Najbardziej wizyjny dysocjant?

Substancje psychoaktywne, których działanie polega na osłabieniu transmisji bodźców zewnętrznych do mózgu.
Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 65 Strona 1 z 7
Rejestracja: 2014
  • 87 / 1 / 0

Witam.
Od jakiegoś już czasu planuję wybrać się w dalszą "podróż", jednak zawsze trafiam jak kulą w płot, i "zostaję" na ziemi.
Z własnych doświadczeń i czytania hypka zdaje mi się, że dysocjanty mają największy potencjał w tym kierunku; psychodeliki (oprócz DMT, do którego nie mam dostępu, no i mówmy o legalnych odczynnikach) nie są podróżogenne, że się tak wysłowię, po prostu nadinterpretowują rzeczywistość, a przy zamkniętych oczach ewentualnie idzie zauważyć fraktalopodobne imaginacje.
Jak narazie w dziale dysocjantów moje doświadczenia wyglądaja tak
MXE; opisywałem nawet na hypku, w skrócie albo ja na to dziwnie reaguje (nie byłaby to pierwsza taka substancja), albo kiepski sort mam. Przy mniejszych dawkach (30-40mg p.o. uczucie upojenia alco, przy większych, przekraczających niestety nawet te, które najczęściej kończą się hospitalizacją czuję po prostu w.urwienie i lekkie schizy). Ten więc sort, który testowałem bynajmniej nie podbił mi serca, więc przed poszukaniem lepszego postanowiłem tu napisać.
DXM; wszystko co osiągnąłem przy 3 plateau to przesuwające się przed oczami tekstury, a przed wkroczeniem na wyższe powstrzymuje mnie min. uczucie odmóżdżenia na drugi dzień i podczas całego tripu uczucie, jakbym zaraz miał :kotz: . Ale jeśli tędy droga... czemu nie
3-MeO-PCP się ostatnio pojawiło, może w to warto iść? Nie miałem okazji testować, a z tego co przeglądałem to bardziej idzie w stronę psychodelików.
W każdym razie jeśli znalazłby się jakiś "ktosik obłąkany" , który miałby ochotę wskazać kierunek do jakiejś dalszej ekspedycji byłbym wdzięczny...
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 703 / 39 / 0

3-MeO-PCP to zdecydowanie nie jest to czego szukasz. Ani difenidyna, ani MXP (choć co do tego ostatniego mogę się myslić). 4-MeO-PCP i wszystko, co teraz po difce i MXP będzie wychodzić na twoim miejscu na razie bym sobie odpuściła, bo to coraz bardziej idzie w stronę mieszanego opio-dysocjacyjnego działania.
Anywhoo.

Jeżeli w grę wchodzą tylko legalne rzeczy, to możesz próbować dalej z kaszlakiem.
Popróbuj różne warianty (jedzenie całości na raz vs rozkładanie tego na mniejsze dawki), aviomarin na mdłości, antyhistaminy, czasami pomaga alkohol lub trawa (a niektórym wręcz odwrotnie - szkodzi - trzeba sprawdzić na sobie.)

Chyba czaję o co ci chodzi z tym "zostaniem na ziemi". Z deksem czasami jest tak, że mniejsze dawki dają ci intensywniejsze wrażenie podróży, niż większe. Wsjo zależy od set&settings i kondycji organizmu. Ja np. mam jednego przekurwazajebistego tripa na deksie na dziesięć średnich/chujowych. Biorę dość rzadko. Przez ostatnie dwa lata kilka razy w roku, wcześniej średnio dwa razy w miesiącu. Na samym początku (przez pierwsze poł roku tripowania) około trzy razy na miesiąc i wtedy loty były lepsze, no ale to może dlatego, że młody organizm był %-D

Jeżeli to nie pomoże - pobaw się w miksy dyso i psychodelików. To jest duże pole do doświadczeń, bo nawet mała zmiana w proporcjach miksu dwóch substancji może dać diametralnie różne rezultaty.

Jeżeli się nie boisz trochę zaryzykować i skombinować sobie szałwię (albo pojechać na weekend gdzieś, gdzie jest legalna - bezpieczniejsza opcja) - spróbuj - i... nie będę się rozpisywać nawet. Gorąco radzę - spróbuj i napisz, jak ci się udał lot. Mała szansa, że cię to rozczaruje. :-)

Tylko rób przerwy co najmniej tygodniowe, a najlepiej jeszcze dłuższe, pomiędzy kolejnymi próbami, bo inaczej to nie będzie miało większego sensu.

To tyle. Jak mi coś jeszcze wpadnie do głowy to napiszę. Udanych eksperymentów :-)

Kanadyjczyk w stanie terminalnym składa podanie o dostęp do psylocybiny

Hartle próbował wszystkiego, od leków przeciwlękowych po medytację, ma jednak nadzieję na bardziej trwałe rozwiązanie, które pozwoliłoby złagodzić odczuwany przez niego lęk, dlatego został jednym z kilku śmiertelnie chorych Kanadyjczyków, którzy apelują do minister zdrowia o specjalne zezwolenie, które pozwoliłoby im na używanie nielegalnej substancji obecnej w „magicznych grzybkach”.

Proces naukowców z BioInfoBank uprawiających konopie indyjskie zacznie się od nowa

Gdański sąd „odesłał” do ponownego rozpatrzenia sprawę pracowników instytutu badawczego, którzy prowadzili uprawę konopi indyjskich na Pomorzu. Oskarżeni przekonywali, że plantacja miała służyć do celów czysto naukowych, ale rośliny zabezpieczyła policja i według prokuratury, mieli dopuścić się produkcji narkotyków na znaczną skalę.
Rejestracja: 2012
  • 33 / / 0

Polecałbym ci próbować jeszcze raz z MXE. Po pierwsze mogłeś faktycznie mieć gorszy sort, a po drugie jeśli odmierzałeś dawki na oko bardzo możliwe jest, że nie trafiłeś w tę właściwą ;-)
Wiem po sobie, moje pierwsze tripy na MXE to było albo za mocno, albo tak słabo że ledwo szło poczuć cokolwiek. Według mnie efekt dużo lepszy, no i przynajmniej nie trzeba się męczyć z połykaniem tabletek Acodinu.
Rejestracja: 2007
  • 3739 / 43 / 0

DXM. 6 godzin nieprzerwanych, zmieniajacych sie wraz ze sluchana muzyka wizji po 900 mg to to, czego nigdy nie zapomne i czego nigdy nie doswiadczylam po zadnym innym narkotyku. Moze jeszcze kiedys dane mi bedzie, choc nie w najblizszej przyszlosci. To tyle, jesli pytasz o wizje, odpowiadam tak, jak ja rozumiem to slowo.

eso

Rejestracja: 2009
  • 3957 / 152 / 0

DXM i MXE sa gites jak trip pojdzie w dobra strone ale chyba jednak szalwia jest bezkonkurencyjna. mnie jej moc przerasta, mozg rozjebany.
Rejestracja: 2009
  • 1864 / 55 / 80

To czego szukasz to Szałwia i ketamina, a legalne RCki dupa cicho.
Rejestracja: 2014
  • 316 / 4 / 0

BXM miecie wszystko. %-D
Rejestracja: 2014
  • 5 / / 0

w najdalsze i najbardzie pojebane tripy zabierał mnie kiedys butapren mowie całkiem powżnie ale strasznie mozg niszczy MXE na 2 miejscu DXM nie brałem pozrdawiam.
Rejestracja: 2014
  • 19 / / 0

MXE! Moment w którym spróbowałem po raz pierwszy tej sub. zostawiło po sobie pewien odcisk w mojej głowie...

W sumie szkoda że próbowałem tylko MXE i DXM...
Rejestracja: 2010
  • 35 / / 0

MXE w moim przypadku zdecydowanie mniej wizyjny niż DXM. Wizje, jeżeli się pojawiały, miały bardziej charakter "odczucia" miejsca, czy też przekazu. Inaczej niż w przypadku DXM.
Posty: 65 Strona 1 z 7
Wróć do „Dysocjanty”
Na czacie siedzi 1329 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość