4-HO-XXXX - wątek ogólny i przeżycia

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 479 Strona 48 z 48
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 370 / 8 / 0


Kręcące wzorki hehe. Też to mam, a szczególnie kręcące się litery. Małe okrągłe elementy (parę mm, a nawet ziarenka piasku!) i na nich te literki - ni to 'K', ni to 'T', ni to 'Y' - i rotują. Na ziarenkach piasku normalnie nie byłbym w stanie zobaczyć tak małej litery, a tutaj jako twór umysłu proszę - spokojnie ;-)
Rejestracja: 2008
  • 729 / 3 / 0


Mi się tworzą heksagonalne/oktagonalne fraktale ze wszystkiego. No i intensyfikacja barw barzdiej na zejściu.
Jaki macie pomysł na to styranie po hometowym tripie i ból głowy i to ogólne uczucie rozpierdolenia? Jakąś aspirynkę pod koneic tripa czy co? Bo ten zjazd mnie tak zmęczył ostatnio, że odechciało mi się powtarzać.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Leżał nagi pod Żabką! W tym roku z powodu zatrucia dopalaczami hospitalizowanych było 535 osób

Jeden z zatrutych dopalaczami chodził po klatce schodowej, widząc anioły. Inny leżał rozebrany pod sklepem Żabka. W tym roku z powodu zatrucia dopalaczami hospitalizowanych było 535 osób.
Rejestracja: 2010
  • 2338 / 1 / 0


koda, trawa (to nie tylo na zejscie) i klonik. Robi sie milusio i spac mozna od razu i glowa nie boli. Na sam bol glowy podobno lecytyna jest dobra. CO do 'psychicznego zjazdu', czyli tych nieprzyjemnych, gnebiacych mysli to czasem warto z niego skorzystac. Imo to naajbardziej pouczajaca czesc ho-metowej fazy.

fla

Rejestracja: 2009
  • 578 / 11 / 0


Trochę benzo przy zejściu i robi się bardzo miło.
blablab pisze:
CO do 'psychicznego zjazdu', czyli tych nieprzyjemnych, gnebiacych mysli
Poważnie mieliście coś takiego kiedyś? Gnębiące nieprzyjemne myśli?
Mi zejście kojarzy się wyłącznie pozytywnie.
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 370 / 8 / 0


Zawsze (zwykle już koło nocy) mam ochotę na przejażdżkę nocnym miastem na stację po browarka... ale jakoś wolę zostać czysto i włażę do wanny ;-) Pewną nadczynność nerwów i mięśni przyjmuję jako coś, co musi być (jak np. zmęczenie po treningu) - wtedy jest fajnie.

Jasne, gnębiące też mogą być, jako przejaw nadgryzionych, ale nie rozwiązanych do końca spraw.
Rejestracja: 2010
  • 2338 / 1 / 0


fla pisze:
Trochę benzo przy zejściu i robi się bardzo miło.
blablab pisze:
CO do 'psychicznego zjazdu', czyli tych nieprzyjemnych, gnebiacych mysli
Poważnie mieliście coś takiego kiedyś? Gnębiące nieprzyjemne myśli?
Mi zejście kojarzy się wyłącznie pozytywnie.
Jakby na to nie patrzec to psychodelik wyciaga to co masz w glowie. Jak masz jakis problem ze soba, otoczeniem, niepewnosci co do oceny sytuacji np. Pod katem moralnym to bardzo mozliwe ze to wywlecze. Mnie sie to zdarza wlasnie po peaku 4-ho-met'a i daje swetny efekt. Niestety zazwyvzaj krotkotrwaly, ale pozwala sobie jakas tam hierarhie wartosci ulozyc, pokazuje wazne rzeczy, ktore olewam w zyciu. W wypadku wiekszosci psychodelikow rowniez dla mnie zjadz to sielanka.
Rejestracja: 2010
  • 1205 / 17 / 0


Rozumiem, że sort 4-HO-MET, który swoje poleżał, jest lekko beżowy ale sypki i poza lekkim kolorkiem nic nie wskazuje żeby coś było nie tak, nadaje się do wapowania?
Rejestracja: 2012
  • 333 / 1 / 0


Lekko beżowy i sypki będzie si.
Rejestracja: 2014
  • 634 / 13 / 7


Moja luba po zażyciu 20 mg 4-HO-MET pogubiła cały system wartości tj. nie wiedziała kto co ile dla niej znaczył, ale to było na wejściu. Potem wszystko się ustabilizowało i te wartości poukładały się jej w głowie bardziej - jej rodzeństwo zaczęło znaczyć dla niej więcej. Jak mówi pewne przysłowie doceniamy coś dopiero wtedy kiedy to stracimy.
Sam też odczuwam coś podobnego nawet chyba na wszystkich sajko. Człowiek / roślina / zwierzę wydaję mi się równie ważne. Przez to zacząłem bardziej dbać o środowisko naturalne. Przestałem się bać śmierci. Stała się dla mnie czymś tak drobiazgowym w obliczu tej całej nieskończoności. A co do uciekających literek. Spojrzałem raz na opakowanie jakiegoś batona (też na 4-HO-MET) i literki zaczęły uciekać jak robaczki. Po dłuższej lustracji tego zjawiska okazało się, że to prawdziwe robaczki. %-D
Posty: 479 Strona 48 z 48
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości