Opowieści a działanie benzydaminy

Deliriant. Nazwy generyczne: Tantum Rosa, Tantum Verde, Difflam
Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 79 Strona 8 z 8

Czy przed pierwszym razem z benzydaminą czytałeś, słuchałeś o niej, i jak to się przełożyło na trip.

36%
Czytałem o efektach i trip był taki jak w opisach.
103
40%
Czytałem o efektach, ale trip był inny niż w opisach.
116
11%
Nie czytałem o efektach, ale trip był taki jak w opisach [węże, myszy...]
32
13%
Nie czytałem o efektach i trip był inny niż w opisach [brak wężów, myszy...]
38

Liczba głosów: 289

Rejestracja: 2014
  • 50 / / 0


Tripy z Cipy :D

Ja po benzie sikając sikałem na rybki ;p w lesie widziałem kota który się na mnie patrzał. do dziś nie wiem czy to było na prawdę .. do tego spoglądając na niebo mnóstwo takich jakby robaczków.

http://www.najlepsze-demotywatory.pl/fi ... 6b8ad7.jpg

coś takiego na niebie najbardziej widoczne i ich tysiące .
Rejestracja: 2011
  • 60 / 5 / 0


@up to są męty ciała szklistego i większość ludzi je ma.

A co do tripu - przeczytałem tylko, że widzimy to czego się boimy - z tym się zgodzę. Tylu ogromnych węży i pająków w jedną noc to jeszcze nie widziałem :wall:

Posiadanie w czynie ciągłym

...czyli pół kilograma marihuany na raty okiem prawnika.

Poroszenko oczekuje Zełeńskiego na badaniach lekarskich

- Petro Poroszenko jutro o godz. 9 rano oczekuje Wołodymyra Zełeńskiego w punkcie medycznym Stadionu Olimpijskiego, który Zełenski sam wybrał na miejsce debat przedwyborczych, by przeprowadzić badania, w tym na alkohol i narkotyki - powiedział Medwediew.
Rejestracja: 2015
  • 43 / 3 / 0


Zmienili skład Tantum Rosy? :P
Pewnego dnia wpadliśmy razem z kolegą na pomysł by wziąć benzydaminę. On już wcześniej to przyćpywał, ale mi się ani razu nie zdarzyło. Czytałem trip raporty na temat efektów po benzie i ogólnie mi się to wszystko nie zgadzało. Była mowa o tym, że widać to czego się boimy, ale nic takiego nie odczułem. Ja wziąłem 3 szaszety jako moje rozdziewiczenie a kolega 4.. Oczywiście po ekstrakcji władowaliśmy to wszystko do piguł. Połknęliśmy, po drugiej tabletce miałem w sumie wyjebane na to jak to smakuje i wsypałem resztę z chusteczki do buzi :] Według mnie smakuje lepiej niż gałka :P Weszło po 4 minutach od wzięcia pierwszej porcji. Chwila? Jak to po 4 MINUTACH? Było wyraźnie czuć ciężkie ciało, drętwy język i ten specyficzny niepokój.. Byłem zakurwiście nastawiony na jakieś straszne haloony :P Po 30 minutach wyszliśmy na miasto po kepsa, bo oglądanie filmu było mocno utrudnione przez wyraźną spidową stymulację.. Szło się zajebiście, jak po 0,7l wódy, do tego wszechogarniające flary. Powidok był strasznie fajny :] Po czasie, w kebabiarni byłem już zakurwiony prawie kompletnie. Minęła raptem godzina.. Jak się okazało to do końca daleko.. Byłem ciekaw jakie to straszne rzeczy zobaczę, ale po drugiej godzinie zwątpiłem. Kolega nawet się pytał czy aby na mnie to działa, bo na niego megaspidująco. Ja podziwiałem flary świetlne przy uczuciu niepokoju :] Dopiero jak weszliśmy do domu to tak jakby dwa różne światy.. Stymulacja i mi weszła i gadało się naprawdę zajebiście.. A później wjazd na banie ze 100x mocniejszy od tego w kepsie. Wszystko falowało.. Powidok był strasznie frapujący po czasie. Miałem sekundowy delay między tym co robiłem a co rejestrowały oczy. Zabawka dla kota, taka mała myszka zaczęła się zbliżać do nas, ale poza otumanieniem mogłem kontrolować siebie i to co widzę. Później, jak peak szedł to dalej byliśmy otumanieni, nawet na drugi dzień. Problemów z zaśnnięciem żadnych. Może trochę się często budziłem i miałem realne sny, nawet chciałem sprawdzić czy to nie prawda :D Całość fazy trwała około 7-9h.
Jak myślicie.. Co poszło nie tak? Nawet kolega przyznał, że nie znał benzydaminy z tej strony. Może towarzystwo miało na to wpływ? Może ekstrakcja? Może za mało bodźców?

Pozdrawiam :]
Rejestracja: 2011
  • 55 / 1 / 0


Ta, właśnie mam identycznie. Ja z kolei naczytałem i nasłuchałem się o mrocznych dziewczynkach a'la Ring i pająkach i tak wyglądał mój trip :scared: . benzydamina to imho jedna z najbardziej czułych substancji na s&s.
Rejestracja: 2015
  • 43 / 3 / 0


Ale akurat ja również czytałem i tym co takiego strasznego może się dziać po benzydaminie a jednak nic takiego się nie stało. Następnym razem spróbuje samemu i sie okaże na ile moja psycha jest silna :P
Rejestracja: 2015
  • 20 / / 0


Razem z kolega mieliśmy 7 saszetek na dwoje, czyli ok. 1,8 benzydaminy na głowę przyjmowanych w kapsułkach po ekstrakcji z tantum rosy. Pierwsze dwie godziny minęły bez jakichkolwiek nadzwyczajnych przeżyć, zaczynałam się juz martwić, ze coś nie tak. W szczytowym punkcie trzech godzin po zażyciu nadeszło to jebniecie, tekst się zaczął rozmazywać, firana falowała, raz aż podskoczyłam ze strachu mając przewidzenie wyciąganej zza mnie ręki. Bez żadnych myszy czy węży, a szczerze mówiąc liczyłam na takie bajery. Możliwe, że brak takich atrakcji był spowodowany wyrobieniem tolerki czymś innym, co braliśmy przez ostatnie kilka dni. Odczuwałam lekką ociężałość, przy chodzeniu opierałam się ścian, ponoć też strasznie tupałam i cieżko stawiałam kroki. Co chwila do kibla, odwodnienie, nie chciało mi się jeść ale z powodu burczacego brzucha wcisnęłam coś w siebie, w sumie bez większego trudu. Następny był ból głowy, a o śnie nie było mowy, przeleżałam cała noc z po prostu zamkniętymi oczami, ale nie było zbytniego zmęczenia na drugi dzień. Ogólnie myślę, że powtórzę jeszcze ten eksperyment, bo czuje dosyć duży niedosyt... po wcześniej czytanych przeżyciach innych byłam nastawiona na grubszą jazdę.
Rejestracja: 2016
  • 57 / 4 / 0


Przed pierwszym doświadczeniem z benzydaminą przeczytałam na jej temat niemal wszystko, co zostało na [H] napisane (jak zawsze zresztą, gdy próbuje nowej substancji), ale moje tripy wyglądały inaczej - ani nie widziałam, ani nie słyszałam niczego przerażającego. Wręcz przeciwnie: było bardzo pozytywnie.

Z małym wyjątkiem - podczas jednego tripu był moment, w którym główną rolę odegrały szerszenie. Nie trwało to długo, ale klimat był mocno survivalowy. I to określenie pasuje mi tu znacznie lepiej, niż "przerażający".

Moje tripy nigdy wcześniej, ani nigdy później nie skupiały się ani na owadach, ani na myszach, ani na gadach.
Rejestracja: 2012
  • 23 / / 0


Sposób dawkowania niestety do jogurtu tak, żeby nie poczuć smaku, działanie: polecam ostrożność aczkolwiek fikcyjni ludzie z kałasznikowami celowali do mnie mówiąc mi telepatycznie abym pamiętał o swoich celach. Demon mi mówił żebym nie wchodził do raju- myślę , że to było związane z tym , że sobie ubzdurałem ,że istnieje coś takiego jak przeznaczenie w postaci bycia z jedną kobietą na zawsze. Całość trwała kilka godzin bądź nawet nie wiele więcej ponad 10, stąd zalecam ostrożność. Jakieś halucynacje o pająkach itp. uważam za mało przydatne.
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 987 / 38 / 0


Tak jak czytałem, pojawiły się różne strachy, z pająkami w roli głównej, ze względu na to, że mam arachnofobię :)
Posty: 79 Strona 8 z 8
Wróć do „Benzydamina”
Na czacie siedzi 80 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości