Bodyload

Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 45 Strona 1 z 5
Rejestracja: 2010
  • 156 / 2 / 0

Czytałem, że na 2C-P wiele osób przeżywa bodyload wyjątkowo mocno. Chciałbym dowiedzieć się czemu i czy ciągnie to za sobą jakieś negatywne konsekwencje fizyczne. Jestem też ciekaw czy coś się może stać po wielokrotnym użytku. Jaki organ najbardziej cierpi? [spam]
Rejestracja: 2009
  • 5105 / 199 / 8

Moją teorią jest, iż bodyload to deregulacja systemu nerwowego, pewnego rodzaju "luka", gdy egzogenna substancja wytrąca z receptorów naturalną człowiekowi substancję. Sądzę, że jest to efekt bezpośrednio "szoku" po przywiązaniu się nowej cząsteczki, gdyż różne substancje mają różny bodyload. Sygnały docierające z peryferiów organizmu są "rozkodowywane wg. nowego klucza" (taka jest IMO funkcja receptorów 5-HT), więc są dla mózgu niepokojąco odbiegające od normy (choć nic nienormalnego się faktycznie naszemu ciału nie dzieje). Mózg, jak każdy inny impuls, który powinien nas niepokoić, przedstawia w wyszczególniony sposób, czyli dyskomfortem.

Podejrzewam, że z samego tego procesu nie ma żadnych konsekwencji w długiej perspektywie.

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Coraz więcej narkotyków na „czarnym rynku". Policja skonfiskowała od stycznia blisko pół tony

Kujawsko-Pomorska policja zarekwirowała w tym roku już blisko 460 kg środków odurzających - to głównie marihuana i amfetamina. Wzrosła też liczba postępowań prokuratorskich dotyczących przestępczości narkotykowej.
Rejestracja: 2010
  • 351 / / 0

raczej skłaniam się ku teorii opisanej w poście wyżej, jednak jeszcze do niedawna uważałem że bodyload to po prostu objaw "zatrucia" - szkodliwa substancja podrażnia układ pokarmowy, przedostaje się do krwiobiegu gdzie powoduje szereg negatywnych efektów.

O długofalowych powikłaniach poszukaj na forum, podobno 2C-P może wywołać zapalenie żył, jednak sam bodyload raczej nie powoduje żadnych uszkodzeń.
Rejestracja: 2011
  • 2362 / 10 / 0

@surveilled: A ja podejrzewam, ze to zwyczajne pierdolenie. W organizmie znajduje się spora liczba receptorów serotoninowych, nie tylko w oun, które wpływają na jego funkcje. Podawanie zewnętrznego agonisty, który nierównomiernie je pobudza powoduje zaburzenia w jego pracy. Każda substancja cechuje się innym stopniem powinowactwa do określonych podtypów receptorów, stad różne natężenie bl. Dzieje się wiele, od zwiększenia akcji serca, po wazokonstrykcję, możliwe zapalenie żył. Bardzo znanym efektem jest również zwiększenie produkcji wydzieliny oskrzelowej. Poza tym przy przedawkowaniu biegunka i wymioty ( to na skutek zwiekszonej impulsacji serotoninergicznej w układzie pokarmowym. To oczywiście tylko niewielka część mozliwych efektów. Idąc surveilled Twoim tokiem rozumowania skręt po opioidach też nie jest niczym niepokojącym i faktycznie nic się nie dzieje... Proszę Cię...

zbędny cytat - surveilled
Ostatnio zmieniony 22 grudnia 2011 przez derb, łącznie zmieniany 2 razy.
Rejestracja: 2010
  • 182 / 2 / 0

trwałe oddziaływanie na psychikę też jest możliwe , ponieważ silny bodyload u niektórych osób może być przeżyciem traumatycznym i jak każde przeżycie traumatyczne może pozostawić po sobie ślad np. w postaci zaburzeń nerwicowych
Rejestracja: 2009
  • 5105 / 199 / 8

derb pisze:
A ja podejrzewam, ze to zwyczajne pierdolenie.
Klasyk.
derb pisze:
W organizmie znajduje się spora liczba receptorów serotoninowych, nie tylko w oun, które wpływają na jego funkcje.
Owszem, ale chodzi mi o te, które odpowiadają za percepcję otoczenia i własnego organizmu - a te głównie biorą sobie za cel psychodeliki.
derb pisze:
Podawanie zewnętrznego agonisty, który nierównomiernie je pobudza powoduje zaburzenia w jego pracy. Każda substancja cechuje się innym stopniem powinowactwa do określonych podtypów receptorów, stad różne natężenie bl.
To oczywistości. "Zaburzenie" to bardzo ogólny termin, nie zawsze oznacza zagrożenie integralności układu, tudzież cokolwiek, jakkolwiek złego.
derb pisze:
Dzieje się wiele, od zwiększenia akcji serca, [...] To oczywiście tylko niewielka część mozliwych efektów.
Z tym się zgadzam. Te efekty jednak nie są niepokojąco groźne. Poza zapaleniem żył, ale to chyba cecha fenetylamin 2C-x, czyż nie? Przecież są one bardzo drażniące dla tkanek, z którymi się zetkną, więc gdy często krążą we krwi, podrażnienia uwydatniają się. Nie jest to zatem konsekwencja bodyloadu, a samego przepływu substancji w organizmie.
derb pisze:
Idąc surveilled Twoim tokiem rozumowania skręt po opioidach też nie jest niczym niepokojącym i faktycznie nic się nie dzieje... Proszę Cię...
Skręt po opioidach to, wg. mojej wiedzy, skutek downregulacji receptorów opioidowych. Wraz z częstym ich użytkiem więcej receptorów staje się aktywnymi (może się tworzą? - nie znam się), by zbalansować większą ilość ligandów w płynach ustrojowych. By balans został zachowany, każdy receptor, z pojedyncza, nadaje słabszy sygnał. Gdy opioid zostaje odstawiony, endogenne opioidy nie są już w stanie związać się z zaistniałą ilością receptorów. Proporcjonalnie mniej receptorów jest aktywnych, do tego każdy receptor nadaje słabiej - zatem efekt jest niewystarczający dla podtrzymania witalnych funkcji tego układu - układ zawodzi. Taka sytuacja jest dużo bardziej długotrwała, a długoterminowy brak funkcjonalności tak podstawowego układu jest groźny i może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.

15-to minutowa przerwa w układzie odpowiedzialnym za percepcję i kognicję nie wygląda groźnie, w porównaniu. Zwłaszcza, że nie dochodzi do zmian w ilości, albo potencjale receptorów. Ile ludzi zmarło od odstawienia opioidów, a ile od przyjęcia psychodelików?

Ale, wiadomo - wszystko się może zdarzyć ("cechy osobnicze").
Rejestracja: 2011
  • 2362 / 10 / 0

surveilled pisze:
Owszem, ale chodzi mi o te, które odpowiadają za percepcję otoczenia i własnego organizmu - a te głównie biorą sobie za cel psychodeliki.
Receptory 5ht2a (jeden z podtypów warunkujących działanie psychoaktywne) znajdują się poza oun także w układzie pokarmowym, naczyniach krwionosnych. Są także obecne w płytkach krwi
surveilled pisze:
"Zaburzenie" to bardzo ogólny termin, nie zawsze oznacza zagrożenie integralności układu, tudzież cokolwiek, jakkolwiek złego.
Samo naruszenie homeostazy jest dla organizmu czymś złym
surveilled pisze:
oza zapaleniem żył, ale to chyba cecha fenetylamin 2C-x, czyż nie? Przecież są one bardzo drażniące dla tkanek, z którymi się zetkną, więc gdy często krążą we krwi, podrażnienia uwydatniają się. Nie jest to zatem konsekwencja bodyloadu, a samego przepływu substancji w organizmie.
Naprawdę myślisz, że kilka-kilkanaście miligramów substancji rozpuszczonej w sporej ilości płynów ustrojowych osiąga stężenie drażniące dla tkanek? Chyba te święta źle na Ciebie wpływają %-D

Rozregulowanie endogennego układu opioidowego to inna sprawa. Dostarczając egzogenny ligand przez określony czas oszukujesz organizm, który następnie przestaje produkować endogenne ligandy na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Skoro ma ich od chuja to po co ma jeszcze więcej produkować?

edit: poza tym zbyt mocne obciążenie receptorów powoduje niestety obniżenie ich ilości i "downregulation"
15-to minutowa przerwa w układzie odpowiedzialnym za percepcję i kognicję nie wygląda groźnie, w porównaniu. Zwłaszcza, że nie dochodzi do zmian w ilości, albo potencjale receptorów.
Dochodzi, a tolerancja to niby co?
Ostatnio zmieniony 22 grudnia 2011 przez derb, łącznie zmieniany 2 razy.
Rejestracja: 2009
  • 5105 / 199 / 8

derb pisze:
Receptory 5ht2a (jeden z podtypów warunkujących działanie psychoaktywne) znajdują się poza oun także w układzie pokarmowym, naczyniach krwionosnych. Są także obecne w płytkach krwi
Stąd symptomy bodyloadu - mdłości i wymioty, wazokonstrykcja. Podejrzewam, że przy zranieniu podczas działania psychodelików krew krzepłaby szybciej - z tego, co zrozumiałem, agonizm 5-HT2A stymuluje agregację - wiązanie się płytek krwi między sobą. Jak na moje oko - bez tragedii.
derb pisze:
Samo naruszenie homeostazy jest dla organizmu czymś złym
Jak przyjmiesz więcej wody, niż wydalisz - uznałbym to za wykroczenie ponad normę, więc zjawisko pozytywne.
derb pisze:
Naprawdę myślisz, że kilka-kilkanaście miligramów substancji rozpuszczonej w sporej ilości płynów ustrojowych osiąga stężenie drażniące dla tkanek?
Po tym, co 2C-E robi z nosem (a z 2C-P ponoć jest jeszcze gorzej) - tak, jeśli dokonuje się tego często. Być może wazokonstrykcja także gra jakąś rolę w tym procesie, skupiając substancję w głównych żyłach. Masz inną koncepcję genezy tego zjawiska, @derb?
derb pisze:
Rozregulowanie endogennego układu opioidowego to inna sprawa. Dostarczając egzogenny ligand przez określony czas oszukujesz organizm, który następnie przestaje produkować endogenne ligandy na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Skoro ma ich od chuja to po co ma jeszcze więcej produkować?
http://en.wikipedia.org/wiki/Opioid_dependence pisze:
studies suggest a permanent dysregulation of the endogenous opioid receptor system after chronic exposure to opiates
derb pisze:
edit: poza tym zbyt mocne obciążenie receptorów powoduje niestety obniżenie ich ilości i "downregulation"
Przeanalizuj etymologię słowa "downregulation". Obniżenie ilości receptorów to neurotoksyczność.
derb pisze:
Dochodzi, a tolerancja to niby co?
Tolerancja to skomplikowany proces, znam wiele koncepcji na temat jej powstawania i żadnej nie uznałem za pewną. Nie chcę się wypowiadać w tej kwestii, celem uniknięcia dezinformacji. Z obserwacji mogę powiedzieć tylko, że nie przyczynia się do uszkodzeń układu serotoninergicznego, bo te są łatwo zauważalne.
Rejestracja: 2011
  • 2362 / 10 / 0

surveilled pisze:
Jak przyjmiesz więcej wody, niż wydalisz - uznałbym to za wykroczenie ponad normę, więc zjawisko pozytywne.
Nie, bilans wody ustroju dąży do zera. Przyjmujesz tyle ile wydalasz utrzymując w miarę stały poziom nawodnienia
surveilled pisze:
Po tym, co 2C-E robi z nosem (a z 2C-P ponoć jest jeszcze gorzej) - tak, jeśli dokonuje się tego często
wsyp 20mg 2c-e do litra wody i zakropl sobie oczy roztworem. Nie poczujesz tego na wrażliwej sluzówce. Jak dla mnie wazokonstrykcja może grać kluczową rolę w tym procesie. Lecz ważny jest też mechanizm jej powstawania. Osobiście zapalenia żył dostawałem tylko przy serotoninergikach (2c-x, dox, może niektórych tryptaminach). Nigdy nie dostałem takowego na skutek użycia stymulantów, które oddziałują na naczynia krwionosne poprzez receptory adrenagiczne. Nie można skupic substancji głównie w żyłach, to niemożliwe. Substancja może osiągać różne stężenie w okreslonych tkankach, ale będąc rozpuszczona we krwi jest rozpuszczona w niej równomiernie.
Rejestracja: 2009
  • 5105 / 199 / 8

Zamknijmy temat definiowania terminu "zaburzenie" - ten termin sugeruje istnienie jednego, jedynego właściwego schematu omawianego przypadku i, moim zdaniem, jest w dziedzinie neurofarmakologii nieco zbyt tendencyjny. Ma wydźwięk negatywny, sugeruje nieprawidłowość i ułomność określonego nim zjawiska. Uważam, że niektóre odstępstwa od standardowych schematów mogą dać relatywnie lepsze efekty i sugerowanie "z góry" ich ułomności jest nierzetelne i nieprofesjonalne. Nic nigdy nie jest bezwzględnie właściwe.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zakrzepica_żył_głębokich -> być może to zbyt częste stymulowanie agregacji płytek krwi jest powodem?
Posty: 45 Strona 1 z 5
Wróć do „Fenyloetyloaminy”
Na czacie siedzi 41 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości