Mefedron - uzależnienie

4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1213 Strona 119 z 122
Rejestracja: 2015
  • 1263 / 150 / 0


Odstawić da, ale jak wyjebać z głowy myśli, że się przyjebie znów w nagrodę jak w życiu będzie dobrze i osiągnie się jakiś sukces po powiedzmy np. roku itp.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 1159 / 136 / 0


@up
Trzeba zwyczajnie się liczyć z tym, że po pierwszej kresce już Twój mózg utrwali sobie w pamięci ten stan i nie wykreśli tego NIKT NIC NIGDY, a to wspomnienie będzie często przywoływane.
W końcu było przezajebiście :)

Krótko i na temat - mefka wpierdala, da sie bez niej wytrzymać ale raz zajebiesz i jest już na zawsze z tyłu głowy myśl i wspomnienia.

Gdybym miał dostęp to bym leciał jak pojebany, więc co ja tu się udzielam ;)

Bombardując metamfetaminowe laboratoria, armia USA zabija dziesiątki cywilów – twierdzi ONZ

Według nowego raportu ONZ, amerykańska operacja antynarkotykowa wymierzona w domniemane laboratoria narkotykowe w Afganistanie spowodowała wiele ofiar wśród dzieci. Stany Zjednoczone zaprzeczają treści raportu.

Osoby biseksualne i homoseksualne częściej używają marihuany, niż heteroseksualne

Badanie, opublikowane w czasopiśmie Drug and Alcohol Dependence analizuje różnice w częstotliwości spożywania marihuany przez kobiety heteroseksualne, homoseksualne i biseksualne.
Rejestracja: 2017
  • 4 / / 0


Fakt, jak już raz spróbuje się mefa, to nie puści nigdy. Mi przy dwu albo trzytygodniowych przerwach kryształ dosłownie śni się po nocach, a kiedy wypiję jeszcze ze dwa czy trzy piwka parcie na krechę jest niesamowite. No i ciągła tęsknota za stanem z samego początku - tolerka rośnie niestety, a trzema tygodniami przerwy nic się nie wskóra. Planuję rzucić to na kilka miesięcy, trochę się oczyścić, a i kop pewnie będzie dużo większy po powrocie. Niestety, wiem że będzie ciężko przetrzymać ten czas.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 491 / 50 / 0


@up - Mnie towar po 2 tyg klepie znowu tak samo jak kiedyś (bez rozpierdolu). Po długim ciągu siekam przez pierwszy tydzień alprę i kolejne 2-3 tyg nawet kawy nie pije. Po przerwie powtórka %-D
pomasujplecki pisze:
Odstawić da, ale jak wyjebać z głowy myśli, że się przyjebie znów w nagrodę jak w życiu będzie dobrze i osiągnie się jakiś sukces po powiedzmy np. roku itp.
Sama myśl raczej nigdy nie wyjdzie jak ktoś był w przynajmniej jednym dłuższym ciągu. Parcie też nie jest jakoś silne.
Rejestracja: 2015
  • 1263 / 150 / 0


Wg. mnie jak się poukłada w głowie i stworzy w życiu jaieś fundamenty to po jakimś czasie wspomnienie znika, i zostaje jedyne zaciekawienie faktem. Imo tylko je zbić po prostu nie wracając do tematu. Bo drugi są złe, i ludzie którzy je biorą to nie wasi przyjaciele.
Ten cały proch to troche jak pakt z szatanem.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 491 / 50 / 0


Ni chuja nie znika, a zaciekawienie zostanie na bardzo długoooo, złamać da się w każdym momencie. Wszyscy którzy stracili kontakt z mefem powinni się cieszyć, bo prawdopodobnie uratowało im to życie.
Rejestracja: 2009
  • 241 / 4 / 0


U mnie teraz myśl o ketonach przywołuje raczej wspomnienia upodlenia do jakiego one prowadzą, warto zdawać sobie sprawę że te "pozytywne" aspekty ani nie przebijają negatywów ani nie są takie pozytywne. Ja nie biorę już półtorej roku i jeszcze pewnie trochę minie zanim będę czuł się w stu procentach wolny, ale tak na prawdę to luz, bez problemu, ciśnień jako takich nie mam.

Chociaż na początku to się nieźle gimnastykowałem żeby nie brać, zmieniłem np limit na karcie na parędziesiąt złotych żeby nie być w stanie w razie ciśnienia szybko gotówki ogarnąć
Rejestracja: 2015
  • 768 / 44 / 0


ja przestałem z dnia na dzień brac mefa , od nowego roku ani kreski. Nie pomyślałem o prochu nawet przez chwile , odrzuca mnie samo słowo ' mefedron ' blee,
Rejestracja: 2015
  • 1263 / 150 / 0


Przejebane, jak się pojawi nawrót nawet po dłuższym czasie to nie wiadomo co robić bo wszystko prowadzi do kupna. I to nie ważne czy odrzuca czy nie, każdy ma w głowie wspomnienie pierwszego razu i to to gówno kreuje postrzeganie tego gówna, nawet jak się wie, że gówno.

Jak sobie z tym radzicie.
Zajebał ktoś kiedyś po latach abstynencji? Bo z tego co obserwuje ludzie jak z tym skończą to już nie wracają, albo nie przestają na dłużej.
Ciekawi mnie to, lat jeszcze nie przetrwałem co prawda, ale na pewno kiedyś... :retarded:
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 491 / 50 / 0


Mam tylko jednego znajomego który na stałe się wyrwał, reszta dalej napierdala (w tym ja %-D) destrukcyjne ciągi.
Posty: 1213 Strona 119 z 122
Wróć do „Mefedron”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości