą mi w życiu od około 10-ciu lat. Były w międzyczasie przerwy, krótsze, dłuższe, 2 detoxy,,, A dzisiaj jest jak jest,
Można więc wywnioskować, że jakimś zalążkiem wiedzy na temat owych substancji i ich stosowania posiadam. Świadomy jestem także tego, że mogę się mylić.
Dlatego właśnie bardzo proszę o opinie lub wskazówki od wszystkich, którzy się tym zainteresują.

Do rzeczy.

Od ponad pół roku jestem na etapie, w którym biorę buprenorfinę by prawidłowo funkcjonować (oczywiście jestem wjebany), konkretnie są to zastrzyki podawane regularnie co 20-24 godziny. W efekcie nie dopada mnie zespół odstawienia i co bardzo cenię w tej substancji - znacznie lepiej blokuje działanie innych opio niż Nalokson.
buprę ekstrahuję z Transtec'ów. Dawka dzienna to 4mg i.v. lub i.m. Niezależnie od wielkości dawki nie odczuwam działania rekreacyjnego bupry, jedynie na początku stosowania coś było.

Stosuję buprę w ten sposób ponieważ jak już wspomniałem - jestem wjebany, poza tym lubię odprężyć. bupra brana w taki sposób nie zapewnia mi "fazy", jedynie brak skręta oraz naprawdę skutecznie blokuje działanie opio podanych w czasie działania bupry. I właśnie o tym chciałem napisać.
Jakiś czas temu zacząłem robić sobie przerwę od bupry, żeby przygrzać helu. Przerwa taka trwa trzy dni (dla ścisłości, im dłużej tym lepiej zadziała substancja).
Trzeci dzień oczywiście - skręt, no i mam pewność, że bupra nie zablokuje działania helu, nie stracę kasy i towaru więc strzelam sobie ćwiarę.
Następnego dnia, po 20 godzinach od podania helu, czuję już objawy skręta (czekałem tak długo, ze względu na świadomość, że mogę się dorobić SROGIEGO INSTANT-SKRĘTA!! - bo przecież kurwa, nasza buprenorfina wzięta w trakcie działania dajmy na to, heroiny spuści nam nieziemski wpierdol i to tak, którego niczym nie zaleczymy. Jestem też świadomy tego, że jest zarazem AGONISTĄ jak i ANTAGONISTĄ receptorów opioidowych i jeżeli się nie mylę i to co zaobserwowałem to nie miraż, to właśnie w tym miejscu będzie trzeba szukać źródła wyjaśnienia owego zjawiska.

Zdarzyło mi się robić podobne przerwy trzy razy, wliczając dzisiejszy. Za każdym razem miałem identyczne doznania, to nie jest jednorazowe "coś". Dlatego o tym do was piszę moi drodzy. Bardzo chciałbym, byście pomogli mi zrozumieć zasadę działania tego zjawiska, skąd, dlaczego, po co, etc.. Ewentualnie poprawić, jeżeli się mylę i to tylko iluzja.

Jak już pisałem - buprenorfina działała na mnie kiedyś, na początku podawania. Były to dawki 2-4mg i.v. i.m. Działała bardzo subtelnie, następnie po około miesiąca stosowania tych samych dawek - działanie zanikło.

Kiedy zrobię przerwę od bupry, walnę hel - jest spoko.
Odczekam 20 godzin, walnę buprę - JEST ZAJEBIŚCIE, I o co tutaj kurwa chodzi? Dawka standardowa - 3mg, jestem bardzo ugrzany, podczas pisania posta przysypiałem kilka razy. Jest bardzo przyjemnie, mam wrażenie, że za chwilę euforia wypierdoli mi z klatki piersiowej. Jest nawet swędzenie! - nie pamiętam kiedy ostatnio miałem jakiś wyrzut histaminy, Śmiem twierdzić nawet, że stan, w którym się aktualnie znajduję kilkakrotnie przewyższa ten wczorajszy po ćwiarteczce.
Z doświadczenia wiem (przechodzę to już trzeci raz), że taki stan trwa naprawdę długo (przynajmniej w moim mniemaniu).

O co tutaj chodzi? Naprawdę, nie jest to placebo - te efekty są tak wyraźne i silne, że nie można nawet tak podejrzewać.
Czy to możliwe, że hel w jakiś sposób wpłynął na receptory, dzięki czemu bupra zadziałała bardzo silnie agonistycznie?
Nie chcę się wygłupić, ale bardzo ciekawi mnie pochodzenie tej "fazy", której być nie powinno.

Dziękuję za pomoc.
Rejestracja: 2008
  • 35 / / 0


//EDIT / Proszę o scalenie

Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem. Na ten moment jest jeszcze lepiej niż było. Śmiało stwierdzam, że kupę czasu nic nie działało równie dobrze, pięknie, luźno, miękko i ostrożnie. Bajka.

Dalej ciekawi mnie powód pojawienia się tej fazki skoro standardowo codziennie biorąc buprę w dowolnych dawkach - nie czuję jej działania (leczy skręta i blokuje opio j/w - post up).
Przypomniało mi się, że kiedyś czytałem na temat buprenorfiny, bodajże w jakimś faq na tym forum... że owa, podawana regularnie w niewielkich odstępach czasowych - w tym przypadku niewielki odstęp to 24h, ponieważ jest to syntetyk o długim okresie półtrwania - wywołuje efekt tzw. wysycenie tkanek/tkanki. Nie wiem dokładnie, co za tym idzie, jakie są tego wady i zalety. Wiem między innymi to, że kiedy dane tkanki/tkanka są wysycone, to pomijając dawkę jednego dnia i tak buprenorfina będzie działała tak jak w przypadku redose. Zatem doszedłem do wniosku, że skoro osobiście stosuję buprenorfinę regularnie (codziennie) to zgodnie z tym co wyczytałem moje tkanki są non stop wysycone. Ale, że nie czuję działania reakreacyjnego bupry, ani żadnego innego, które dałoby się szczególniej zauważyć - przez to nie byłem w stanie stwierdzić tego efektu. Ale co najważniejsze - jeżeli dobrze myślę, w momencie kiedy przestałem stosować buprenorfinę, w celu odblokowania się na działanie innych opio, to buprenorfina działała do momentu aż skończy jej się rezerwa z tkanek. I w tym czasie, kiedy resztki bupry krąża w receptorach, żaden inny opio nie może się przebić bo buprenorfina ma zajebiście silne wiązanie (w tym przypadku chodzi o działanie antagonistyczne). Odczekujemy tyle ile trzeba, - tkanki odpoczywają, następnie receptory dostają silnego agonistę w postaci heroiny, odczekujemy aż silny agonista opuści receptory całkowicie i pojawią się W/D, podajemy standardową dawkę bupry i czujemy zajebistą opiatową fazę.

Podsumowując: Czy to możliwe, że czuję tak silne i przyjemne działanie buprenorfiny podanej zaraz po odparowaniu heroiny? Podkreślam, że to już trzecie takie doświadczenie, naprawdę silne doznania. Nazwanie tego - przepłukanie tkanek byłoby na miejscu? Oczywiście o ile nie pierdolę głupot. Bardzo proszę kogoś obeznanego w temacie o opinię, strasznie intryguje mnie to zjawisko...

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

Kryminalni udaremnili transakcję na parkingu sklepowym

Wodzisławscy kryminalni zatrzymali trzy osoby posiadające narkotyki. Podejrzanie zachowujących się mężczyzn zauważyli na parkingu sklepowym.
Posty: 2 Strona 1 z 1
Wróć do „Buprenorfina”
Na czacie siedzi 40 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości