Pierwszy raz z benzydaminą

Deliriant. Nazwy generyczne: Tantum Rosa, Tantum Verde, Difflam
Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 298 Strona 25 z 30
Rejestracja: 2011
  • 668 / 4 / 0


Zdecydowanie na początku polecam brać z kimś - całkiem przyjemne gdy obie osoby mają tę samą fazę, widzą to samo itp.
Rejestracja: 2007
  • 2744 / 25 / 0


I wzajemnie się wkręcają %-D

Substancje psychodeliczne, podobnie jak marihuana, mają potencjał medyczny

Polskie Towarzystwo Psychodeliczne powstało niecały miesiąc temu. Skupia terapeutów, lekarzy i psychologów zainteresowanych potencjałem medycznym psychodelików. Jan Smoleński rozmawia o ambitnych celach towarzystwa z jego współzałożycielką, Agnieszką Sieniawską.

Narkotyki z tabletek na katar, dostępnych bez recepty w każdej aptece. Tropy prowadzą do polityki

Dziennikarze portalu GazetaWroclawska.pl i Superwizjera TVN ujawniają kulisy międzynarodowego narkotykowego biznesu na wielką skalę.
Rejestracja: 2013
  • 30 / / 0


Za pierwszym razem zarzuciłem 3 saszetki ,bez pierdolenia wsypałem 3 sasze zalałem wodą i wypiłem (co potem okazało się idiotyzmem ,już wiem co tyle soli potrafi zrobić ) . Pierwsze 30 minut lajtowe ,czuć już to odurzenie na twarzy . Dodam że byłem z ziomkiem który był czysty . Po około 40 minutach weszliśmy do carrefoura a jako że ja miałem plecak i nie było gdzie go zostawić to zostałem i usiadłem na ławce . I wtedy właśnie się zaczęło ,jakiś dziwny odgłos cały czas mnie prześladował EFEKT RURY haha :D ciężko było chodzić ,pojawiły się "wzorki" i było całkiem przyjemnie ,lekkie haluny jak po avio . Po około 3 godzinach poczułem tak jakby mnie puszczało więc ziomek poszedł w chate a ja jeszcze na krótki spacerek i wtedy się na peawdę zaczęło ! Haluny słuchowe mnie nękały cały czas ,ale czułem że benza dopiero zaczęła działać ,i tak chodziłem z godzinkę ,będąc niedaleko domu usiadłem na przystanku przy starym dworcu pkp I TU SIĘ ZACZYNA LOTA . widziałem przez 3 godziny czterech ziomków których tak na prawde nie było !! widziałem trupa w czarnym worku i ogólnie faza zmieniła się na straszną o tematyce śmierci . W chuj się bałem ale o dziwo wiedziałem że to haluny więc usiadłem wygodnie i się wszystkiemu przyglądałem . Niesamowita lota którą każdy powinien przeżyć ,jednak po przyjściu na chate dała o sobie znać ogromna ilość soli i zjazd był w chuj ciężki . Częste zapaści które jakoś ogarniałem ,ogólnie czułem się jak na granicy śmierci ale ładując wymyte witaminy z każdą godziną było lepiej ,a co najlepsze obyło się bez rzygania .
Faze oceniam 9.5/10 - chyba tylko LSD się może równać z tym gównem
Chyba powtórze to ale już z ekstrakcją i w towarzystwie nastukanego ziomka :D
Rejestracja: 2007
  • 2744 / 25 / 0


Ale jebie gimbazą.
Rejestracja: 2010
  • 4230 / 594 / 16


Kurwa ziomek rób ekstrakcję bo będziesz robił pod siebie z rozjebanymi nerami
Gdzie Ci moderatorzy fuck mada faka !
Ostatnio zmieniony 31 marca 2013 przez london5, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2013
  • 30 / / 0


Syn Bozy pisze:
Ale jebie gimbazą.
Nie gimbazą tylko techbazą .
london5 pisze:
Kurwa ziomek rób ekstrakcję bo będziesz robił pod siebie z rozjebanymi nerami
Gdzie Ci moderatorzy fuck mada faka !
Już wiem . :-/
Rejestracja: 2010
  • 87 / 3 / 0


Na pierwszy raz postanowiłem wziąć trzy saszetki tantum rosa co wydawało mi się odpowiednią dawką dla mnie.
Tak więc, żeby nie niszczyć już bardziej swojego zniszczonego organizmu przeprowadziłem ekstrakcje.
Do szklanki wsypałem trzy saszetki, zalałem letnią wodą, wymieszałem, a następnie "przefiltrowałem" przez chusteczkę.
Woda znalazła się w innym naczyniu, a domniemana substancja na chusteczce.
Zlizałem dokładnie z chusteczki substancje przy czym co chwile popijałem wodą.
W między czasie czekając na efekty czytałem trip raporty z daną substancją w roli głównej i szukałem odpowiedniej muzyki na moją nocną podróż.
Po ok. 10-20 min. zacząłem odczuwać lekką stymulacje. Chęć do pisania i robienia czegoś, brak zmęczenia, dobre samopoczucie. Po kolejnych 10-20 min. te efekty minęły i nastąpiło zmęczenie, efekt "zajebanych oczów", pogorszenie humoru i lekkie zawroty głowy. Trwało to może 30 min po czym czułem się normalnie.
Siedziałem jeszcze jakieś 3h i wyczekiwałem na sławne benzydaminowe halucynacje. Niestety, żadne efekty wizualne się nie pojawiły. Zawiedziony położyłem się do łóżka i leżałem do rana, ponieważ szybko bijąca pikawa nie pozwalała zasnąć.

Co może być przyczyną nie zadziałania benzydaminy?
Może gdzieś popełniłem błąd? %-D
Rejestracja: 2013
  • 285 / 1 / 0


Może powinieneś był połknąć całą chusteczkę? Dokładnie zlizałeś? %-D
Rejestracja: 2010
  • 4230 / 594 / 16


Może źle odmierzyłeś ilość wody w stosunku do saszetki. Duże straty. Brałeś to w dzień ? Dlatego nie ma halunów.
Rejestracja: 2010
  • 87 / 3 / 0


Chusteczkę wylizałem jak najdokładniej się dało.
Brałem w nocy.
Wydaje mi się, że miałem troche za dużo wody lecz stwierdziłem, że nie ma to większego wpływu na ilość substancji która zostaje na chusteczce. Jeśli jest tak jak mówisz to mój błąd następnym razem się poprawie :)

Ja jeszcze mam jedną teorie co do tego, że nie podziałało:
Jest możliwe, że substancja wchłonęła się przez dziąsła? Coś w stylu LSD jak się kładzie pod język.
Zanim całą chusteczkę wylizałem troche minęło do momentu popicia.
Może w tym tkwi problem.
Posty: 298 Strona 25 z 30
Wróć do „Benzydamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości