Hybrydowa metoda ekstrakcji buprenorfiny

Syntetyczny opioid, będący jednocześnie agonistą oraz antagonistą receptorów opioidowych.
Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 139 Strona 14 z 14
Rejestracja: 2010
  • 2214 / 322 / 0


@sprawdzone_info pewnie jak to bywa praktyka i potrzeba czyni mistrza ;) Noszę od roku plaster i raptem ze 3 razy potrzebowałem użyć, ale czuję, że teraz się przyda i to nawet nie jeden...

Scalono - iuhanna

przetestowałem metodę i faktycznie wydajna i szybka, mimo, że nie zrobiłem tego extra knota. Znalazłem jakąś starą wielkanocną świeczkę w kształcie jajka i przygotowanie całości nie zajęło mi więcej niż 5-8 min (pierwszy raz). Po odparowaniu wody i chyba w całości spirytu bo nic nie waliło nim, zostało tak ok. 3ml mleczno-przejrzystej cieczy. Same matryce nie zrobiły się idealnie przeźroczyste i chyba klej na nich został. Co do podania bupry iv, to faktycznie jest różnica niż przy doustnym, ale szczerze, to ciągle brakuje efektu rekreacyjnego :( Strzeliłem i czułem się trochę odrealniony przez chwilę..fakt, że parę godzin wcześniej brałem 2mg na dziąsło i to już we mnie buzowało. Z powodu braku jakiegokolwiek ujebania ze strony bupry na moim organizmie zostaje przy klejeniu plastrów na dziąsła bo imho nie opłaca kuć sobie łap.
Rejestracja: 2016
  • 478 / 15 / 0


a tak zapytam czy zamoczenie matrycy w kwasie solnym i odparowanie potem go do zera to dobra metoda?
w sumie wtedy byłaby bupra hcl

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Polskie leki przerabiane w Czechach na narkotyki. 5 osób zatrzymanych za produkcję metamfetaminy

Pięć osób, obywateli czeskich, zatrzymała na początku lutego policja z Jesenika. Są zamieszani w proceder sprowadzania i przerabiania leków z pseudoefedryną z Polski. To efekt długotrwałej pracy operacyjnej policjantów kryminalnych.
Rejestracja: 2016
  • 120 / 11 / 0


@up, nie bo zostanie w cholerę kleju na powierzchni, na której odparowywałeś wodę. Taki sposób nie wyjdzie.
Rejestracja: 2012
  • 92 / 2 / 0


Przerabiam podobnym sposobem i rzeczywiście polecam, próbowałam też i wodny i po prostu spirytusowy, wodny to ledwo, co bupry wychodziło*, spirytusowy lepiej, ale i tak ten hybrydowy najlepszy. Główna różnica u mnie to taka, że nie używam podgrzewacza, bo nie mam i po prostu trzymam puszkę - mój chłopak zrobił rączkę nacinając z równej odległości z dwóch stron w taki sposób, że da się dwa "paski" połączyć i trzymać. Jak kiedyś zrobiłam tak, robięc jeden pasek to nie dało się trzymać, zbyt niestabilne.
Swoją drogą raz rozlałam trochę spirytusu, już dosyć dawno, i zajęła się kuchenka, tzn nie było na niej za bardzo nic palnego więc jedynie spirytus płonął, ale ognia było sporo i chyba zatrzęsła mi się dłoń i reszta bupry ze spirytusem chyba się wylała, albo nawet puszka mi spadła i jeszcze więcej ognia :D, dobrze, że absurdalnie umiem w takich sytuacjach zachować zimną krew, tzn jak dzieje się coś podobnego, co normalnie powinno mnie przestraszyć, to absurdalnie i bezmyślnie potrzebuję najbardziej racjonalnie jak się da. Może musi być jakaś odmiana, bo na co dzień zupełnie nie mam opanowania. Już miałam sytuację, że sobie mikser we włosy wkręciłam, a w szkole, że koleżanka dobiła się głową na szafkę zbiegając po schodach i siedziała w kałuży krwi, tak samo zareagowałam, kij wie czemu racjonalnie i spokojnie już wzywałam pomoc, gdy jeszcze nikt nie otrząsnął się z szoku i cała moja klasa stała bez ruchu i patrzyła.

Wracając do tematu ta metoda też jest fajna, bo jak robiłam tylko na spirycie i później dodawałam wody zawsze strasznie piekły żyły, a tu wydaje mi się, że przy drugim - wodnym - etapie odparowujemy resztę spirytusu, który w końcu ma niższą temperaturę wrzenia, i roztwór jest łagodniejszy dla intravenousowych** celów

*ja to raczej i tak biorę przeciwbólowo, bo muszę, więc czasem ciężko mi też ocenić efekty.
**nie wiem czemu, ale napisane tak teraz kojarzy mi się ze słowem "weneryczny" wtf --"
Rejestracja: 2018
  • 876 / 160 / 2


Używacie zwykłej wody przegotowanej czy specjalnej do iniekcji? To jest jakaś różnica przy buprenorfinie tak jak (podobno) przy morfinie?
Czy plasterek trzeba gotować do czasu aż będzie całkiem przeźroczysty?

Swoją drogą, prośba do moderatora działu, żeby może podwiesić ten temat. Maszynka jest super zarówno do bupry jak i do innych substancji. Gdybym wcześniej o niej wiedział to bym się nie męczył gotując majkę czy oxy na łyżce. Dlatego temat powinien być bardziej widoczny.
Rejestracja: 2014
  • 1479 / 276 / 0


Zwykłej przegotowanej.

Do całkowitej przezroczystości nie, najpierw robi się mglisty, potem biały, potem stopniowo ten klej zaczyna się na nim "kłaczyć" i schodzić.

Co do podwieszenia - ja tu dopiero wróciłam po lekkiej nieobecności i nie chcę za bardzo się panoszyć, jednak wezmę to pod uwagę w dziale. ;-) Rzeczywiście jest niezła, największą zaletą jest to, jak szybko się nagrzewa i stygnie. Jest jednak tak leciutka... U mnie miewa problemy ze stabilnością, ale to kwestia docięcia.
Rejestracja: 2018
  • 876 / 160 / 2


Czyli dobrze robiłem, tzn gotowałem z 10 minut na "małym ogniu" nie doprowadzając do wrzenia (samą wodą, boję się podgrzewania spirytusu, żeby nie spalić chałupy %-D , ale plaster po wyjęciu był właśnie biały, więc myślałem, że jednak za krótko go gotowałem, ale skoro już go wyjąłem to położyłem na dziąsło na godzinę, a roztwór puknąłem w żyłę. Trochę zapiekło przez kwasek, ale ogólnie dobrze weszło, pojawiła się nawet lekka euforia i trochę mnie wygrzało na początku. Dawka 1mg jest dla mnie idealna na obecny moment. Przez kilka dni poobserwuje jak się będę na niej czuł i zacznę stopniowo zmniejszać. Niestety przeciwbólowo jeszcze nie działa tak jak powinna.

Martwi mnie właśnie ten klej. Niby roztwór po przefiltrowaniu jest czysty i klarowny, nic w nim nie pływa, ale trochę się obawiam o żyły.

Co do stabilności maszynki to myślę, że wystarczy ją przykleić do jakiegoś talerzyka lub czegoś podobnego, bo rzeczywiście łatwo przez przypadek strącić wszystko ręką.
Rejestracja: 2019
  • 10 / / 0


Mam pytanie o plastry melodyn. Czy one nadają się do brania P.O czy trzeba przeprowadzać ta ekstrakcję i wtedy dawać to pod język ?
Rejestracja: 2008
  • 799 / 14 / 0


Ostatnio z braku spirytusu spożywczego (lepiej go wypić nota bene) użyłem glikolu propylenowego. Też dało radę, choć trochę dymiło. Zachęcam do eksperymentów, glikol jest znacznie tańszy. Pewnie i gliceryna apteczna dałaby radę...

-------------------------------------------

Proszę scalić.
Tak sobie pomyślałem, że glikol nie jest jednak najlepszym pomysłem, bo przecież w tak dużej temperaturze, oprócz bupry, może się też więcej kleju rozpuścić...

Scalono. taurinnn

Po raz kolejny proszę o scalenie, wybacz słodki moderatorze %-D
Przypomniał mi się patent sprzed lat, który bije na głowę powyższe rozwiązanie wygodą, o ile nie ćpamy dwóch plastrów na raz. Korzystałem z niego przez czas pewien i był to sposób najdoskonalszy.
Jest to w zasadzie bezpieczna maceracja, o której wspominał @DexPL , o ile dobrze pojąłem jego ideę. Ciachamy plasterek z określoną zawartością substancji, czyli np. pocięty cały najmocniejszy, czyli 40mg do słoiczka wypełnionego np. 80ml wódki (a może, kurwa, spirytusu), nie pamiętam czy zakwaszonej. Trzymamy kilka dni co jakiś czas bełtając, szturchamy kijkiem, albo drugim końcem widelca. Trzymamy w ciepłym miejscu - kaloryfer, albo wnętrze peceta. Zakładamy, że połowa substancji przejdzie do roztworu.
Aby szczelić, pobieramy odpowiednią objętość i odparowujemy alkohol, może być na puszcze, z tytułowego wątku. Możemy też dolać wody, by co trzeba wypłukać i by więcej było w szczykafce. "Zużyte" plastry składujemy w innym słoiczku, kiedyś jeszcze się przydadzą.

Scalono #2. taurinnn
Posty: 139 Strona 14 z 14
Wróć do „Buprenorfina”
Na czacie siedzi 49 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość