dziwne objawy po paleniu

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 207 Strona 19 z 21
Rejestracja: 2012
  • 15 / 1 / 0


Mój kumpel po spaleniu nigdy nic nie mówi. Ogólnie mało mówi. Kiedyś z nim odpowiednio pogadałem to mi się przyznał, że jak jest spalony to nic nie mówi bo jest gdzieś zupełnie indziej i ma mase różnych rozkmin. To normalne, że niektórzy mało mówią po spaleniu, szczególnie jak są introwertykami.
Rejestracja: 2012
  • 72 / / 0


U mnie przeważa introwertyzm i tak właśnie to wygląda. Po mocnym boniu przez pokój może się przetoczyć kilkanaście osób, z każdym się przywitam, ale nie kontaktuję za bardzo tego co się dzieje poza mną, bo skupiam się na swoich własnych rozkminach i się nie odzywam, bo i tak nikt by nie skumał o co mi chodzi :)

Nielegalne źródło – niekaralne posiadanie

...czyli o marihuanie kupionej u dilera w celach medycznych

Firma z USA chce wprowadzić kontrakty terminowe na marihuanę

Firma z USA chce wprowadzić kontrakty terminowe na marihuanę. Poznaj najbardziej egzotyczne instrumenty finansowe na świecie!
Rejestracja: 2011
  • 2456 / 11 / 0


Mnie jak choć trochę złapie efekt stoned to nie mam ani trochę chęci aby gadać o czym kolwiek a już na pewno nie na przeciętne tematy. Jeżeli już to o polityce albo ekonomi.
Rejestracja: 2012
  • 72 / / 0


Najciekawsze, że mimo swojego pływania we własnych myślach potrafiłem jednocześnie grać z kimś w Fifę albo Tekkena na konsoli. Działo się to bardzo automatycznie i szło jak na trzeźwo, a ja tylko się martwiłem, że mam zajęte ręce i nie mogę nigdzie spisać swoich idei :D
Rejestracja: 2010
  • 1451 / 10 / 0


Ja kiedyś po upaleniu potrafiłem gadać non stop. Teraz rzadko się odzywam. Nie wiem czemu...
Rejestracja: 2012
  • 451 / 1 / 0


Spory wpływ na gadatliwość, lub nie-gadatliwość po spaleniu ma towarzystwo, np jak palisz w swojej ekipie, to z reguły się odzywasz, przewodzisz temu w jakiś sposób, albo czynnie uczestniczysz. Gorzej jak palisz z osobami, które np mało znasz, albo za którymi nie przepadasz, czy coś w ten deseń. Wtedy włącza mi się niemowa. Ale nic nie przebije akcji, jak paliłem z moim dobrym kumplem u niego w domu, spaliliśmy dwójkę we dwóch, więc ubakanie konkret. Niespodziewanie zjawił się jego starszy brat, który też miał jakieś swoje palenie, siadł z nami no i tak poszły jeszcze zw trzy lolki. Oni zaczęli gadać o jakimś swoim sąsiedzie, ja nie w temacie, więc ukurwiony jak armatka śnieżna siedzę z otwartym ryjem i słucham. Pogadali chwilę, po czym brat kumpla widząc mój przejebany stan uderzył mnie w mózg psychologicznym ciosem :D Mianowicie mówi: "dobra brat, ja będę leciał, ma robotę jutro, bla bla bla" po czym zwraca się do mnie "chyba, że chcesz, żebym został, to zostanę" i patrzy na mnie wyczekująco (dobrze wiedząc jaki mam rozpizd w głowie). A ja patrzę na niego jak ostatni zjeb i NIE POTRAFIĘ SIĘ KURWA ODEZWAĆ, żaden dźwięk nie wydawał się z moich ust, miałem w głowie PRÓŻNIĘ. Nie miałem pojęcia co powiedzieć, ta sytuacja trwała chyba ze trzy minuty - trzy minuty totalnej ciszy, czułem się jak na scenie w teatrze, gdzie jest w kurwe ludzi, a ja mam powiedzieć kwestię, której nie znam. Chyba nigdy nie czułem się róznie głupi jak wtedy :D Ale ten gość słynie z przejebanych wkręt dla zbakanych kumpli młodszego brata ;p
Rejestracja: 2012
  • 72 / / 0


boberator pisze:
Spory wpływ na gadatliwość, lub nie-gadatliwość po spaleniu ma towarzystwo, np jak palisz w swojej ekipie, to z reguły się odzywasz, przewodzisz temu w jakiś sposób, albo czynnie uczestniczysz. Gorzej jak palisz z osobami, które np mało znasz, albo za którymi nie przepadasz, czy coś w ten deseń.
No u mnie to tak nie działa, ja jestem niemową nawet w zgranej ekipie. Ogólnie trawa średnio na mnie działa, dosłownie mnie rozkłada - jedyne o czym marzę to położenie się na łóżku i wyłączenie się od reszty towarzystwa tak, żeby nikt mi dupy nie zawracał. Dlatego to nie jest mój ulubiony narkotyk :)
Rejestracja: 2010
  • 11 / / 0


Ja miałem kilka dni temu paranoję że mnie złapią, po chwili biegłem do domu prawie, bo już nie wytrzymałem presji. Jak mam sobie z tym poradzić, palić przez pewien czas tylko w domu? Rzecz w tym że mało palę i jak dotąd dopiero kilkanaście razy paliłem.

kfs

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1457 / 14 / 0


Ja też jestem introwertykiem i tak często mam jak palę w towarzystwie osób, których nie znam jakoś szczególnie dobrze to zamykam się w sobie, rozkminiam sobie różne rzeczy i mam wyjebane na resztę, dlatego najbardziej lubię palić samemu, bo wkurwiają mnie osoby, które co chwila mi przeszkadzają tekstami typu "nie zamulaj" %-D
Czasami potrafię się wkręcić w ciekawą rozmowę po spaleniu, ale to tylko z osobami, które dobrze znam i mam do nich zaufanie no i gdy nie jest to jakieś większe towarzystwo, tylko max 3-4 osoby, a najlepiej mi się rozmawia w cztery oczy.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 61 / / 0


KeFaS pisze:
Ja też jestem introwertykiem i tak często mam jak palę w towarzystwie osób, których nie znam jakoś szczególnie dobrze to zamykam się w sobie, rozkminiam sobie różne rzeczy i mam wyjebane na resztę, dlatego najbardziej lubię palić samemu, bo wkurwiają mnie osoby, które co chwila mi przeszkadzają tekstami typu "nie zamulaj" %-D
Dokładnie, to bardzo irytujące. Ja również w obcym towarzystwie lubię się zamknąć i sobie sama pochillować. A gdy ktoś mi przeszkadza, to mam ochotę mu przyjebać :gun: Tylko się wsłuchuję w co mówią od czasu do czasu i jedyne dźwięki jakie z siebie wydaję to rżenie :-D
Posty: 207 Strona 19 z 21
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 81 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości