Nietypowe zjawiska

Substancje psychoaktywne, których działanie polega na osłabieniu transmisji bodźców zewnętrznych do mózgu.
Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 106 Strona 8 z 11
Rejestracja: 2014
  • 4 / / 0

Nigdy nie doświadczyłem tego typu zdarzeń (MXE, DXM, jakiegokolwiek wplywu na urzadzenia elektroniczne) jednakze zdarzalo sie tak po dexie ze trip sam sie krecil - wystarczylo poddac sie dzialaniu aby cos ciekawego sie wydarzylo. Dla mnie nietypowym zjawiskiem jest po dysjocjantach deja vu - za kazdym razem wydaje mi sie ze jestem na tym samym tripie, mimo ze towarzysze i miejsca sie zmieniaja. Daje to poczucie jakby kazdy trip po MXE byl kolejnym odcinkie serialu :)
Rejestracja: 2014
  • 230 / 8 / 9

Sygnaly elektroniczne istnieja i nachodza falami radiowymi z predkoscia 300.000km na godzine i moje pytanie jest czy jest mozliwe aby czlowiek byl w stanie je uslyszec bo jestem pewien, ze dzialaja one na jakiej czestotliwosci, ktorej ludzkie ucho nie jest w stanie odebrac.
Nie. Wyjaśnienie niżej, ale ostrzegam, fizyka.
Spoiler:
Wyjaśnieniem są oczywiście narkotyki: to, że po DXM i dysocjantach zdarza się widzieć z zamkniętymi oczami, nie oznacza, że zyskałeś cudowną możliwość widzenia przez powieki. Tak samo z MXE i twoim dźwiękiem.

Antynarkotykowe reality show

Festyny, kolonie i pogadanki – tak wygląda w Polsce profilaktyka antynarkotykowa. Jerzy Afanasjew rozmawia z dr. Agnieszką Pisarską z Zakładu Zdrowia Publicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Nietrzeźwy chciał czosnkiem oszukać alkomat

W niecodzienny sposób chciał uniknąć odpowiedzialności karnej za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu 66-latek z Kraśnika.
Rejestracja: 2014
  • 1329 / 50 / 0

Dosyć często zdarza mi się, że latarnie gasną kiedy obok nich przechodzę, chociaż to może być przypadek, a nie efekt dysocjantów. A ostatnie 'nietypowe zjawisko' przydarzyło mi się podczas tripu na grzybach kilka tygodni temu. Peak się kończył, ja siedziałem na podłodze na środku pokoju, był środek nocy. Nagle ogarnął mnie niepokój, poczułem silną dezorientację. Czułem, że zaraz coś musi się wydarzyć. Przez parę sekund ten stan napięcia i oczekiwania narastał, i nagle stary, szklany świecznik który stał na stolę pękł na dwie części. To było dość dziwne :-|
Rejestracja: 2007
  • 3739 / 39 / 0

Wczoraj tez mi zgasla, ale tylko myslalam o tym, zeby wrzucic DXM. :cheesy:
Rejestracja: 2008
  • 2696 / 5 / 0

Niektóre latarnie po prostu gasną, jebnijcie się w końcu w te przećpane łby.
Rejestracja: 2014
  • 634 / 14 / 7

Od dziecka (nawet jak nie ćpałem) słyszałem taki pisk, gdy stawałem za jakimś telewizorem. Jednak wraz z odejściem telewizorów CRT już tego nie doświadczam. Ciekawe czym to było spowodowane.
Rejestracja: 2013
  • 56 / / 0

@jarekjurek ktoś kiedyś dostał jakąś antynagrodę za opisanie naukowo tego zjawiska, faktycznie statystecznie latarnie gasną częściej gdy ktoś pod nimi przechodzi
@tvpk0x to piszczy odchylanie poziome 15,625kHz zwykle tylko dzieci słyszą, z wiekiem zawęża się zakres słyszalnych częstotliwości, tak do 21r.ż i mało który dorosły to słyszy.
Rejestracja: 2007
  • 3739 / 39 / 0

Dziwnym zjawiskiem jest to, ze ja jeszcze zyje po tym wszystkim.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 743 / 22 / 0

Kiedys byla taka latarnia przy ulicy, wysoka i z dwoma lampami na koncu. Jedna lampa ktora rzucala swiatlo do pokoju, tak mnie kiedys wkurzyla na tripie, ze nagle zaczynaly sie z nia dziac dziwne rzeczy i to permanentnie. Kiedy robilo sie juz ciemno, a oswietlenie miejskie zostawalo odpalane w calym miescie. To jedna z tych lamp po okolo 1-2h przestawala palic, co ciekawe kazdej kolejnej nocy dzialala i po tym samym czasie padala. I tak w kolko. Niby nic nietypowego, ale wielokrotnie naprawiali ta jedna lampe, swiecila, odjezdzali, a ona znow gasla, a potem sie zapalala nastepnej nocy i tak caly czas. Trwalo to moze z 5-7 lat. Majstrowali przy tej latarni, wiele razy wymieniali duze zarowki tej lampy, cos przy podstawie latarni naprawiali, a ona ciagle gasla po jednej stronie.

Jakos nie byla mi potrzeba do szczescia, jedna strona zawsze gasla, a druga ktora mnie nie interesowala mogla sie palic. Niestety tak sie uparli na ta latarnie, ze w koncu wymienili wszystkie i wstawili jakies super nowe z EU i te swieca.

Raz na ketami nie, na samym peaku, Kiedy tylko jakies slabe oswietlnie trzymalo mnie na tym swiecie jeszcze w calosci, to nagle wysiadla faza %-D w calej dzielnicy. Ghost town i podroz do swiatla wiekuistego.

No ale to raczej tylko przypadki, dziwne zbiegi okolicznosci, umysl moze to traktowac i odbierac jako nietypowe zjawiska i szukac interpretacji i powiazania z dragotykami, a ze dosc schematycznie to mu wychodzi, to mamy takie perelki potem.

W koncu Jas Fasola chyba tylko potrafil gasic wszystkie telewizory na wystawach sklepowych oraz gasic latarnie kiedy tylko przechodzil obok nich, a telewizor ogladac tylko w kartonie, czy jakos tak...

Z drugiej strony wiele osob, po MXE opisywalo wiele dziwnych zjawisk ze sprzetem rtv, agd i tym podobne. Nic nadzwyczajnego, w koncu dysocjacja-ostatnia-stacja przed limbo. Ktos powie, ze to cos magicznego i niezwyklego, a inny nazwie to zwyklym nacpaniem. Ograniczajac bodzce calkowicie, czy tez ich ilosc, w koncu nasz mozg zaczyna produkowac niestworzone rzeczy, tak jakby zamknac sie w kapsule deprywacji sensorycznej i czekac na cuda. Z drugiej strony nadmiar tych bodzcow zew., mozemy ucinac do mniejszej ilosci. Wtedy sluch, wzrok moze zostac wyostrzony, a inne impulsy zostaja zagluszone, czy cos w tym stylu.

Ktos pisal o szkodliwosci roznych urzadzen i cofnalem sie tutaj do pojecia znanym chinczykom, jakim jest okreslenie "Sha Qi" (takie smieszne pojecie z feng shui, ktore mowi ze np. kanty ostre przedmiotow i nie tylko, moga wysylac tzw. strzale zlej energii, ktora przeszywa niczego nie swiadomego czlowieka, pozbawiajac go sil witalnych, pogody ducha, spokoju i w koncu zdrowia) Skoro chinczyny w to wierza, tak jak inne kultury w inne wierzenia, to moze byc cos na rzeczy. Znalazlem cos ciekawego, o dziwo zwiazane z urzadzeniami elektrycznymi, a przynajmniej tak mi sie wydaje, choc tutaj mowa raczej o oswietleniu.

Brzmi to tak dziwacznie, ze az zacytuje; "Lampki nocne moga byc zrodlem potencjalnego zagrozenia. Wokol kazdej lampy utrzymuje sie niekorzystne dla naszego zdrowia zmienne pole elektromagnetyczne, zwane tez smogiem elektromagnetycznym (elektrosmog) - i to nawet wtedy, gdy sie ona nie swieci. Wystarczy, ze jest wlaczona do kontaktu. Po drugie klosze lampek czesto maja ksztalt polkuli. A radiestezja, ktora jest nauka badajaca m.i.n. promieniowanie ksztalu, ostrzega nas, ze idealna polkula generuje bardzo szkodliwe promieniowanie, zwane kolorem radiestezyjnym szarym lub zielenia ujemna (cokolwiek to znaczy). Jesli wiec lampka znajduje sie nad twoja glowa, to staniesz sie celem bezustannych atakow sha qu. Coz wiec robic? Nie wieszaj lampek na stale nad lozkiem. Jesli potrzebna jest ci lampka do czytania, to ustaw ja blisko glowy. Pamietaj jednak o tym, aby po odlozeniu ksiazki odsunac ja na bok i wylaczyc z kontaktu."
To w takim skrocie :D. Dosc szalone, ale im wiekszy stopien odklejenia tym bardziej prawdopodbne, ze zaczniemy wierzyc w te wszystkie rzeczy. Mimo to pojecie electrosmog'u wydaje sie dosc ciekawe i te wszystkie nietypowe zjawiska w polaczeniu z radiacja elektromagnetyczna + np. MXE to niekonczaca sie opowiesc. %-D

eso

Rejestracja: 2009
  • 3957 / 151 / 0

odkad zaczalem nakurwiac ostrzej dexa to podczas tripow padly mi 2 monitory w ciagu pol roku, wczesniej nie cpajac dysocjantow moglem miec monitor latami i nigdy mi zaden nie padl. przypadeg?
Posty: 106 Strona 8 z 11
Wróć do „Dysocjanty”
Na czacie siedzi 122 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości