4-AcO-DiPT; Ipracetyna

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 70 Strona 7 z 7
Rejestracja: 2006
  • 3491 / 27 / 0


Raoull pisze:
derb pisze:
Tego nie ma sensu brać mniej niż 40mg. Dopiero wtedy pokazuje swoje unikatowe działanie.
Skwituje to tak. HUJ. Nie ma czegos takiego jak unikatowe dzialanie w psychodelikach.
Gdybym Cię nie kojarzył to bym powiedział, że chyba niewiele psychodelików próbowałeś.
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 857 / 1 / 0


Oj probowalem wlasnie duzo. Chcialem jedynie poznac wasze zdanie bo ja rozkminiam to troche inaczej.
Poza tym bylem zfazowany i chyba myslalem calkiem o czyms innym. Przepraszam.
@platyna
O taka wypowiedz mi chodzilo chociaz i tak lekko bede upieral sie przy tym, ze kazdy przezywa i przechodzi podroz na swoj sposob a te wszystkie opisy i klasyfikacje sa tylko czesciowo prawdziwe i maja odwzorowanie w rzeczywistosci.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 357 / / 0


Raoull pisze:
Skwituje to tak. HUJ. Nie ma czegos takiego jak unikatowe dzialanie w psychodelikach.
Na poczatku chcialem Cie spytac czy probowales jakiegos dipta, bo naprawde czuc wielka roznice.

Ale jak sobie teraz kminie, to masz racje. Nie jest to unikalne. 4-ho-met, 2c-p, grzyby w sporych dawkach, najlepiej polaczonych z marihuana, potrafily u mnie wywolac podobne efekty soniczne.
Rejestracja: 2010
  • 663 / 11 / 0


Spróbowałem przedwczoraj 50mg i co ciekawe było to moje najsilniejsze przeżycie jak do tej pory, silniejsze od 80mg hometa na podkładzie 1,5mg 25D-NBOMe. 25mg tej substancji to nic, po prostu nie działa jak powinno, 50mg i więcej daje oczekiwany efekt. Jeszcze dochodzę do siebie po tym co się stało, zasnąłem dopiero po jakichś 20 godzinach od przyjęcia substancji. Wszystkie rzeczywistości, cała świadomość rozpadła się na kawałki i złożyła na nowo. Twórcy Matrixa idealnie przedstawili w swoim filmie to co przeżyłem. Nasze ciała, każda czynność, każdy przedmiot, całe nasze życie to biologia, biologia to chemia, chemia to fizyka, a fizyka to matematyka, cała matematyka to nic innego jak zera i jedynki ułożone w odpowiednich kolejnościach, tworzące bardziej skomplikowane wzory. Na najgłębszym poziomie wszystko jest tylko i wyłącznie kodem zer i jedynek, a my jesteśmy robotami podłączonymi do urządzenia zaprogramowanego do percepowania tego holograficznego świata. Jesteśmy zamknięci w wielowymiarowej hiperprzestrzennej "kuli" jak więźniowie. Jesteśmy bateryjkami, trybikami, częściami bardziej złożonej maszynerii. Moje doświadczenie było czymś porównywalnym do ujrzenia przez dwuwymiarową istotę trójwymiarowego świata, czymś kompletnie niepojętym. Było to najpiękniejsze i najstraszniejsze doświadczenie zarazem. Teraz myślę, że wszyscy po śmierci wracamy do tego samego miejsca, miejsca maszyn, po prostu kabelek zostaje odłączony i budzimy się. Mógłbym pisać i pisać, ale mija się to z celem bo słowa i tak nie są w stanie oddać prawdziwości istnienia, każdy i tak będzie musiał pojąć to sam prędzej, czy później.
Rejestracja: 2010
  • 10 / / 0


pare dni temu przyjęłam `na nieświadomce` 25 mg w ciepłej wodzie z wapnem. weszło strasznie szybko, czytałam akurat hypka jak zaczęło wchodzić. miałam podobne odczucia co do INNYODINNCH, obraz mi się rozmazywał, cień firanki się poruszał, na białym suficie jasne wyraźne wzory. jakiś nieogar, musiałam się położyć, wstac , położyć, mój towarzysz przyjął tyle samo jednak był w stanie oglądać film, ja obserwowałam w tym czasie ruchy kołdry i postacie 3d na plakatach. cały świat mi przeskakiwała a razem z nim rozmowy z wujkiemp, głupie śmiechy-chichy i tak przez 3 godziny, gadanie głupot, ale całkiem przyjemne, oczywiście milion paranoi na minutę z których się śmiejesz a potem zastygasz;D zjazd miły, cev`y jakieś dziwne pod koniec, nie wzory, ale właśnie jak już ktoś wspominał, sytuacje takie jakby, mam wrażenie że `wyczyściło mi to syf z podświadomości` [;o], nie wszystkie były optymistyczne. oczywiście afrodyzjakalnie ani trochę, ale taki już ze mnie typ, a zresztą cała ta substancja podziałała na mnie bardzo dziwnie o mocno. why ?!
Rejestracja: 2008
  • 169 / / 0


moim zdaniem tryptamina do miksów bądź na chillout po mocnym tripie. Na sucho 50mg IM nie zaowocowało niczym tylko kurewskim BL, gorączki, sranie, rzyganie, poty i drgawki, pełen wachlarz za to w głowie bez rewelacji. Dokute 50mg IM po peaku ho-mipta dało miażdzace chwilowe wejście potem świetny humor i chill out przy muzyce odkrywanej na nowo, przemyślenie spraw z ho-mipta i ogólne poczucie spełnienia. Dokujnięte 50mg IM trzy razy (razem 150mg w przeciągu godziny) po miksie ho-DET, aco-DMT i meo-dalt owocowało dokładnie takimi samymi efektami. I wiem ze to strata materiału ale 1 ze takiego materiału nie szkoda a 2, moim zdaniem on właśnie do tego służy: kłuć duże dawki na tolerancji po mocnym tripie, słuchać muzyki i dochodzić do siebie. Poza tym lubie sie kłuć.
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2011 przez shroom joker, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2009
  • 5065 / 193 / 8


@shroom joker: Trzeba się gdzieś przejść, by poczuć zmieniającą się aurę miejsc. To charakterystyczne dla DiPTów.
Rejestracja: 2011
  • 2362 / 8 / 0


Shroom Joker: czułeś w ogóle tę trzecią dawkę? Jak ja waliłem tryptaminy im to tej trzeciej zazwyczaj nie odczuwałem w głowie, tylko bardzo mocny bl. Tę tryptaminę najlepiej walić z dziewczyną %-D
Rejestracja: 2008
  • 169 / / 0


no niestety nie %-D tez załowałem ze nie walneliśmy tego na 1-2 razy, za to dobry humor pozostał, kolega co tego dnia znacznie mniej wyćpał zjadł parę mg doca, leżał na podłodze w schronisku i opowiadał takie żarty że spadaliśmy z łóżek wszyscy. ja przy takim dokładaniu im bodyloadu praktycznie nie mam.

@derb: no muszę przyznać że gdy wrzuciłem ową tryptaminę po peaku ho-mipta i byłem tez chwile na spacerze to byłem nim zachwycony, ale myślałem bardziej ze to zasługa homipta
Ostatnio zmieniony 18 grudnia 2011 przez shroom joker, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2012
  • 23 / / 0


testowane w klubie na psiakach przy konkretnym deko

przygotowane kilka bombek o roznej wadze (na erowidzie pisali ze jedna z nielicznych trypek ktora mozna dorzucać bez straty mocy)

pierwsza bombka 40 mg, ładowanie bardzo szybkie bo ok. 15-20 minut i mega euforyczne wejscie (co dosc dziwne bo 2 h wczesniej kilka sniffow mefskiego na biforze poszlo), wizu praktycznie brak, po godzinie dorzucone pol blottera lizarda ktore podbiło mentalne i wizualnie tripa, po ok. 2 h pah ! spadek energii i euforii wrecz natychmiastowy, pozostalo tylko kwasowe zmielenie, po chwili zastanowienia poleciala kolejna bombka tym razem 30 mg i znowu bardzo szybkie ladowanie doslownie 15 minut i jak po sniffie dobrego euforyka podbicie energii i empatii, po kolejnych dwoch godzinach skakania znowu natychmiastowy spadek sił do skakania, chwila rozkminy i poszla bombka 60 mg.

i tu sie stala rzecz dziwna, czekanko 15 minut i nic, pol godziny - nic, stwierdzilem ze jednak chyba dorzucanko bez konca nie ma tu sensu, i nagle po ok 40 minutach srogie wejscie wizualne, bylo tak gęsto i mocno ze przez chwile myslalem ze to jakas sztuczka wizualno-laserowa ekipy robiacej party (akurat puscili wodne wizuale, do tego polecialy wodne, plumkajace dzwieki ktore w polaczeniu z laserami tworzyly taka synestezje ze czulem opor na ciele od "pluskajacej wody" niczym opór wiatru na ciele podczas srogiej wichury :old: ) po ok. godzinie wyszedlem z klubu obczaic na ile srogie sa oevy i az musialem usiasc na 15 minut zeby to ogarnac ;-) )

tak na moje oko niewiele brakowalo do przegiecia (zreszta czlowiek od ktorego dostalem ta trypke mowil ze byl po niej hospitalizowany), latwo mozna poplynac z dorzutkami ktore chyba w jakims stopniu sie kumuluja mocą i finalnie zamiast kolejnego podbicia energii dostajemy mentalno-wizualny wpierdol na ktorym ciezko sie skacze nie mowiac juz do dogadaniu sie z kimkolwiek
Posty: 70 Strona 7 z 7
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość